Test kurtki Marmot Knife Edge

przez Michał Gurgul | Opublikowano 01 kwietnia 2018 15:38

Spośród wielu dostępnych na rynku kurtek wykonanych z materiału GORE-TEX® PACLITE®, produkt amerykańskiej marki Marmot nie wyróżnia się niczym specjalnym. Niekoniecznie jednak jest to negatywna opinia. Na rynku mamy dzisiaj dostępnych bardzo wiele podobnych produktów. Większość z nich – lekkich kurtek przeciwdeszczowych, spisujesię świetnie, nawet w bardzo wymagających warunkach atmosferycznych, podczas intensywnego wysiłku.

Pierwszy test kurtki jesienią 2017 w Beskidzie Niskim (fot. ispoacademy.pl)

Czy Knife Edge zaskoczyła mnie czymś podczas testu? Nie. Ale czy nowoczesna, lekka i dobrze skrojona kurtka, wykonana ze znanych, sprawdzonych materiałów, może dzisiaj kogoś zaskoczyć? Knife Edge na pewno nie jest białym krukiem, ale z pewnością utrzymuje poziom, do którego wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Test

Kurtka Marmot Knife Edge odbyła ze mną kilka różnej długości wycieczek. Podczas dobrej pogody większość czasu spędzała w plecaku, gdzie nie zauważałem zupełnie jej obecności. To bardzo ważna cecha dobrej kurtki przeciwdeszczowej. Szczególnie jeśli staramy się planować wypady w góry w oparciu o prognozy pogody i liczymy na to, że kurtka zazwyczaj nie będzie potrzebna. Lekką i małą kurtkę bez bólu będziemy nosić w plecaku. Ciężką częściej zostawiać będziemy w domu. To chyba największy walor kurtek z membraną GORE-TEX® wykonanych w technologii PACLITE®. Podczas testów ubierałem kurtkę bezpośrednio na bieliznę termoaktywną lub na cienki sweter z ociepliną PrimaLoft, w zależności od temperatury. Warunki pogodowe, jakie zastałem podczas testów, to silny wiatr w suchy i słoneczny dzień, mocny deszcz oraz lekki opad mokrego śniegu. Podczas trzech miesięcy testu aktywności do jakich wykorzystywałem Knife Edge to: trekking z plecakiem, bieganie, rower.

Krój, dopasowanie i wygoda

Krój kurtki Knife Edge jest zaskakująco dobrze dopasowany, a cała konstrukcja jest prosta i nie posiada niepotrzebnych elementów. To duży plus. Jednak swoboda ruchów oraz wygoda podczas aktywności wymagających intensywnego użycia ramion nie jest aż tak dobra jak obiecuje producent. Zachwalana technologia Angel-Wing Movement™ ma prawdopodobnie pozytywny wpływ na układanie się materiału podczas podnoszenia rąk w górę oraz na boki, ale do czasu. Szczególnie w plecaku czy uprzęży dół kurtki wydaje się być nieco za krótki, a plecy lub rękawy zbyt wąskie.

Dziennikarze testują Marmot Knife Edge (fot. ispoacademy.pl)

Kurtka Knife Edge ma bardzo dobrze dopasowany i regulowany kaptur. Zapewnia on swobodę ruchów głowy, nie ogranicza pola widzenia i wraz z wysoką gardą bardzo dobrze chroni przed deszczem i wiatrem. Posiada jednak jeden mankament. Jest zbyt ciasny, aby zmieścił się pod nim kask wspinaczkowy. Jest to świadome działanie producenta –  po prostu Knife Edge nie jest przeznaczona do wspinaczki – należy o tym pamiętać.

Kieszenie są dość duże, aby pomieścić sporych rozmiarów smartphone’a lub aparat fotograficzny. Dostępu do nich nie blokuje ani pas biodrowy plecaka, ani uprząż wspinaczkowa. Rzepy rękawów są mocne i nie odczepiają się samoczynnie. Może jest to nie mający dużego znaczenia szczegół, ale Knife Edge nie ma pętelki do zwieszenia kurtki na haczyku.

Nieprzemakalność i paroprzepuszczalność

Z materiałem GORE-TEX® PACLITE® miałem do czynienia kilkukrotnie, w modelach kurtek różnych producentów. Nie jest więc zaskoczeniem, że nowa kurtka podczas ulewnego deszczu nie przemaka. Tak powinno być, i tak jest w przypadku Knife Edge, nawet przez kilka godzin. Jednak każdy materiał z membraną ma swoje granice. I tak, jeśli przez cały dzień maszerujemy w deszczu, z ciężkim plecakiem (jak często się to zdarza?), na karku i w okolicach ramion plecaka materiał może zacząć przeciekać. Wraz z biegiem lat właściwości tego typu produktów również słabną. Wydaje się, że cieńsze i lżejsze membrany, takie jak PACLITE®, gorzej znoszą ten upływ czasu oraz tarcie ciężkiego plecaka. Niemniej jednak podczas testu kurtka nie przemokła ani razu. Nie przemokła również podczas testów „prysznicowych”.

Testy w zimowych warunkach (fot. Outdoor Magazyn)

Moje wrażenia co do paroprzepuszczalności były bardzo dobre. Podczas stromego podejścia z lekkim plecakiem, w temp ok. 0°C, nie ściągnąłem spod kurtki warstwy termicznej. W efekcie było mi gorąco i trochę się spociłem, ale wewnętrzna powierzchnia materiału PACLITE® pozostała zupełnie sucha. Na pewno pomogła dodatkowa wentylacja otworami pod pachami, które choć nieco niewygodne w obsłudze, zapewniają dużą powierzchnię dla odprowadzania pary. Podobnie w wyższych temperaturach, gdy kurtka stanowiła ochronę jedynie przed silnym wiatrem, na podejściu nie było żadnych problemów z tzw. oddychalnością.

Trwałość

GORE-TEX® PACLITE® przede wszystkim ma za zadanie redukować wagę kurtki. Dochodzi tu do kompromisu, w którym niestety trzeba poświęcić część trwałości. Ze względu na zastosowanie tego materiału, kurtka Knife Edge nie będzie najlepszym wyborem dla osób uprawiających aktywności, podczas których dochodzi do bezpośredniego kontaktu z elementami natury. Otarcia o ostrą skałę, częsty kontakt z liną, innym sprzętem lub ostrą i gęstą roślinnością może doprowadzić do przetarcia lub rozdarcia materiału. Są to jednak doświadczenia zaczerpnięte z innych kurtek z membraną PACLITE®. Podczas testu Knife Edge nie doszło do żadnych, najdrobniejszych nawet uszkodzeń, choć należy zaznaczyć, że kurtka miała kontakt wyłącznie ze stosunkowo miękkimi gałęziami.

Zalety:

  • bardzo dobre właściwości materiału GORE-TEX® PACLITE®,
  • stosunkowo niewielka objętość po złożeniu i niska waga,
  • dobre zamki wodoodporne: główny i kieszenie,
  • minimalistyczny krój – tylko nieodzownie potrzebne elementy,
  • mocny dolny ściągacz.

Wady:

  • pod kapturem nie zmieści się żaden kask,
  • technologia Angel-Wing Movement™ nie zapewnia aż tak dobrego zakresu ruchów jak obiecuje producent,
  • zamki pod pachami są trochę niedostępne i niewygodne w obsłudze.

Podsumowanie

Marmot Knife Edge to dobra kurtka. Kilka drobnych niedociągnięć raczej nie zaburza ogólnej oceny. Prosta forma z minimalną ilością kieszeni, zamków i sznurków z pewnością znajdzie wielu zwolenników. Największe atuty, czyli waga, pakowność i nieprzemakalność, są niepodważalne. Na uznanie zasługuje również dopasowany krój. Większość outdoorowych entuzjastów odnajdzie w tym produkcie wszystko, czego potrzebuje. Niestety, brak kaptura kompatybilnego z kaskiem dyskwalifikuje Knife Edge w kilku górskich dyscyplinach.

Dużą zaletą kurtki jest jej niewielki rozmiar po spakowaniu (fot Outdoor Magazyny)

Konstrukcja i materiały:

  • Laminat GORE-TEX® wykonany w technologii PACLITE®
  • Wszystkie szwy podklejane
  • Krój: Athletic Fit
  • Regulowany w dwóch płaszczyznach kaptur
  • Wywietrzniki pod pachami
  • Dwie duże kieszenie
  • Zamek główny i kieszenie – wodoodporne
  • Mankiety regulowane rzepami VELCRO®
  • Technologia Angel-Wing Movement™
  • Waga: 326 g

Michał Gurgul

***

Test kurtki Marmot Knife Edge ukazał się w 49. numerze (marzec 2018) 4outdoor Biznes.

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn