Wojciech Czarny ustanawia rekord na Głównej Grani Tatr Zachodnich

przez Wojciech Słowakiewicz | Opublikowano 22 maja 2018 10:24

19 maja Wojciech Czarny ustanowił nowy rekord przebiegnięcia Głównej Grani Tatr Zachodnich. 44-kilometrową trasę, oferującą 5400 m podejść, pokonał w 9 godzin 59 minut i 57 sekund.

Wojtek bieg odbył samotnie, bez wsparcia i depozytów w formule jak pisze “szlakiem, ścieżką”. Oznacza to, że na trasie wszedł na 29 szczytów (pominął 3 ważniejsze szczyty tj: Łopatę, Błyszcz, Smreczyński Wierch). Bieg rozpoczął 19 maja o godz. 7:11 z Przełęczy Huciańskiej a zakończył o godz. 17:11 na Przełęcz Liliowe.

Wojciech Czarny

Wojciech Czarny

Wojtek pisze:

Do Wołowca praktycznie bardzo słaba widoczność, przelotny deszcz, mokre skały. Dalsza część trasy w trochę lepszych warunkach. Na grani nieustannie towarzyszył mi wiatr. Ze względu na aurę w plecaku ciążyło parę cieplejszych ciuchów ale mogłem zabrać trochę mniej płynów ze względu na temp w granicy 2/5 stopni

Serdecznie dziękuje napotkanej parze przed Krzesanicą za 2 owocowe batoniki oraz dwójce tyrystów na Małołączniaku za pół snickersa i batonika musli.

Źródło: FB Wojciech Czarny

Wyświetlam 7 komentarzy
Dodaj swój komentarz
  1. olga napisał(a):

    Drobna uwaga, Wojtek zaczął nie na Przełęczy Huciańskiej, tylko Wyżniej Przełęczy Huciańskiej (935 m). Przełęcz Huciańska – tam gdzie zaczyna się GGT jest nieco dalej, poza szlakiem na wysokości 905 m, pomiędzy PH i WPH są jeszcze dwie górki – Huciańska Grapa i Huciański Beskid, a za WPH są jeszcze Białe Wrótka (źródło mapa i przewodnik GGT Cywińskiego). Z tego co pisał wojtek to robił on wersję szlakiem/ścieżką, czyli z pominięciem tego pierwszego odcinka grani, który jest poza szlakiem, a jego pierwszy szczyt to była Biała Skała. Większość tych biegowych przejść zaczyna się na szlaku na Wyżniej Przełęczy Huciańskiej, z pominięciem tych paru szczytów, a błędnie się podaje, że na Przełęczy Huciańskiej.

  2. Mak napisał(a):

    Wojtka już z nami nie ma…

  3. Aras napisał(a):

    R.I.P. [`]

  4. Olo napisał(a):

    Nie słyszałem o tym wcześniej bo nie było to przejście taternickie, ale zwykłe turystyczne.
    Wydaje mnie się że ominął więcej szczytów. Przepuszczam, że nie wszedł na Kamienistą i jestem pewny że ominął całą grań Tomanowych Stołów.
    I jeszcze takie jedno pytanie. Jak to wyglądało prawnie? Bo grań od Ciemniaka do Pyszniańskiej Przełęczy to rezerwat i bez zezwolenia poruszanie się nią jest zabronione.

    • Maciej napisał(a):

      Olo naprawdę chcesz wnikac w ten temat? Trochę to nie na miejscu. Znałem Wojtka, w piatek był jego pogrzeb. Daruj proszę.

  5. MateuszOlo napisał(a):

    Ani zez-wolenia nie są dla bezdusznych urzędników i urzędów, także rezerwaty dla istnienia samych rezerwatów, tak samo jak pytania, nie służą tylko stawianiu samych pytań i ich autorom, bo to infantylny i przejściowy okres rozwojowy w życiu, z którego dorastamy do podjęcia i przyjęcia relacji z innym, jak również brania osobistej odpowiedzialności, za wyrażanie swoich racji, a nie tylko powoływanie się na rację prawa i pytania, które narzucają wygodną formułę związku z innym. Warto myśleć, bo mniej boli niż np. bieganie

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn