Wyprawa PZA na Dhaulagiri: prace nad obozem trzecim

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 11 maja 2013 13:39

7 maja około godziny drugiej w nocy Darek i Tamara a następnie około 3 w nocy Piotr, Robert, Marcin, Jacek i Sonam wyszli do obozu pierwszego. Marcin i Jacek po około 4 godzinach dotarli do jedynki i postanowili kontynuować do dwójki. Pozostała część grupy została tego dnia w obozie pierwszym.

8 maja Jurek i Agna wyszli około 3. w nocy do obozu pierwszego i dotarli do niego po około 6 godzinach. Po około dwugodzinnej przerwie postanowili dojść do obozu drugiego jeszcze tego samego dnia.

W drodze na 7000 m (fot. Agna Bielecka)

W drodze na 7000 m (fot. Agna Bielecka)

 

Powyżej obozu drugiego (fot. Dariusz Załuski)

Powyżej obozu drugiego (fot. Dariusz Załuski)

Szukanie starego obozu II (fot. Dariusz Załuski)

Szukanie starego obozu II (fot. Dariusz Załuski)

Obóz II (fot. Dariusz Załuski)

Obóz II (fot. Dariusz Załuski)

W tym czasie Piotrek, Robert Tamara Darek i Sonam byli już w drodze do obozu drugiego a Marcin i Jacek wyszli powyżej obozu drugiego. Około 10 rano godzinę po wyjściu Jacek i Marcin zawrócili z wysokości około 6700 m n.p.m. ze względu na pogorszenie stanu zdrowia Jacka i postanowili zejść od razu do bazy.

9 maja Tamara i Darek oraz Piotr, Robert i Sonam wyszli do góry – była to próba odnalezienia depozytu, oraz rekonesans do około 7000 m. Agna i Jurek zostali w c2. 10 Robert i Sonam zeszli do bazy a dwa zespoły: Tamara i Darek oraz Piotr Jurek i Agna wyszły z zamiarem założenia obozu trzeciego na wysokości zależnej od postępu prac przy poręczowaniu. Nieco po południu istotnie wzmógł się wiatr.

Początek poręczówek na 6700 m (fot. Agna Bielecka)

Początek poręczówek na 6700 m (fot. Agna Bielecka)

Biwak Załuskiego i Styś na 6900 m (fot. Dariusz Załuski)

Biwak Załuskiego i Styś na 6900 m (fot. Dariusz Załuski)

Początek poręczówek na 6700 m (fot. Piotr Tomala)

Początek poręczówek na 6700 m (fot. Piotr Tomala)

W tym czasie Tamara i Darek postanowili rozbić namiot na na zastanej gotowej platformie na wysokości około 6900 – 7000 m n.p.m. Ze względu na stale wzmagający się silny wiatr, znajdujący się nieco poniżej zespół Piotra, Jurka i Agny podjął burzliwą dyskusję dotyczącą dalszego planu działania. W zaistniałej sytuacji istniało duże prawdopodobieństwo, że rozbicie namiotu mogło się nie udać i groziło jego utratą lub uszkodzeniem. Decyzją kierownika było pozostawienie depozytu i powrót do obozu pierwszego.

Agna zostawiwszy plecak na lekko wyszła na rekonesans do wysokości, gdzie kończyły się poręczówki – do wysokości 7200 m. Piotr, Jurek i Agna zeszli jeszcze tego samego dnia do bazy do której dotarli około 21:30 natomiast Tamara i Darek spędzili noc na wysokości około 7000 m n.p.m. i kolejnego dnia – 11 maja przed południem dotarli bezpiecznie do bazy.

Annapurna (fot. Agna Bielecka)

Annapurna (fot. Agna Bielecka)

 

Na dzień dzisiejszy prognozy zapowiadają trzy dni intensywnego opadu i kiepskiej pogody co uwięzi nas w bazie. Dalsze plany uzależnione będą od prognoz.

Marcin Miotk i Jacek Żebracki ze względu na stan zdrowia Jacka zrezygnowali z dalszego udziału w wyprawie i dnia 10 maja opuścili bazę. Obecnie w bazie sypie grad.

Pozdrawiamy

Wyprawa PZA na Dhaulagiri

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn