Co zabrać ze sobą na Wintercampa?

przez Administrator | Opublikowano 29 stycznia 2019 11:38

Niedawno przedstawialiśmy listę ciekawych biwaków zimowych, a także przybliżaliśmy program jednej z najlepiej znanych imprez szkoleniowych – tegorocznej edycji Wintercampa. Jeśli zdecydowaliście się wziąć udział w tym lub innym zimowym wydarzeniu górskim, niniejszy poradnik sprzętowy może okazać się pomocny.

Aby zimowy biwak był przyjemnością, trzeba się do niego odpowiednio przygotować (fot. wintercamp.org.pl)

Zastanawiając się nad tym, co zabrać ze sobą na Wintercampa, musimy pomyśleć o kilku ważnych grupach sprzętu, pamiętając z jakimi warunkami przyjdzie nam się zmierzyć. Te grupy to:

  • Spanie
  • Odzież
  • Jedzenie
  • Cała reszta

W tej kolejności.

Spanie

To najogólniej śpiwór, namiot i izolacja od podłoża. Wszystkie trzy równie ważne. Śpiwór ma być ciepły – idealnie byłoby zabrać taki z zakresem komfortu odpowiadającym prognozie pogody podanej na dzień przed wyjazdem plus parę stopni w dół skali – przewidziane na błąd meteorologów. To byłby scenariusz idealny, ale wiadomo, że na początku zimowych przygód z biwakowaniem w tle, trudny do zrealizowania.

Przygotowanie do noclegu na śniegu to jedna z najważniejszych kwestii (fot. wintercamp.org.pl)

Na pewno ma być ciepło. Co zatem zrobić? Oto kilka pomysłów, które możecie rozważyć zależnie od tego jak ciepły macie śpiwór:

  • Najłatwiej będzie się „doubrać”. To rozwiązanie polecane tylko osobom, które mają relatywnie ciepłe śpiwory: zakładamy na siebie kominiarkę, grubą bieliznę, warstwę polarową, ciepłe skarpety, itd. – ważne, żeby był to zestaw ciuchów nieużywany w ciągu dnia – wilgoć wyziębia.
  • Zabranie wkładki do śpiwora – grubszej, polarowej – podniesie nam o parę stopni komfort cieplny.
  • Niezłą wkładką może być pożyczony od znajomych drugi, niezbyt gruby śpiwór – jeden z nich powinien być ciut szerszy/dłuższy, żeby pozwolił na rozprężenie się tego, który znajdzie się wewnątrz.

Namiot to kolejny ważny element. Wyśniony zimowy ideał to przestronna, lekka konstrukcja z fartuchami śnieżnymi i dobrą wentylacją, ale nasz kilkuletni przetestowany w różnych warunkach namiot, z którym podróżujemy w cieplejszych porach roku na pewno też sobie poradzi.

Pamiętajmy, że do namiotu dobrze jest mieć partnera/partnerkę – nie trzeba dźwigać wszystkiego samemu, a w dodatku w nocy łatwiej nachuchać parę stopni więcej.

Ostatni w tej grumie element to izolacja. Nawet świetny śpiwór sobie nie poradzi jeśli położymy go na lodowatej podłodze namiotu. Zwykła piankowa karimata – nawet taka gruba (ok. 10 mm to absolutne minimum) zadziała średnio – podmarzniemy. I tutaj znów podobnie jak w przypadku śpiworów: albo mamy ideał – czterosezonową matę piankową/pompowaną/ocieplany materacyk, albo kombinujemy łącząc to co mamy – dwie karimaty, karimatę + matę samopompującą itp. Możemy dodatkowo rozważyć użycie folii NRC jako podkładkę pod maty.

Pamiętajcie, że podczas biwaków szkoleniowych, w razie zimna czy jakichkolwiek innych problemów, możecie zawinąć się na „glebę” do schroniska. Ma być BEZPIECZNIE.

Odzież

Szkolenia odbywają się na zewnątrz – niezależnie od warunków (fot. wintercamp.org.pl)

Jest to druga po spaniu najważniejsza grupa sprzętowa, na którą musimy zwrócić uwagę. Szkolenia odbywają się na zewnątrz niezależnie od pogody. Wszyscy zapewne macie doświadczenia ze swoich zimowych wycieczek i nie trzeba pisać, że druga para rękawic i druga czapka – tak na wszelki wypadek – to konieczność. Więc zabieramy to co się nam sprawdziło na dotychczasowych wyjściach w ośnieżone góry. Dodatkowo trzeba przygotować się na chwile stacjonarnych szkoleń, które odbywają się też na zewnątrz. Wtedy przyda się dodatkowe ocieplenie w postaci zapasowej kurtki, polarka, itp.

Jedzenie

Na Wintercampie [podobnie będzie na innych imprezach szkoleniowych – red.] mamy ten komfort, że zaraz obok jest schron z wielką jadalnią, a serwowane jedzenie pozwala na szybką regenerację po całym dniu szkoleń. Więc w wersji wybieranej przez 99% uczestników (sam też bym tak zrobił) nie martwimy się o topienie śniegu, a śniadania i obiadokolacje jemy w schronie (to co zabraliśmy ze sobą lub to co kupimy nam miejscu).

Cała reszta

Łopata na pewno okaże się bardzo przydatna (fot. wintercamp.org.pl)

Skupię się w tej części tylko na paru rzeczach typowo zimowych. Nie trzeba ich mieć koniecznie ze sobą, ale mogą dość mocno pomóc:

  • Łopata śnieżna – będziemy mieć trochę łopat, ale jak macie własną to weźcie – budowa obozowiska będzie szybsza
  • Ogrzewacze chemiczne albo katalityczne – docieplają śpiwór, buty ręce – przydatny gadżet
  • Termos – to oczywista sprawa – dobrze mieć coś ciepłego do picia w trakcie szkole

Krzysztof Kapluk
prowadzący szkolenie sprzętowe na Wintercampie
szef sprzedaży i kierownik poznańskiego sklepu Woda Góry Las

***

Więcej na temat tegorocznych zimowych szkleń i biwaków w górach przeczytacie w naszych artykułach:

***

Outdoor Magazyn jest patronem medialnym Wintercamp X oraz Wintercamp Family X.

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn