Rafał Bielawa rekordowo na Głównym Szlaku Sudeckim

przez Michał Gurgul | Opublikowano 09 października 2018 10:32

82 godziny i 46 minut – tyle wynosi prawdopodobnie pierwszy rekord biegowy na Głównym Szlaku Sudeckim w formule ze wsparciem. Trasa liczy 444 km i jest jednym z trzech najdłuższych szlaków w Polsce. Najdłuższy z nich, Główny Szlak Beskidzki, Rafał Bielawa pokonał również w rekordowym czasie w zeszłym roku.

Rafał Bielawa: „Twarz moja, poczucie humoru także moje” (fot. Darek Pietrzak)

Rafał Bielawa ma aktualnie 44 lata co najwyraźniej jest doskonałym wiekiem dla pobijania kolejnych rekordów. W zeszłym roku biegacz pokonał w formule ze wsparciem Główny Szlak Beskidzki (ok. 502 km) w czasie 108 godzin i 55 minut. Po raz pierwszy w historii polskiego biegania górskiego jeden zawodnik ustanowił rekordy na najdłuższych szlakach polskich gór rok po roku. Rekord Rafała z GSB nadal pozostaje niepokonany, a biegacz ma również na swoim koncie wcześniejszy rekord na tym szlaku w formule bez wsparcia.

O 4 rano, 4 października Rafał wyruszył biegiem z Prudnika w kierunku Świeradowa-Zdroju na swoje kolejne wyzwanie (jak mówi, wszystkie te czwórki są dziełem przypadku). Jego trasę wyznaczał czerwony szlak – Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowiczao długości 444 km. Jest to trasa prowadząca przez najciekawsze partie Sudetów, oznakowana w 1948 r.

Główny Szlak Sudecki (fot. event.trackcourse.com)

Rafał zdecydował się przebiec GSS z kilku powodów. Po pierwsze mieszkając we Wrocławiu, do najdalszego punktu szlaku miał zaledwie 140 km co znacząco ułatwiało logistykę. Po drugie, według jego ustaleń nikt wcześniej nie pokonał biegowo całości tej trasy. Oznaczało to, że niezależnie od wyniku, Rafał ustanowi rekord. Pomimo tego biegacz sam wyznaczył sobie ambitny cel – chciał pokonać trasę w około 80 godzin.

Cel udało się ozrealizować. Rafał pokonał Główny Szlak Sudecki w czasie 82 godziny i 46 minut. Jak sam przyznaje trasa była nieco mniej wymagająca technicznie niż GSB, łatwiejsza była też logistyka, wydaje się jednak – szczególnie sądząc po dotychczasowym zainteresowaniu biegaczy GSS – że rekord może utrzymać się przez długi czas.

Oto komentarz Rafała po ukończonym biegu:

Cieszę się, że Główny Szlak Sudecki mam już za sobą. Mimo sporych problemów udało mi się przy pomocy świetnych ludzi pobiec go na tyle dobrze, że wstydu chyba nie ma (śmiech). Co dla mnie jest najważniejsze? Ludzie, to że pokonałem swoje słabości oraz brak problemów żołądkowych – to jak na jeden bieg zupełnie niezła pula.

Rafała wspierał support w składzie: żona Gosia, Adam Banaszek, Piotrek Perkowski, Paweł Jach, Krzysiek Dołęgowski i Łukasz Buszka. Ponadto jak mówi biegacz, na różnych odcinkach trasy towarzyszyła mu cała masa znajomych biegaczy z Wrocławia, których nazwisk nie chce wymieniać z obawy, by kogoś nie pominąć.

Michał Gurgul
źródło: Rafał Bielawa, festiwalbiegowy.pl

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn