„MANIFEST” Mateusza Waligóry

przez Administrator | Opublikowano 27 stycznia 2019 13:55

Polska to nie jest kraj dla #mikroprzygód. Jest piękna, bywa dzika. Przychodzi jednak taki moment, gdy dostajesz kubeł zimnej wody na głowę…

fot. FB Mateusz Waligóra

Polska to nie jest kraj dla #mikroprzygód. Jest piękna, bywa dzika. Przychodzi jednak taki moment, gdy dostajesz kubeł zimnej wody na głowę. Plan był prosty: ognisko na plaży, wymiana doświadczeń, opowieści o podróżach a na koniec wschód słońca nad Bałtykiem. Wszystko w ramach grupy Mikroprzygody TRÓJMIASTO. Pozwolenia na ognisko wydaje Urząd Morski. Składam wniosek, przelewam hajs. Czekam. Dosyłam zgodę dzierżawcy terenu – nie ma przeciwwskazań. Niestety urzędy często mają inne zdanie. Dostaję odmowę i czuję jak frustracja narasta. Bo chodzi o ochronę przyrody.

ALLEMANSRÄTTEN

‘Prawo wszystkich ludzi’ obowiązuje na północy. W Szwecji, Norwegii i Finlandii. Jego przekaz jest jasny: każdy człowiek ma prawo do kontaktu z naturą, bo jest jej integralną częścią. Każdy może do woli włóczyć się po lasach, zbierać grzyby, jagody czy kwiaty. Pływać w rzekach i jeziorach, a gdy tylko czuje taką potrzebę ruszyć w góry i biwakować w dowolnym niemal miejscu (minimum 150 metrów od zabudowań), jeśli tylko swoją obecnością nie ingeruje w życie innych ludzi. Byłem za kołem podbiegunowym w szwedzkiej Laponii i na norweskim płaskowyżu Hardangervidda. Nie znalazłem tam ani jednego papierka, a śnieg przy wydeptanych ścieżkach ma kilkanaście odcieni, ale żaden z nich nie jest żółty. Bo ochrona przyrody to kwestia tego co mamy w głowach. Kolejne zakazy tego nie zmienią. Jeśli ci na czymś zależy to o to dbasz. Proste. Właśnie takie jest prawo wszystkich ludzi. Nazywają je Allemansrätten.

PO PIERWSZE NIE ZABIJAJ

W czerwcu i lipcu przejechaliśmy z dzieciakami Polskę na rowerach – od Helu po Śnieżkę. Kilkusetletnie zabytki, wspaniałe muzea i jakiekolwiek inne przejawy ludzkiego potencjału nie miały dla nas najmniejszej wartości. Z zapałem jednak próbowaliśmy zaszczepić w naszych synach pasję do przebywania na świeżym powietrzu: dzikiej natury, biwaków, ognisk, wspinania na drzewa, górskich wędrówek czy kajakowych spływów. Obserwowanie jak sobie radzą, budują swą niezależność oraz wiedzę o otaczającym ich świecie od początku były dla nas najlepszą nagrodą za wszystkie trudy i wyrzeczenia tej niełatwej podróży. Ze zdumieniem obserwowałem jak Franek po krótkim odpoczynku w cieniu drzewa, machał mu swoją małą rączką na pożegnanie, mamrotając ciche ‘dziękuję’. Za co? Za cień, który nam dało. Wrażliwość oraz związek z naturą jest czymś, z czym rodzimy się na tym świecie. Naszym celem nie jest wytworzenie tych emocji i potrzeb w naszych dzieciach, one już w nich są. Zróbmy wszystko by ich w nich nie zabić, by kolejne pokolenia nie poznawały świata już tylko za pomocą YouTube.

OCHRONA PRZYRODY W POLSCE

I teraz gorzko: żyjemy w kraju, w którym narodowym wrogiem z dnia na dzień staje się kornik w tysiącletniej puszczy. W kraju, w którym gość z dużą flintą i małym ptakiem może cię bez większych konsekwencji postrzelić tylko dlatego, że za bardzo przypominasz dzika. Nie możesz natomiast legalnie, wraz z grupą przyjaciół spędzić nocy pod namiotem w dowolnym miejscu w lesie. Mamy w Polsce 23 Parki Narodowe, ponad 120 krajobrazowych i spory odsetek terenów chronionych w inny sposób. Do tego dziesiątki tysięcy zakazów i obostrzeń. Ochrony przyrody powinno dokonywać się poprzez edukację, bo (powtórzę raz jeszcze): jeśli ci na czymś zależy to o to dbasz. Każdy kolejny zakaz to objaw bezradności państwa, a od pokoleń wiemy, że to co zakazane kusi najbardziej. Nie jesteśmy intruzami natury, nie rywalizujemy z nią. Jesteśmy jej częścią.

MANIFEST MIKROPRZYGÓD

Ten tekst to dla mnie pewnego rodzaju manifest. Skierowany jest do was drogie Parki Narodowe, Urzędy Morskie i Nadleśnictwa. Będę spał w namiocie, rozwieszał hamak, kopał jamy śnieżne, pływał w jeziorach i rzekach. Będę uczył tego swoje dzieci i namawiał wszystkich, którzy widzą w tym jakąś wartość. Będę to robił pomimo tego, że jest to nielegalne. Pewnie, że wolałbym się z wami spotkać przy ognisku zamiast w prokuraturze. Ale to wy dokonujecie wyboru. Bez natury jesteśmy niczym. Nie zmienicie tego.

Nieważne czy myślisz tak jak ja. Jeśli bliskość natury jest dla Ciebie wartością dołącz do jednej z mikroprzygodowych grup: POZNAŃ, WARSZAWA, TRÓJMIASTO, KRAKÓW, a przygodowe wpisy w sieci oznacz tagiem #mikroprzygody. Jest nas wielu. Wiem to.

PODZIEL SIĘ TYM MANIFESTEM Z INNYMI!

Mateusz Waligóra

***

Tekst ukazał się pierwotnie 6 lutego 2018 r. na stronie Mateusza Waligóry.

Mateusz Waligóra (fot. FB)

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn