Narty na fokach, czyli przygoda z dala od zgiełku

przez Administrator | Opublikowano 17 grudnia 2015 15:33

Wolność, swoboda, brak innych ludzi, żadnych kolejek, a przy tym smak przygody i niczym niezmącone przebywanie na łonie natury – takie właśnie jest jeżdżenie na nartach skitourowych. Aktywność ta z roku na rok zyskuje coraz większą popularność.

W górę i w dół

Skitouring śmiało można określić jako turystykę wysokogórską. Łączy przy tym w sobie elementy narciarstwa zjazdowego i biegowego. Narciarze na specjalnych nartach mogą zarówno chodzić, podchodzić pod górę, by potem mieć przyjemność zjazdu po dziewiczym śniegu.

Przyjemność jazdy po dziewiczym śniegu (fot. Marmot)

Przyjemność jazdy po dziewiczym śniegu (fot. Marmot)

Kluczem do sukcesu jest pas materiału z włoskami ułożonymi w jednym kierunku, który nakleja się na ślizg w narcie. To właśnie dzięki niemu narta nie zjeżdża w dół. Niegdyś narciarze używali do tego celu pasów z sierści fok – stąd dzisiejsza nazwa. Nie mniej ważne są wiązania skitourowe, które umożliwiają podnoszenie pięty podczas podchodzenia i przemieszczania się po płaskim terenie. Same narty skitourowe także różnią się od zjazdowych. Są przede wszystkim lżejsze żeby oszczędzić nogi podczas podchodzenia. W tym przypadku liczy się każdy kilogram.

Zaczynamy

Na początek najlepiej cały zestaw do skitouringu (narty, buty, foki i kije) wypożyczyć, tym sposobem będziemy mogli przetestować kilka modeli nart czy butów i przekonać się, które nam najbardziej odpowiadają.

Pierwsze wycieczki natomiast warto zacząć z przewodnikiem. Pozwoli nam to na zaoszczędzenie niepotrzebnych nerwów, wykluczymy też błędy popełniane na początku. Nauka samego chodzenia na skitourach nie jest trudna, narty prowadzi się równolegle, przesuwając je po śniegu. Największym wyzwaniem mogą być natomiast operacje sprzętowe, w tym przede wszystkim naklejanie fok na narty. Odrobina cierpliwości, dużo praktyki i nabierzemy wprawy.

Pięknie i bezpiecznie

Wycieczki skitourowe odbywają się poza trasą, wśród malowniczych górskich krajobrazów. Przygoda może być równie piękna co niebezpieczna, a to z powodu zagrożenia lawinowego. Na wycieczkę należy więc zawsze zabierać ze sobą zestaw lawinowy, czyli detektor, sondę i łopatę, a wcześniej warto odbyć kurs lawinowy, dzięki któremu nie tylko będziemy wiedzieli co robić w sytuacji awaryjnej, ale również czego nie robić, by nie ryzykować.

Trochę wprawy i foki nie będą miały przed nami tajemnic (fot. Marmot)

Trochę wprawy i foki nie będą miały przed nami tajemnic (fot. Marmot)

Miejsc do uprawiania skitouringu jest wiele zarówno w Polsce, jak i za granicą. Wśród rodzimych gór na pierwszym miejscu należy postawić Tatry i Beskidy, w Europie najlepsze do tego będą kraje alpejskie, w tym Włochy (np. Południowy Tyrol), Austria (np. Karyntia) i Szwajcaria (np. Berneński Oberland). Odpowiednich miejsc i ośrodków można szukać na własną rękę lub korzystając z wyszukiwarek i platform oferujących konkretne propozycje, takich jak choćby SnowTrex. Ta druga opcja zdecydowanie zaoszczędzi nam czas, zwłaszcza jeśli szukamy nowych lecz sprawdzonych ośrodków skrojonych na miarę naszych oczekiwań.

Informacja prasowa

 

 

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn