Fotografia outdoorowa – jak to się robi? Część pierwsza

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 15 stycznia 2014 12:46

Fotografia outdoorowa to dziedzina wymagająca od fotografa sprawnego wykorzystania kilku umiejętności. Podstawową jest oczywiście umiejętność fotografowania, bez tego nie zrobimy nigdzie dobrego zdjęcia. Nie trzeba być przy tym profesjonalistą – robić zdjęcia możemy na poziomie amatorskim, a samej sztuki nauczymy się uczęszczając na warsztaty fotograficzne, studiując podręczniki do fotografii, czy korzystając z popularnych internetowych samouczków i grup dyskusyjnych. Nie będę tutaj opisywał podstawowych zasad rządzących fotografią, skupię się na poradach związanych z wykonywaniem zdjęć w plenerze.

Logistyka i przygotowania

Źródło wiedzy jest bardzo istotne na początku naszej przygody z fotografią, później ważniejsza jest już sama praktyka, która w rezultacie buduje nasz warsztat fotograficzny. Warto czerpać inspirację oglądając zdjęcia innych fotografów outdoorowych, a przed wyjazdem w plener sprawdzić w internecie zdjęcia wykonane w tym samym miejscu (np. w wyszukiwarce zdjęć Google).

Zanim zrobicie zdjęcie, przygotujcie się dobrze do wyjazdu. Dobra logistyka jest często gwarancją dobrych zdjęć

Zanim zrobicie zdjęcie, przygotujcie się dobrze do wyjazdu. Dobra logistyka jest często gwarancją dobrych zdjęć

Kolejną ważną cechą fotografa outdoorowego jest umiejętność przebywania na łonie natury, czyli radzenia sobie w środowisku, które jest odmienne od świata miejskiego czy studia fotograficznego. Często wiąże się to z przebywaniem w plenerze dłużej niż jeden dzień, nieraz w miejscach odludnych, oddalonych od cywilizacji i poza zasięgiem konwencjonalnych środków transportu.

Niezbędna jest prawidłowa logistyka, czyli umiejętność zaplanowania wyjazdu jeszcze przed opuszczeniem domu, przewidzenie sytuacji awaryjnych i przygotowanie się na ewentualne zdarzenia losowe, które mogą pojawić się podczas pracy. Fotograf outdoorowy musi często wykazać się umiejętnościami survivalowymi, dzięki którym będzie mógł się dostać na miejsce zdjęć, przeżyć dzień lub więcej i wrócić z pleneru cało, bez strat w sprzęcie i z materiałem zdjęciowym nadającym się do publikacji.

Idąc w plener fotograf opuszcza wygodne studio fotograficzne. To tutaj zaczyna się przygoda (fot. Agata Włodarczyk)

Idąc w plener fotograf opuszcza wygodne studio fotograficzne. To tutaj zaczyna się przygoda (fot. Agata Włodarczyk)

Jeśli jest on częścią większej grupy (np. fotografuje sportowców, pomagają mu przewodnicy górscy, dysponuje pomocą asystentów, szerpów, itp.), to część codziennych obowiązków (związanych z życiem obozowym lub np. rozstawieniem sprzętu fotograficznego) może przekazać innym ludziom. Gorzej, gdy fotograf nie dysponuje budżetem zdjęciowym lub działa samotnie. Wówczas taka osoba musi poradzić sobie sama w każdych warunkach, dźwigać i rozstawiać sprzęt fotograficzny, a do tego pod koniec zdjęć rozbić obóz i przygotować posiłek. Jednym słowem fotograf-orkiestra  :)

W małym zespole fotograf jest człowiekiem-orkiestrą. Po całym dniu marszu i zdjęć musisz rozbić obóz i ugotować posiłek (fot. Agata Włodarczyk)

W małym zespole fotograf jest człowiekiem-orkiestrą. Po całym dniu marszu i zdjęć musisz rozbić obóz i ugotować posiłek

Decydując się na zdjęcia w plenerze należy odpowiednio dobrać sprzęt fotograficzny. Jeśli wybierasz się fotografować w konkretnym celu, zaplanuj wyprawę jeszcze przed wyjściem z domu – ważny jest dobór odpowiedniego sprzętu, często nasze początkowe potrzeby weryfikowane są boleśnie przez życie i nasz kręgosłup – każdy zaoszczędzony gram w plecaku jest na wagę złota. Spakuj swój sprzęt kempingowy, ubrania, buty, żywność, elektronikę, namiot, sprzęt biwakowy, apteczkę, mapy. Dołóż do tego aparat fotograficzny i osprzęt. Spróbuj założyć i zważyć plecak. Teraz wypakuj najmniej potrzebne rzeczy i spakuj się od nowa. Po kilku iteracjach będziesz gotowy na wyjazd. Jeśli wybierasz się w plener w większej grupie, to zawsze możesz zdeponować część bagażu w cudzym plecaku :)

Fotografia outdoorowa jest dyscypliną wymagającą dużo od fotografa i jego sprzętu. Zazwyczaj zdjęcia trzeba zrobić „tu i teraz”, ponowny powrót w to samo miejsce może wiązać się z dużymi kosztami i skomplikowaną logistyką. Nie zawsze da się zrobić dobre zdjęcie – dużo zależy od pogody.

Jeśli jedziemy na krótko, sprawdźmy prognozy pogody dla danego miejsca. Fotografując przełomowe wydarzenia (np. pierwsze wejście na dany szczyt) nie ma czasu na pozowane zdjęcia z akcji górskiej, możemy co najwyżej być reporterem i to szybkim. Nasi „modele” nie zaczekają na nas, nie zapozują ponownie do zdjęcia. Taki fotograf musi improwizować i być przygotowany na każdą sytuację (np. mieć zapasowe baterie przy sobie) i skupić się na obiekcie zdjęć, a nie na sprzęcie.

Umawiając się na pozowaną sesję jest łatwiej – nasi modele będą bardziej wyrozumiali i chętni do współpracy. Niezależnie od charakteru sesji zdjęcia muszą być uniwersalne – oprócz zdjęć akcji zróbmy portrety ludzi, krajobrazy, panoramy, detale. Im więcej różnorodnego materiału przywieziemy z wyjazdu, tym lepiej.

Bez sprawnego sprzętu fotograficznego nic nie zrobimy – musimy dbać o aparat, obiektywy i akcesoria. Wrogiem sprzętu jest wilgoć, woda, sól morska, kurz i piasek. Profesjonalne aparaty są uszczelnione, amatorskie trzeba szczególnie chronić przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Wymiana obiektywu w deszczu lub kurzawie to nie najlepszy pomysł.

Fotografując w niskich temperaturach wstrzymajcie oddech naciskając spust migawki – zamarzająca para wodna może osiąść na wizjerze, szkle obiektywu lub dostać się do środka nieuszczelnionego aparatu.

Strony: 1 | 2 | 3

Wyświetlam 2 komentarze
Dodaj swój komentarz
  1. […] Fotografia outdoorowa – jak to się robi? Część pierwsza […]

  2. […] Fotografia outdoorowa – jak to się robi? Część pierwsza […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn