Złoty Czekan dla Krzysztofa Wielickiego!

przez Michał Gurgul | Opublikowano 13 czerwca 2019 17:11

Ceremonia wręczenia Piolet d’Or (Złotych Czekanów), najważniejszych światowych nagród alpinistycznych, ponownie odbędzie się w Lądku Zdroju w ramach Festiwalu Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady. Dzisiaj poznaliśmy pierwsze z tegorocznych rozstrzygnięć. Do elitarnego grona alpinistów, którzy otrzymali Złoty Czekan za całokształt osiągnięć górskich dołączył nasz kolejny rodak – Krzysztof Wielicki. Tym samym Polska staje się czwartym krajem (obok Włoch, Wielkiej Brytanii i USA), który może poszczycić się dwoma przedstawicielami wśród laureatów Piolet d’Or Carrière.

Krzysztof Wielicki (fot. arch. Krzysztof Wielicki)

W ciągu dwóch tygodni poznamy tak zwaną „Długą listę”, czyli wykaz wszystkich osiągnięć, które jury Złotego Czekana bierze pod uwagę, typując najważniejsze wspinaczki ubiegłego roku. Poznamy także skład tegorocznej kapituły. Tymczasem przypomnijmy w skrócie wspaniałą karierę tegorocznego zdobywcy Złotego Czekana za całokształt osiągnięć.

Krzysztof Wielicki (ur. 1950) zaczął się wspinać w wieku 20 lat. Podobnie jak niemal wszyscy czołowi himalaiści lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przebył klasyczną drogę w góry wysokie, która prowadziła przez Tatry (latem i zimą), Alpy, Dolomity, Kaukaz, Pamir, Hindukusz, aż wreszcie trafił w Himalaje.

W Tatrach za jego największe osiągnięcie można uznać pierwsze przejście zimowe Filara Kazalnicy z Ostrogą i prostowaniem, którego dokonał w 1973 roku. W tym samym roku w Dolomitach dodał do swojego wykazu pierwsze jednodniowe przejście klasowej drogi Piussi – Sorgato – Mazeaudna północnej ściennie Punta Tissi w masywie Civetty. W latach 1974 i 1975 wspinał się w Kaukazie, zapisując na swoje konto przejścia trudnych dróg na północnych ścianach Dych-Tau, Kosztan-tau i Krumkoł. W 1978 roku działał w Pamirze Zachodnim, gdzie brał udział w szybkich powtórzeniach wymagających linii na Piku Komunizmu i Piku Korżeniewskiej.

Jego pierwsze ważne drogi w górach najwyższych zostały wytyczone w stylu alpejskim. W 1977 roku był w składzie zespołu, który otworzył jedną z najwybitniejszych polskich dróg w Hindukuszu, prowadzącą lewym filarem północnej ściany Kohe Szahaur (7048 m). Także pierwsza wyprawa w Himalaje, chociaż okupiona tragedią, przyniosła mu niezwykle klasowe przejście – nową drogę na zachodniej ścianie Annapurna South (7219 m) wytyczoną w trakcie sześciu kwietniowych dni 1979 roku.

W bazie pod Broad Peakiem po dokonaniu pierwszego jednodniowego wejścia na ośmiotysięcznik w 1984 roku. Obok Krzysztofa Wielickiego siedzą Kurt Diemberger i Julie Tullis. (fot. arch. Krzysztof Wielicki)

Wieczną sławę zapewnił mu udział w następnej himalajskiej wyprawie. Mowa oczywiście o pierwszym zimowym wejściu na Mount Everest dokonanym wraz z Leszkiem Cichym 17 stycznia 1980 roku. Pierwsze wejścia zimowe na ośmiotysięczniki stały się w latach osiemdziesiątych niejako specjalnością Wielickiego, który wraz z Jurkiem Kukuczką 11 stycznia 1986 roku stanął na szczycie Kangczendzongi, a niecałe dwa lata później, 31 grudnia 1988 roku samotnie zdobył wierzchołek Lhotse. Tego drugiego osiągnięcia dokonał w gorsecie ortopedycznym, jaki wciąż nosił na skutek kontuzji odniesionej w sierpniu tego samego roku na zachodniej ścianie Bhagirathi II.

Wielicki dał się poznać nie tylko jako mistrz sztuki cierpienia, ale także jako prawdziwy wysokogórski szybkościowiec. Niezwykła wydolność pozwoliła mu dokonać pierwszego jednodniowego wejścia na ośmiotysięcznik. 15 lipca 1984 roku w ciągu jednej doby wyszedł z bazy na szczyt Broad Peaka i wrócił z powrotem do base campu. Cała akcja zajęła mu 22 godziny.

Złote Czekany promują jednak przede wszystkim czysty styl alpejski. Najlepsze osiągnięcia Wielickiego w tej kategorii to wybitne wspinaczki samotne. Pierwszą było solowe przejście wschodniej ściany Dhaulagiri w 1990 roku. W dolnej części ściany wytyczył on własny wariant, a następnie poruszał się wzdłuż linii poprowadzonej w 1980 roku przez zespół Wojtek Kurtyka – Alex McIntyre – RenéGhilini – Ludwik Wilczyński. Solista osiągnął grań na wysokości 7800 metrów po 16-godzinnym ataku. Załamanie pogody uniemożliwiło mu kontynuowanie wspinaczki na szczyt, który zdobył drogą normalną dwa tygodnie wcześniej.

Po solowym wejściu na Nanga Parbat (fot. arch. Krzysztof Wielicki)

W 1993 roku Wielicki poszedł o krok dalej i po samotnej wspinaczce wytyczył całkowicie nową linię na ośmiotysięczniku. Wybrał ważną dla ewolucji stylu alpejskiego południową ścianę Shisha Pangmy, którą przecinały już trzy ważne linie: Droga Brytyjska z 1982 r., Droga Słoweńska z 1986 r. i Droga Szwajcarsko-Polska(wytyczona przez doborowy zespół Kurtyka – Loretan – Troillet) z 1990 r. Polski solista zdecydował się wspinać dziewiczym kuluarem leżącym na prawo od drogi Brytyjczyków. Podobnie jak na Dhaulagiri największe trudności, które przetestowały jego odporność psychiczną, napotkał blisko grani szczytowej.

Chociaż podczas obu wspomnianych wyżej samotnych wspinaczek Wielicki musiał momentami walczyć o życie, za swój największy wyczyn z kategorii solowej uważa samotne wejście na Nanga Parbat w 1996 roku. Pod „Nagą Górę” udał się wprost z bazy pod K2 po zdobyciu drugiego szczytu świata filarem północnym (i przetrwaniu biwaku w szczelinie na 8400 m podczas zejścia). Według pierwotnego planu miał dołączyć do polskiej ekipy, która działała na Nandze. Jak się jednak okazało, Polacy zrezygnowali z atakowania dziewiątego szczytu Ziemi. Mimo to Wielicki postanowił samotnie zmierzyć się z drogą Drogą Kinshofera. 1 września, po zaledwie sześciu dniach od opuszczenia Chilas, solista zameldował się na wierzchołku, stając się piątym himalaistą na świecie, który skompletował szczyty zaliczające się do Korony Himalajów i Karakorum.

W trakcie zimowej wyprawy na K2 2002/2003 (fot. arch. Krzysztof Wielicki)

Po 1996 roku Wielicki rzadziej szukał już dla siebie wyjątkowych wyzwań w górach najwyższych i najczęściej występował w roli kierownika wypraw. Najbardziej znane są oczywiście ekspedycje zimowe. Dwukrotnie był liderem wypraw na K2 (sezony 2002/2003 i 2017/2018). Kierował także zdobywczą, lecz niestety tragiczną wyprawą na Broad Peak.

Wielicki nie zrezygnował także z ambicji eksploracyjnych, które realizował w rzadko odwiedzanych partiach Karakorum. W 2011 roku dokonał trzech pierwszych wejść na pięciotysięczniki w Dolinie Koksil, a rok później zdobył dziewiczy szczyt Khushrui Sar 5900 m w rejonie Lowoca Virjerab.

Za swoje osiągnięcia był wielokrotnie nagradzany w Polsce i na świecie. Jest członkiem Explorers Club i laureatem licznych nagród m. in.: Księżniczki Asturii w dziedzinie Sportu (2018), Lowell Thomas Award (2001) i Superkolosa (2007).

Informacja prasowa Festiwalu Filmów Górskich

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn