Dwa polskie zespoły na Gore-Tex Transalpine Run

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 29 sierpnia 2013 17:36

W najbliższą sobotę, 31 sierpnia, w niemieckim Oberstdorfie, ponad 360 dwuosobowych zespołów rozpocznie zmagania na trasie etapowego biegu GORE-TEX ® Transalpine Run. To biegowe święto odbywające się w terminie UTMB i już sławne niemal tak samo, jak bieg wokół Mont Blanc. Zawodnicy (zespoły męskie, damskie i mieszane) zmierzą się z 260km trasą podzieloną na 8 etapów, z 15 800m przewyższeń i przebiegną przez 4 kraje: Niemcy, Austrię, Szwajcarię, kończąc we włoskim Latsch.

Gore_Trans_Logo

Na starcie pojawią się dwa polskie zespoły – Magda Ostrowska-Dołęgowska z Krzysztofem Dołęgowskim (Team Inov-8) z numerem 232 oraz Piotrek Hercog z Marcinem Świercem (Salomon Suunto Team) z numerem 44. O ile Magda z Krzyśkiem już Transalpine ukończyli, o tyle dla Marcina i Piotrka to będzie trudny debiut.

Zmierzą się z takimi biegaczami jak Philipp Reiter (Niemcy) i Tofol Castaner Bernat (Hiszpania), Theodorakakos Dimitris Drapetsona (Grecja) i Claytonem Cameronem (USA), który jest w czołówce biegaczy na świecie (7 miejsce na Transvulcanii), czy reprezentantami międzynarodowych zespołów Salomona, Buffa, Gore-Tex, Dynafita i Asicsa… Jak sami mówią czeka ich ogromne wyzwanie, bo najtrudniejsze etapy są na końcu, ostatnio z formą było różnie a niemal codziennie do pokonania mają przewyższenia rzędu 2000m…

Marcin Świerc i Piotr Hercog

Marcin Świerc i Piotr Hercog

Swierc_Hercog_2

Zawody odbyły się po raz pierwszy w 2005 roku i od tego czasu są jednym z największych wyzwań dla biegaczy górskich. Przyciągają międzynarodową obsadę i rzesze kibiców z okolicznych miast i wiosek. Specyfiką tych zawodów jest fakt, że zawodnicy biegają w parach, podobnie jak w Biegu Rzeźnika. Trasa każdego roku jest inna, a każda wioska zabiega o możliwość goszczenia u siebie biegaczy z całego świata, dlatego na biegu nigdy nie jest nudno.

Mamy nadzieję, że jedną z sensacji zawodów będzie występ Polaków.

Piotrek z Marcinem już wyjechali z kraju, w czwartek mają zrobić ostatni, lekki trening na wysokości (najwyższym punktem zawodów jest przełęcz  Madritschjoch 3120 m npm) i w piątek już tylko odpoczywać. Sobotni start zaplanowano na godzinę 10 rano, w następnych dniach będą zaczynać o 7-8 rano. Jak powiedział Piotrek zaczną bardzo spokojnie, po 2-3 dniach będą wiedzieć jak sobie radzą z obciążeniem i na co mogą sobie pozwolić. Nie chcą prognozować, jakie miejsce mogą zająć, ale na pewno chcą się pościgać. Marcin dodał, że nastroje w porządku, trzeba walczyć i przeżyć…

Piotr Hercog (fot. Monika Strojny)

Piotr Hercog (fot. Monika Strojny)

Marcin Świerc (fot. Monika Strojny)

Marcin Świerc (fot. Monika Strojny)

Cóż, trzymajmy za nich kciuki i zapraszam do relacji, którą jak warunki pozwolą, codziennie będziemy przygotowywać na blogu http://www.salomonrunning.com/pl/blog.html

I profilu na facebooku https://www.facebook.com/salomonrunningpl

Poszczególne etapy zawodów:

1. Oberstdorf (GER) – Lech a. Arlberg (AUT) 34,60 km – Sobota 31 sierpnia

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn