Test plecaka Fjällräven KEB Hike 30

przez Michał Gurgul | Opublikowano 27 grudnia 2018 15:54

Niedawno przyglądałem się dyskusji prowadzonej na jednej z facebookowych giełd sprzętu. Pod zdjęciem plecaka znanej w Polsce i popularnej pod koniec zeszłego stulecia marki pojawiały się coraz to bardziej melancholijne komentarze. Jasno wynikało z nich jedno: „Kiedyś to były plecaki!”.

Jesienny trekking z plecakiem KEB

Mi akurat nie udziela się ta tęsknota, dlatego postanowiłem sprawdzić, jaki poziom komfortu i jakości prezentują plecaki dzisiaj. Mój wybór padł na plecak KEB Hike 30 szwedzkiej marki Fjällräven.

Trzeba przyznać, że rzeczywiście nie wszystkie współczesne plecaki są wygodne, pakowne i długowieczne. Wynika to zazwyczaj z ich specjalistycznego przeznaczenia. Często projektanci poświęcają jedne właściwości na rzecz innych. Zazwyczaj duże znaczenie ma dzisiaj waga – jej obniżanie odbywa się nieraz kosztem innych parametrów. Kiedyś plecaki różniły się przede wszystkim pojemnością, rzadziej systemem nośnym, czy nawet kolorem. Dzisiaj mamy plecaki lekkie, ultra-lekkie, kompaktowe, ekologiczne, minimalistyczne… nie oznacza to jednak, że nie ma już plecaków wygodnych i trwałych. Właśnie taki jest KEB Hike 30.

Pierwsze wrażenia

„Czy coś jest już w środku?” – pomyślałem, biorąc KEB-a po raz pierwszy do ręki. 1440 g to stosunkowo dużo, nawet jak na plecak o przeznaczeniu głównie turystycznym i skitourowym. Wagę możemy jednak obniżyć do 1150 g, wyciągając pokrowiec przeciwdeszczowy i demontując pas biodrowy. Taki wynik zapewnia już dobrą pozycję wśród plecaków skitourowych, nadal jednak znajdziemy sporą ilość plecaków turystycznych o pojemności 30 l i wadze poniżej 1 kg. Co więc otrzymujemy w zamian?

Jakość wykonania

Już w pierwszej chwili zauważamy, że jakość wykonania jest nieprzeciętna, nawet jak na dzisiejsze standardy. Wszystkie szwy i łączenia są precyzyjne. Zamki, klamry i paski wykonane z materiałów budzących zaufanie – te elementy działają płynnie, a równocześnie ze słusznym oporem. Plecak jest pięknie skrojony i sprawia wrażenie bardzo mocnego.

Przemyślana konstrukcja zewnętrznej
kieszenie na butelkę lub termos

Materiały

Główny materiał zewnętrzny to G-1000 HeavyDuty Eco S (65% poliester, 35% bawełna). Jest on przyjemny w dotyku i ładnie się prezentuje, niestety też łatwo się brudzi. Eko-świadomych użytkowników ucieszy fakt, że poliester użyty do jego produkcji pochodzi z recyklingu, a bawełna jest organiczna. Dołączony pokrowiec przeciwdeszczowy wykonany jest z nylonu – również z recyklingu.

Testy pokazały, że materiał główny jest wytrzymały i odporny na nieprzedłużający się opad deszczu. W przypadku silniejszej lub trwającej dłuższy czas ulewy (pierwsze zaczynają przeciekać zamki) należy skorzystać z pokrowca przeciwdeszczowego, który zapewnia absolutną ochronę. Plecy KEB są nieprzemakalne.

Funkcjonalność

Plecak Fjällräven to bardziej Apple niż Microsoft. Wszystkie rozwiązania są przemyślane, niezawodne w trudnych warunkach i sprawiają, że ma się ochotę zapinać i odpinać klamry, zamki, regulować paski, przypinać kijki, narty, butelki, bukłaki… Wszystko ma swoje miejsce i sprawdza się w akcji. Drobiazgi takie jak: dodatkowa taśma przy systemie do troczenia nart/kompresowania plecaka; ciasny „slot” na rurkę od camelbacka; regulacja pasa piersiowego, który przesuwa się po niezauważalnej „szynie” w górę i w dół; zintegrowany woreczek na pokrowiec przeciwdeszczowy; mikro-kieszonki, w które chowają się pętle do mocowania czekanów (absolutny szał!); mała pętelka do poluzowania klamry kieszeni na bidon, elastyczna wstawka materiału w tejże kieszeni; czy nawet stylowe logo wytłoczone na kawałku skóry – wszystko to, w połączeniu ze świetnymi materiałami i doskonałą jakością wykonania, to atuty KEB-a, które usprawiedliwiają jego dość wysoką cenę.

Wygodny system do troczenia nart, kijków oraz kompresji plecaka

Pakowność

Główna komora ze schodzącym nisko zamkiem pomieści bez problemu ekwipunek na jednodniowe wycieczki trekkingowe i skitourowe, a także kilkudniowe wyprawy z noclegami w schronisku, lub latem – w hamaku albo „pod chmurką”. Konstrukcja uniemożliwia wypchanie komina czy przestrzeni pod klapą do granic możliwości, co niektórzy mogą uznać za mankament, inni – za atut. KEB o pojemności 30 l wymusza rozsądne pakowanie i skutecznie chroni przed przeciążeniem pleców.

Mała kieszeń wewnętrzna

Dodatkowa kieszeń tylna jest zaskakująco obszerna, a jej pojemność nie zmniejsza się znacznie, gdy środek plecaka jest wypełniony. Jeśli zrezygnujemy ze stosunkowo dużego pokrowca przeciwdeszczowego, otrzymujemy dodatkową kieszonkę na drobiazgi.

Komfort

Czy nowoczesny sprzęt może równać się pod tym względem ze wspominanymi z rozrzewnieniem przez moich facebookowiczów plecakami z lat 90.?

System nośny zasługuje na najwyższą ocenę

W tej kategorii – plecaków o pojemności około 30 l – nie miałem nigdy do czynienia z wygodniejszym systemem nośnym. Nazywa się po prostu Perfect Fit i sama nazwa oddaje dobrze jego zalety. Pasy ramienne układają się w odpowiednim miejscu i dobrze przylegają, pas biodrowy jest optymalnej szerokości, plecy są sztywne, a równocześnie miękkie. Są też idealnie wyprofilowane, a dość skomplikowana konstrukcja cienkich rurek, plastikowej płyty i elastycznej pianki schowana jest głęboko w „trzewiach”, dzięki czemu KEB zachowuje estetyczny wygląd. Regulacja pozwala na optymalne dopasowanie – wyregulowany plecak sprawia przyjemne wrażenie obejmowania pleców.

Trwałość

Ten aspekt niestety trudno jest ostatecznie określić po 3 miesiącach testowania. Plecak towarzyszył mi niemal codziennie: w drodze na treningi, w skałach, na trekkingach w Beskidach i w Tatrach.

Nieoszczędzany, bezlitośnie upychany, rzucany na kamienie i ziemię, wielokrotnie moczony, ani razu się nie poddał. Żaden element się nie zużył, nie zniszczył, a uprany plecak mógłby uchodzić za nowy. Na ostateczną odpowiedź co do trwałości KEB-a przyjdzie nam czekać kilka lat – czy tyle, ile wytrzymywały dawne plecaki? Jeśli jednak miałbym dzisiaj obstawiać – w przypadku Fjällrävena nie miałbym żadnych obaw.

Podsumowanie

Wysoka cena i stosunkowo wysoka waga to z pewnością dwa największe mankamenty KEB-a Hike 30. Jeśli jednak szukamy wygodnego plecaka na lata, plecaka w góry – latem i zimą, o pojemności do 30 l – produkt szwedzkiego Fjällrävena nas nie zawiedzie. To produkt, który pokazuje, że „Dzisiaj to są plecaki!”.

Jesienny trekking z plecakiem KEB

Michał Gurgul

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn