Zielona strona Outdoor Magazynu: Bądźmy odpowiedzialni

przez Michał Gurgul | Opublikowano 30 stycznia 2019 20:09

Zima to dla zwierząt bardzo trudny okres. Czas „na krawędzi”, gdy walczą o przetrwanie. Czasem radosny szus skitourowca może oznaczać dla wycieńczonego i spłoszonego ptaka, który zerwie się do lotu, ostatni wydatek energii. Pamiętajmy, że wędrując, wspinając się czy jadąc na nartach, jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za przestrzeń, w której działamy.

Zielona strona Outdoor Magazynu: Bądźmy odpowiedzialni (fot. Jan Krzeptowski-Sabała)

W lesie, górach, zachowajmy ciszę i spokój. Jeśli zauważymy zwierzęta, obserwujmy je z daleka. Nie zbliżajmy się do nich, a gdy natrafmy na tropy, nie podążajmy ich śladem.

Zimą wysoko w górach nie ma wielu zwierząt, ale te, które można spotkać, należą do gatunków bardzo rzadkich i zagrożonych. To, że kozice nie uciekają w panice przed człowiekiem, niekoniecznie musi oznaczać, iż się nie boją. Czasem mogą już po prostu nie mieć siły i wolą zaryzykować bliski kontakt z człowiekiem, niż dalej brnąć w śnieżnych zaspach.

Świstaki większość zimy przesypiają, narciarze nie stanowią dla nich wówczas zagrożenia. Zwierzęta wychudzone po półrocznym śnie zimowym wychodzą z nor około połowy kwietnia. Na Słowacji 15 kwietnia jest ofcjalną datą kończącą sezon skialpinistyczny w Tatrach. Po polskiej stronie nie ma ściśle ustalonej daty, ale po tym terminie warto ograniczyć swoją skitourową działalność, a jeśli już zdecydujemy się na narciarską wycieczkę, należy poruszać się zgodnie z przepisami i zwracać baczną uwagę na to, co dzieje się w przyrodzie. Bywa, że TPN zamyka poszczególne rejony Tatr dla skitourowców. Nie robi tego „na złość” skialpinistom, ale by ochronić dzikie zwierzęta. Wiosna w Tatrach to nie tylko frny i słońce, lecz także pora godów, rodzenia i wychowywania młodych.

Górna granica lasu i regiel górny to także środowisko bytowania cietrzewi. Ptaki te często chowają się przed wiatrem i mrozem w swoich igloo. Jeśli podejdziemy zbyt blisko, możemy je zaniepokoić i zmusić do zerwania się do lotu. Będzie to dla nich oznaczało uszczuplenie rezerw życiowych. Wysiłek spowodowany spłoszeniem może mieć fatalne skutki

Niektóre niedźwiedzie zakładają gawry w kosodrzewinie, czasem dość blisko letniego przebiegu mniej popularnych szlaków. Gawra wielokrotnie wykorzystywana przez niedźwiedzie znajduje się kilkadziesiąt metrów od szlaku z Hali Gąsienicowej na Polanę Waksmundzką. Dlatego w rzadziej odwiedzanych rejonach starajmy się trzymać naprawdę blisko właściwej linii szlaku. Niedźwiedzice rodzą młode w środku zimy. Małe ważą wówczas zaledwie kilkaset gramów, są nagie, ślepe i całkowicie uzależnione od matki. Jeśli wygonisz niedźwiedzicę z gawry, młode zginą w ciągu kilku godzin. Takie przypadki, niestety, nie należą do rzadkości.

W lesie żyje znacznie więcej zwierząt, którym obecność człowieka – nawet krótkotrwała – może przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu. Dlatego na obszarach leśnych poruszajmy się ściśle wyznaczonymi szlakami. Nie ma tu zbyt wielu miejsc zagrożonych lawinami, a jeśli zagrożenie jest bardzo duże, najlepiej zmienić plany i jechać na przykład w Gorce albo Magurę Spiską. To całkiem blisko – i doskonale widać Tatry.

W razie pilnej potrzeby fizjologicznej należy zrobić wszystko tak, aby nikt nie wiedział, co się w danym miejscu działo. Zasypanie śniegiem nie jest rozwiązaniem. Wiatr za chwilę wydobędzie „dowody rzeczowe” na światło dzienne. Najlepiej zapakować wszystko, co się da, do specjalnego, hermetycznego worka toaletowego i zabrać ze sobą. Mocz najlepiej oddawać na skały. Wówczas nikt – ani człowiek, ani zwierz – nie będzie narażony na przypadkowe zjedzenie żółtego śniegu.

Zielona strona Outdoor Magazynu: Bądźmy odpowiedzialni (fot. Jan Krzeptowski-Sabała)

Nie należy zabierać w góry psów – nawet na smyczy i w kagańcu. W każdym psie drzemią instynkty jego drapieżnych przodków, a co za tym idzie – każdy jest potencjalnym zagrożeniem dla dzikich zwierząt. Zapach psa to dla nich zapach drapieżnika, który generuje stres i powoduje ucieczkę. Dla żyjących w Tatrach wilków pies jest z kolei łatwą zdobyczą i łakomym kąskiem. Jego obecność może też sprowokować atak niedźwiedzia.

Nie dokarmiajmy żadnych zwierząt, nawet ptaków. Może im to zaszkodzić – zmienić ich naturalne zachowania, narazić na ataki drapieżników lub kłusowników i inne niebezpieczeństwa.

Starajmy się produkować jak najmniej śmieci. Picie zabierajmy do butelki wielokrotnego użytku, kanapki do pudełek. Jeśli jednak po posiłku zostanie papier lub folia – zapakujmy ją z powrotem do plecaka. Starajmy się nie pozostawić żadnego śladu ani okruszka, ogryzka po jabłku, skórki banana.

Zanim wyruszysz w Tatry, zapoznaj się z zasadami obowiązującymi turystów pieszych i narciarzy skiturowych.

W polskich Tatrach nie zamyka się szlaków (poza nielicznymi wyjątkami, o czym poniżej). Turysta może wędrować po szlakach turystycznych w każdych warunkach, jeśli uzna, że jego zimowo-górska wiedza, umiejętności i posiadany sprzęt są wystarczające.

Od 1 grudnia do 15 maja Tatrzański Park Narodowy ze względu na ochronę przyrody zamyka na cały okres następujące szlaki:

  • Morskie Oko – Świstówka – Dolina Pięciu Stawów Polskich
  • Szlak na Czerwone Wierchy od Doliny Tomanowej do Chudej Przełączki
  • Szlak na Giewont od Przełęczy w Grzybowcu po Przełęcz Kondracką Wyżnią

Pozostałe szlaki są otwarte całą zimę, choć ze względu na ochronę przyrody (lub, wyjątkowo – z powodu występujących szczególnych zagrożeń) TPN może zamknąć niektóre szlaki czy poszczególne rejony Parku.

Pewien problem stwarza zasada mówiąca, że po Tatrach można poruszać się tylko po znakowanych szlakach. Zimą przebiegu szlaku w terenie wysokogórskim zazwyczaj nie widać. Nie widać ścieżki, nie widać oznakowania, a na dodatek, chcąc poruszać się bezpiecznie, nie zawsze możemy iść tak, jak prowadziłby nas szlak letni (na przykład dojście do schroniska w Pięciu Stawach Polskich, dojście do Morskiego Oka, odcinek szlaku Zawratowym Żlebem na Zawrat). Dlatego zimą TPN dopuszcza wędrówkę „w obrębie czy obszarze szlaków”, tak, żeby to wędrowanie było w miarę bezpieczne.

Zielona strona Outdoor Magazynu: Bądźmy odpowiedzialni (fot. Jan Krzeptowski-Sabała)

Z zimy na zimę w Tatrach przybywa skiturowców. Turystykę narciarską na terenie TPN można uprawiać na szlakach turystycznych oraz szlakach narciarskich. Gęsta sieć szlaków narciarskich znajduje się w górnej części Doliny Bystrej, a dokładniej – w Dolinach Goryczkowej i Kondratowej. Kolejny szlak to dawna nartostrada prowadząca z Hali Gąsienicowej do Kuźnic. Jeszcze inny zlokalizowany jest w Dolinie Chochołowskiej.

Uwaga – turystyka zimowa wymaga odpowiedniego przygotowania, górskiej edukacji i umiejętności oraz sprzętu asekuracyjnego i lawinowego. Więcej informacji o zimowej turystyce, zasadach bezpieczeństwa i ochrony przyrody znajdziesz na www.tpn.pl.

Tatrzański Park Narodowy

Tagi

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn