„Jakoś to będzie” zimą nie zadziała – turystyka zimowa dla początkujących (i nie tylko)

przez Administrator | Opublikowano 21 grudnia 2016 16:53

„Przy dobrej pogodzie, w dobrych warunkach i po przedeptanym śladzie wejście na Zawrat może nie nastręczać wielkich trudności. Jeżeli jednak któryś z wymienionych elementów ‘nie zadziała’, to taka wycieczka może okazać się wyzwaniem nie tylko dla turysty, ale także dla ekipy ratowniczej” – o tym, co warto wiedzieć, zanim wyruszymy na zimowy tatrzański szlak, opowiada instruktor PZA, Bogusław Kowalski*.

Aneta Żukowska: W Tatrach zima już trwa w najlepsze, wielu śmiałków skusi się więc także na swoje pierwsze zimowe wycieczki. Jak zacząć przygodę z zimową turystyką, co należy sobie uświadomić na samym początku?       

Bogusław Kowalski: Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie, czy potrafię poruszać się w terenie, w który się wybieram. Czy mam świadomość, że w przypadku braku umiejętności mogę stracić życie lub zdrowie? Mam nadzieję, że odpowiedzi pozwolą nam spojrzeć na siebie krytycznie i uzmysłowią nam nasze braki. W górach jesteśmy dla siebie największym zagrożeniem, a wynika to z trzech postaw:

  • nie wiem, że nie wiem/nie umiem
  • wydaje mi się, że wiem/umiem
  • wiem, że nie wiem/nie umiem, ale jakoś to będzie

Zdaję sobie sprawę, że całkowite wyplenienie tych postaw jest niemożliwe, ale naprawdę warto zrobić wszystko, żeby nie sprawdzać, jakie konsekwencje niesie z sobą wcielanie ich w życie.

Wyjście zupełnie początkującej osoby nad Czarny Staw Gąsienicowy czy Czarny Staw nad Morskim Okiem bywa początkim przygody z zimową turystyką (fot. arch. Bogusław Kowalski)

Czy zimowa turystka jest dla każdego?

Moim zdaniem dla każdego, wszystko zależy od celów, jakie sobie stawiamy. Czy są one adekwatne do naszych umiejętności, czy potrafimy przewidzieć wszystkie zagrożenia wynikające z działania zimą w górach i umiemy do nich się przygotować. Dla jednego spełnieniem marzeń będzie dojście asfaltem Morskiego Oka, inny zatrzyma się nad Czarnym Stawem, a bardziej zaawansowany wyruszy wyżej. Każdy z nich będzie – choć w różnym stopniu – wystawiony na niebezpieczeństwa obiektywne. Pamiętajmy, że dojście do Moka zagrożone jest lawinami nie tylko pod Żlebem Żandarmerii, ale także w pobliżu Wodogrzmotów Mickiewicza.

Jak zatem przygotować się do zimowej przygody? Czy będą nam potrzebne jakieś kursy już na samym początku, czy na „ten pierwszy raz” możemy wyruszyć bez tego typu wiedzy?

Znów: jest to zależne od celu, jaki sobie stawiamy. Przy dobrej pogodzie, w dobrych warunkach i po przedeptanym śladzie wejście na Zawrat może nie nastręczać wielkich trudności. Jeżeli jednak któryś z wymienionych elementów „nie zadziała”, to taka wycieczka może okazać się wyzwaniem nie tylko dla turysty, ale także dla ekipy ratowniczej. W złych warunkach już samo dojście na Halę Gąsienicową może się okazać problemem. Nie raz walczyłem dosłownie o każdy metr na przełączce zwanej Diabełkiem. W dodatku sam trawers Skupniów Upłaza w złych warunkach bywa lawiniasty. Tak więc, odpowiadając na pytanie, wszystko zależy od warunków śnieżnych i pogodowych. Jednak często wyjście takiej zupełnie początkującej osoby nad Czarny Staw Gąsienicowy, czy Czarny Stan nad Morskim Okiem, bywa początkiem przygody z zimową turystyką. Idąc na kurs, warto mieć świadomość, czego oczekujemy po takim szkoleniu.

Czy zimą potrzebna nam jest lepsza górska kondycja niż latem?

Z pewnością, chodzenie w zapadającym się głębokim śniegu, wzmożony z powodu niskich temperatur wydatek energetyczny, większy zazwyczaj plecak powodują, że szybciej się męczymy, a więc powinniśmy zimą mieć lepszą kondycję.

Z jakimi trudnościami przyjdzie się nam mierzyć na pewno?

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn