Za nami słowackie zawody Bokami Zapadnych Tatier

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 28 marca 2013 15:40

Równolegle do francuskich zawodów Pierra Menta rozegrano trzydniowe zawody Bokami Tatr Zachodnich, przez niektórych nazywanych słowacką Pierra Mentą. Z uwagi na trzydniową formułę oraz teren, w którym poprowadzono poszczególne etapy, są to najtrudniejsze zawody w Tatrach.

Oprócz przygotowania kondycyjnego i doskonałej jazdy na nartach, trzeba wykazać się praktyczną umiejętnością wykorzystywania sprzętu zimowego: raków, czekana i poruszania po ubezpieczonych poręczówką odcinkach. W tegorocznej edycji wystartowało dziesięć zespołów z Polski i dwa polsko – słowackie teamy.

Znaczny opad śniegu spowodował, że organizatorzy musieli zaproponować zawodnikom nieco skróconą wersję trasy, ale i tak przez 3 dni należało pokonać 42 km oraz 5200 m przewyższenia. Trzeci stopień zagrożenia lawinowego spowodował, że etapy wytyczone zostały w ciekawy sposób na terenie dolin Salatyńskiej, Spalonej i Żarskiej, wykorzystując w pełni walory terenowe tych rejonów.

 

Bokami Zapadnych Tatier 2013 (fot. Monika Strojny)

Bokami Zapadnych Tatier 2013 (fot. Monika Strojny)

Bokami M-Strojny (59)male Bokami M-Strojny (89)male Bokami M-Strojny (96)male Bokami M-Strojny (101)male Bokami M-Strojny (132)male Bokami M-Strojny (156)male Bokami M-Strojny (158)male Bokami M-Strojny (176)male Bokami M-Strojny (215)male Bokami M-Strojny (222)male Bokami M-Strojny (246)male

Pierwszego dnia nie udało się przedostać na południową stronę Tatr i po zakończeniu etapu, przebiegającego przy super nie wyjściowej pogodzie (mgła, opad śniegu, wiatr), nastąpił przejazd autokarami do Żarskiej. Tam też przez kolejne dwa dni miały miejsce starty etapów, a pogoda z dnia na dzień robiła się coraz lepsza.

Podczas drugiego, najdłuższego, dnia zawodów były do pokonania dwa podejścia: od początku doliny poprzez Żarską przełęcz na Rohacz Płaczliwy oraz po krótkim zjeździe podejście na Smutną, gdzie czekał na uczestników ciekawy, techniczny odcinek graniowy w rakach, w kierunku Banówki, z wykorzystaniem poręczówek założonych przez organizatorów.

Ostatni, trzeci etap przy pięknej, zimowej pogodzie zaoferował trzy podejścia oraz emocjonujące zaporęczowane zejście w trudnym terenie do dol. Spalonej.

Bezkonkurencyjni okazali się zawodnicy słowaccy Milan Madaj (HO James Bobrovec) i Jozef Hlavco (SkiAlp Bobrovec), którzy wygrali z przewagą 18 minut nad następnym zespołem.

Najlepszy polski męski team – Jacek Żebracki (GOPR/KS Kandahar) i Mateusz Kulig (KW Zakopane), zakończył zawody na 5. pozycji, natomiast wśród pań Justyna Żyszkowska (TKN Tatra Team/DYNAFIT) z Simona Triznova (James Bobrovec) zajęły 3. miejsce, tracąc jedynie dwie minuty do drugiego zespołu.

Tegoroczną edycję Bokami Tatr Zachodnich ukończyło 77 par, pełne wyniki na stronie organizatora: http://bokami.skialpfest.sk/index.php?id=13/news

Gratulujemy!

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn