Andrzej Bargiel bije kolejne rekordy w Himalajach!

przez Piotr Turkot | Opublikowano 27 września 2014 8:09

Po 14 godzinach i 5 minutach ataku szczytowego Andrzej Bargiel zdobył przedwczoraj (25 września) o godzinie 8:25 polskiego czasu szczyt Manaslu (8156 m.n.p.m), jednocześnie bijąc rekord w szybkości zdobycia tego ośmiotysięcznika! Kilka godzin później, kiedy młody zakopiańczyk doszedł już do bazy okazało się, że ustanowił też rekord czasowy w wejściu na szczyt i zejściu  do bazy.

Andrzej Bargiel pod Manaslu (fot. Marcin Kin)

Andrzej Bargiel pod Manaslu (fot. Marcin Kin)

Andrzej rozpoczął atak o godzinie 22 czasu lokalnego (tj. 18:20 polskiego czasu). Jego zamiarem był atak w stylu baza – szczyt – baza czyli atak bez dłuższych przystanków w żadnym z założonych obozów. W tym czasie jego starszy brat Grzegorz oraz Dariusz Załuski byli już w obozie trzecim. Już o godzinie 19:40 polskiego czasu Andrzej zameldował się w obozie pierwszym. Tam zmienił swój kombinezon, który z powodu intensywnego opadu był cały mokry i ruszył dalej.

Aklimatyzacja pod Manaslu (fot. Marcin Kin)

Aklimatyzacja pod Manaslu (fot. Marcin Kin)

Do obozu drugiego prowadzi trudny odcinek przez wiele seraków, ale Andrzej pokonał go bez większych problemów i  mniej więcej po trzech godzinach od wyjścia z bazy, dotarł do dwójki. Odcinek do obozu trzeciego poszedł mu również znakomicie i zaledwie po około 4 godzinach i 30 minut znalazł się w obozie trzecim, dołączając do swoich partnerów. Krótki, godzinny odpoczynek i Andrzej z Grzegorzem wyruszyli w górę.

AB4 - photo Marcin Kin

Andrzej Bargiel na Manaslu (fot. Marcin Kin)

Dariusz Załuski pozostał w pełnej gotowości w obozie trzecim. Kolejny raz Andrzej melduje się już rano polskiego czasu spod podszczytowego plateu. Do szczytu zostaje mu dwie godziny. Ostatni etap wspinaczki pokonał jeszcze szybciej niż zakładał. Na szczycie Manaslu stanął o 12:05 lokalnego czasu (tj. 8:25 polskiego czasu) bijąc jednocześnie rekord czasowy w wyjściu na szczyt tego ośmiotysięcznika.

Tutaj jednak ambitne plany Andrzeja nie kończyły się. Kolejnymi celami był pełen zjazd na nartach ze szczytu oraz pobicie rekordu czasowego w przebyciu drogi baza – szczyt – baza. Co prawda młodszy z braci Bargielów nie zdołał zjechać ze szczytu bez odpinania nart – mgła była zbyt gęsta, ale udało mu się dotrzeć od bazy w rekordowym czasie 21 godzin i 14 minut. W ten sposób Andrzej Bargiel stał się podwójnym rekordzistą świata na ósmym pod względem wysokości ośmiotysięcznika na ziemi.

Himalajskie klimaty (fot. Marcin Kin)

Himalajskie klimaty (fot. Marcin Kin)

Przypominamy, że Andrzej Bargiel jest pierwszym i jednym Polakiem, który dokonał pełnego zjazdu z ośmiotysięcznika. Dokładnie rok temu Bargiel zdobył centralny wierzchołek Shisha Pangmy i zjechał z jego wierzchołka na nartach. Podczas obecnej wyprawy ekipa Hic Sunt Leones zamierza zaatakować jeszcze drugi ośmiotysięcznik – Cho Oyu.

Informacja prasowa Hic Sunt Leones

***

Sponsorem strategicznym całego projektu jest kompleksowy operator logistyczny – CTL Logistics Sp. z o.o.. Partnerem głównym wyprawy zostało ponownie Lotto Extreme. Sprzęt narciarski uczestnikom wyprawy zapewni Atomic, odpowiednią odzież dostarczy firma Salomon, a o sprzęt wspinaczkowy zadba Black Diamond. Ponadto Andrzej Bargiel i jego ekipa zaopatrzeni zostaną w sprzęt elektroniczny przez markę Sony, natomiast firma TTcomm S.A. umożliwi im łączność satelitarną. W czasie szczytowego ataku Andrzej będzie miał na sobie himalajski kombinezon narciarski, który powstał przy współpracy firmy Pajak ze znanym projektantem mody – Tomaszem Ossolińskim. Miejsce konferencji prasowych zostało zapewnione dzięki życzliwości Soho Factory.

hic-sunt-leones-manaslu

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn