Piotr Szałaśny: Ja z gruntu wstałem, na ziemię padłem i na szczyty wzniosłem

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 12 listopada 2013 11:40

Jedynie Ty sam jesteś w stanie stworzyć historię swego życia. Ja też. Umarłem dla milionów by powstać dla tych kilku pięknych chwil, które nadają sens.

Nie myślę o górnolotnych ideach zaprzątających myśli Kanta i Schopenhauera. Nie osądzam według fantasmagorycznych wizji Engelsa. Staram się żyć. Tu i teraz. Krótko. I bardzo namiętnie. Bo czymże jest życie bez namiętności, chyba jedynie tym, czym filozofia bez Kanta i Schopenhauera.

Nie mam już piętnastu lat. Dawno porzuciłem myśl o zbawieniu świata. Dawno porzuciłem chęć do zmiany. Życie, to tylko kilka pięknych chwil, niekoniecznie zgodnych z przykazaniami, których uczono mnie od dziecka. Twój czas nie ma sobie równych. To przestrzeń, którą sam musisz zaadaptować, by czuć się szczęśliwym. Przestrzeń-czas? Tak wiele je różni i tak wiele łączy, że sam już nie wiem, które z tych pragnień jest mi bliższe. Doskonale zdaję za to sobie sprawę z tego, co jest bliższe codzienności – po prostu zwykłe, szare życie. Trzy słowa, dla których przestrzeń i czas mają znaczenie – pozorne. Błahe i beznamiętne. W zasadzie całkowicie bez sensu.

Sens, to spełnienie, chwała, honor, a przede wszystkim radość. Tak, to ma sens. Podobnie jak sens ma codzienne doglądanie bydła i wykopki ziemniaków na jesień. Każda czynność ma sens. Każda ma priorytet, każda ma trzy litery: „b”, „e” i „z” przed sobą. Choć może niekoniecznie.

Nadszedł czas, by z głupiego młokosa powstał nie do końca mądry, i notabene nie do końca sensowny mężczyzna – czyli ja. Tworząc swoje dziecięce, młodociane wizje zawładnięty złowieszczo brzmiąco subkulturą po swe własne (wcale nie małe) uszy. Cóż tu pamiętać, raczej figle płatać. Przychodzisz na świat – jesteś wielobarwnym nasionem pełniącym funkcję wrędnej, nie dającej w nocy spać zabawki. Nieco się zmieniasz i powiększasz – powoli stajesz się wrędną, chodzącą i czasem dającą spać zabawką. W końcu nadchodzi czas gdy Ci, dla których jesteś tak wredny mają Cię już tak dosyć, że z uśmiechem na twarzy zapisują Cię do stowarzyszenia o nazwie Przedszkole. To właśnie tam możesz spełniać swoje pierwsze, niszczycielskie plany. Poznając inne równie niszczycielskie dzieci. Mija czas, Twoi rodzice są już na tyle sfrustrowani, albo inaczej, tak niesamowicie radośni z faktu, że ich dziecko w końcu idzie do szkoły. Mijają lata. Niczego przez ten czas się nie nauczyłeś. Siedzisz. Siedzisz na lekcjach jak przykazał plan lekcji. I czekasz.

Powoli kolejny raz zmieniasz otoczenie. Masz plan. By być bystrzejszym, milszym, ciekawszym, wszechstronniejszym. Szkoła w dalszym ciągu nie przekazuje Ci odpowiednich doświadczeń ani wzorców. Uczysz się, nie wiesz dlaczego. Odrabiasz zadania domowe. Nie wiesz po co. Żyjesz. Nie wiesz z jakiego powodu.

Powoli zaczynasz czuć, że coś cię rwie. Wywraca Twoje trzewia na lewą stronę. Nie pozwala usiedzieć w miejscu. Sprawia, że każdy czas spędzony na „życiu”, jakie znasz to horror, dramat, triller sodoma i gomora w jednym. Masz dość. Znasz ten stan?

Czaił się z tyłu mojej głowy już dawno. Gdzieś w okolicach potylicy, bo tam najczęściej odczuwam ból głowy. Ten stan gdy zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie prócz sensu jest bezsensu. Mało tego, ma sens jedynie o tyle, o ile szukasz sensu. Nie sensu bezsensu. Prawdziwego sensu.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to Kasjopeja miała wpłym na moje życie. Tak było. Siedziałem ze znajomymi ze szkoły. Piękna złota polska jesień. Park pszczyński. Eisekeller. Miejsce naszego cowieczornego spotkania. Noc. Siedzimy razem patrząc w gwiazdy. Jest raczej chłodno. Dumamy.

– Jasiek, co będziesz robił po ogólniaku? – pyta Tomek

Jasiek gasząc papierosa odpowiada beznamiętnie patrząc w toń wody rozlewającej się dookoła pszczyńskiej herbaciarni – Wyspy wzywają. Brytyjskie. Mam nadzieję, że nie tylko na zmywak. – uśmiecha się lekko kącikiem ust.

– A Ty Wojtek? – pyta nieco zdezorientowany Tomek.

Strony: 1 | 2 | 3

Wyświetlam 1 Comments
Dodaj swój komentarz
  1. […] Piotr Szałaśny: Ja z gruntu wstałem, na ziemię padłem i na szczyty wzniosłem | Outdoor Magazyn. […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn