W Ustrzykach Dolnych odbył się XII Przegląd Filmów Górskich

przez Administrator | Opublikowano 28 stycznia 2016 10:23

Po raz kolejny, w dniach 22-23 stycznia, kameralna sala Ustrzyckiego Domu Kultury zgromadziła wielu wspaniałych ludzi gór – tak po stronie prelegentów, jak i licznie przybyłej publiczności. Zresztą co tu ukrywać – Przegląd „robi się” właśnie dla widzów i mam nadzieję, że po raz kolejny byli usatysfakcjonowani.

Program był bardzo napięty i obejmował w zasadzie trzy bloki tematyczne: narciarstwo wysokogórskie, Koronę Ziemi i retrospektywę polskiego himalaizmu z końcowych dekad ubiegłego wieku. Ale po kolei…

Publiczność dopisała

Publiczność dopisała

Tradycyjnie rozpoczęliśmy otwarciem wystawy fotograficznej. Po raz szósty swoje zdjęcia prezentował Piotr Snopczyński. Piotr, uczestnik wielu wypraw himalajskich, tym razem pokazał wybór zdjęć z całego okresu swojej aktywności w górach wysokich. Opowiedział też o technice fotografowania i operowania obiektywem we właściwym miejscu i czasie. Przypomnę, że Piotr Snopczyński jest niejako „ojcem chrzestnym” Przeglądu, gdyż to z Jego inicjatywy zawdzięczamy narodziny imprezy!

Otwarcie wystawy Piotra Snopczyńskiego

Otwarcie wystawy Piotra Snopczyńskiego

Krótka ceremonia otwarcia – na scenie pojawili się wszyscy organizatorzy, reprezentujący władze Ustrzyk Dolnych, Ustrzyckiego Domu Kultury, Zarząd Główny i Grupę Bieszczadzką GOPR oraz Alpin Sport Zakopane – i na scenie zagościł Waldemar Czado. Po raz kolejny ratownicy Grupy Bieszczadzkiej GOPR wyruszyli na przejście skiturowe w Alpyi tradycyjnie diaporama z tego ubiegłorocznego wydarzenia rozpoczynała przeglądowe pokazy. Tym razem obejrzeliśmy rejon masywu Parku Narodowego Gran Paradiso, jak zwykle w pięknych obrazach Waldka.

Waldemar Czado o Gran Paradiso

Na pokaz filmu M. Kłosowicza i W. Słoty „Art of Freedom” potrzebna była licencja Instytutu Adama Mickiewicza, który wyprodukował wspaniale zrealizowany obraz o fenomenie sukcesów polskiego himalaizmu w latach 80. ubiegłego wieku. Głównym narratorem filmu jest Wojciech Kurtyka oraz inni wielcy herosi zdobywania najwyższych gór świata, a niejako z boku te osiągnięcia komentuje nie kto inny jak Reinhold Messner. Film „odkrywa” tajemnicę, jak przedstawiciele nizinnego kraju – Polski – osiągnęli tak znaczące sukcesy w górach wysokich. Do tego świetne zdjęcia i montaż sprawiają, że jest to niewątpliwie jeden z najlepszych filmów retrospektywnych o polskim himalaizmie. Ponad godzinna projekcja na pewno nikogo nie znużyła, co potwierdziły końcowe brawa publiczności.

Końcowym akcentem pierwszego dnia Przeglądu był blok zatytułowany „Korona Ziemi”. Inspiracją było otwarcie rok temu Centrum Korony Ziemi w Zawoi. I to właśnie instruktor i opiekun wystawy,Daniel Kidoń, zrobił wstęp do omówienia i pokazania wszystkich najwyższych kontynentalnych szczytów naszego globu.

Co prawda spór, które góry pretendują do tego, trwa i dla pewności zdobywcy Korony wchodzą na 9, a nie tylko 7 wierzchołków. Na Przeglądzie zdecydowaliśmy się na poniższy wariant omówiony przez naszych gości:

  • Mt Everest: Leszek Cichy
  • Kilimandżaro: Leszek Cichy
  • Aconcaguna: Aleksander Lwow
  • Mt Vinson: zaprezentowano film Janusza Majera
  • Denali (Mc Kinley): Piotr Pustelnik
  • Piramida Carstensa: Peter Hamor
  • Elbrus: Peter Hamor
Peter Hamor

Peter Hamor

Czołowi polscy himalaiści zrobili to wyczerpująco, tak samo jak goszczący w Ustrzykach po raz pierwszy słowacki zdobywca Korony Ziemi. Impreza bardzo mu się podobała i obiecał, że jeszcze tu wróci. Jego dorobek w górach jest na tyle imponujący, że z pewnością warto będzie zaprosić Petera Hamora jeszcze raz.

Drugi dzień Przeglądu rozpoczęła sesja dopołudniowa. Piotr Snopczyński zaprezentował filmy górskie ze swojej bogatej wideoteki. Były to pozycje, które w ostatnich latach zaistniały na festiwalach górskich i zdobywały tam nagrody.

Nadkomplet publiczności zjawił się w sali kinowej na trzeciej, ostatniej sesji Przeglądu. Dla organizatorów to wielka satysfakcja i potwierdzenie potrzeby dalszej kontynuacji. Ale też program zapowiadał wielkie wydarzenia…

Film „Jurek” zaprezentował jego twórca Paweł Wysoczański. Dokument o Jerzym Kukuczce łączył zdjęcia archiwalne, wywiady i wspomnienia z „dokrętkami” stylizowanymi na epokę Gierka. Żywa reakcja widowni na zdjęcia z zaplecza sklepu mięsnego świadczą, że ta stylizacja – i nie tylko ta – została mistrzowsko zrealizowana, w czym zasługa naszego Gościa. Brawo Panie Pawle i małe przeprosiny… projekcji nie wytrzymał do końca projektor „Blu-ray” i trzeba się było wspomóc płytą dvd, którą oczywiście miał Pan Roman Krukowski na swoim stanowisku księgarskim.

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn