Polskie Himalaje – przeszłość i przyszłość polskiego himalaizmu

przez Administrator | Opublikowano 10 września 2014 16:07

W sobotni wieczór podczas 10. Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem odbyło się spotkanie pod hasłem: 75-lecie polskiego himalaizmu. Wzięli w nim udział: Anna Czerwińska, Anna Okopińska, Krystyna Palmowska, Janusz Kurczab, Janusz Majer, Krzysztof Wielicki, Wojciech Barański oraz Ryszard Gajewski. Niezawodnym prowadzącym był Piotr Pustelnik.

Polski himalaizm – przeszłość

75 lat temu Polacy zdobyli Nanda Devi East (7434 m). W kwietniu 1939 r. na wschodni szczyt Nanda Devi wyruszyli: Stefan Bernadzikiewicz, Jakub Bujak, Janusz Klarner oraz kierownik wyprawy – Adam Karpiński. 2 lipca 1939 r. o godzinie 17:30 dwójce z nich, Jakubowi Bujakowi i Januszowi Klarnerowi, udało się wejść na dziewiczy szczyt Nanda Devi East, wówczas szósty co do wysokości zdobyty przez człowieka. W trakcie dalszej części wyprawy, w drodze na Tirsuli, 18 lipca 1939 r. na założony na wysokości 6150 m. przez Bernadzikiewicza i Karpińskiego III obóz zeszła lawina, która pogrzebała obu himalaistów. Wypadek ten zdecydował o zakończeniu wyprawy. To właśnie tę wyprawę uznaje się za symboliczny początek polskiego himalaizmu.

Panel pod hasłem "75-lecie polskiego himalaizmu" (fot. Outdoor Magazyn)

Panel pod hasłem „75-lecie polskiego himalaizmu” (fot. Outdoor Magazyn)

A jakie były początki himalaistów uczestniczących w festiwalowym panelu? Anna Czerwińska zapragnęła znaleźć się w górach wysokich po prelekcji Andrzeja Zawady. Krzysztof Wielicki uciekał w góry z… uczelnianych wykładów. Ryszard Gajewski chciał być lepszy od swojego ojca, który też się wspinał – wraz z Maćkiem Berbeką od razu nastawili się na wspinanie zimowe. Nie sposób streścić ponad godzinnego panelu, przytoczmy więc kilka symptomatycznych głosów…

Jak zauważył Piotr Pustelnik największa erupcja himalajskich wypraw letnich i zimowych trwała od 1969 do 1989 roku, potem długo niewiele się działo, by na początku XXI wieku Polacy znów ruszyli w Himalaje. Jakie byty kamienie milowe?

Po wyprawie na Nanda Devi z 1939 roku była ogromna przerwa ze względów oczywiście politycznych – mówił Janusz Kurczab. – Pierwszą naprawdę wysokogórską wyprawą narodową, pierwszym krokiem milowym, był wyprawa Bolesława Chwaścińskiego na Noszak w 1960 roku. Następny krok miał zrobić nieodżałowany Jurek Warteresiewicz, który rzucił hasło: Himalaje z nami, czy bez nas! Taki artykuł ukazał się w „Taterniku”, to był rok mniej-więcej 1967. W 1968 niestety Jurek uległ ciężkiej kontuzji, nie wrócił do uprawiania alpinizmu, natomiast podchwycił to Andrzej Zawada i postanowił zorganizować pierwszą wyprawę rekonesansową w Karakorum. Miała ona ruszyć w 1969, ale niestety Andrzej nie dostał paszportu. Wtedy wybuchła sprawa przemytu „Kultury”, tzw. sprawa taterników. Przy okazji, nawet ci którzy nie byli w to bezpośrednio zaangażowani, też na tym ucierpieli. Andrzej nie dostał paszportu, kierownictwo przejął wtedy Rysiek Szafirski i poprowadził rekonesansową wyprawę na Malubiting. To może jeszcze nie był krok milowy polskiego himalaizmu, ponieważ wyprawa osiągnęła połowiczny sukces – zdobyła szczyt sześciotysięczny, boczny wierzchołek, głównego nie zdobyła. Następnym prawdziwym krokiem milowym była wyprawa Zawady w 1971 roku na Kunyang Chhish. Potem było coraz więcej wypraw, lata 70. – a to pierwszy ośmiotysięcznik zdobyty przez Polaków, a to Everest najpierw przez Wandę Rutkiewicz, potem przez zimową wyprawę. 

Od lewej: Anna Okopińska, Krystyna Palmowska, Janusz Kurczab, Janusz Majer, Krzysztof Wielicki, Wojciech (fot. Outdoor Magazyn)

Od lewej: Anna Okopińska, Krystyna Palmowska, Janusz Kurczab, Janusz Majer, Krzysztof Wielicki, Wojciech Barański (fot. Outdoor Magazyn)

W latach 80. Wojtek Kurtyka powiedział: na każdym ośmiotysięczniku polska droga. I to było realizowane – mówił Janusz Majer. – I oprócz tych pierwszych wejść zimowych, powstawały świetne drogi na ośmiotysięcznikach. W ciągu roku trzy, cztery nowe drogi na ośmiotysięcznikach! I to robione nie tylko przez wyprawy narodowe, ale także przez klubowe. Kluby były bardzo silne, były w stanie zorganizować nawet kilka wypraw w roku. Dla mnie jednak przełamaniem pewnej bariery było pierwsze zimowe wejście na Everest. To było coś nowatorskiego. 

Szkołą przed-himalajską był Hindukusz i częste wyjazdy w Alpy – opowiadał Janusz Kurczab. – Kiedyś na wyprawy nie jeździli tylko tuptacze śniegu – jak czasami to zdarza się dzisiaj – ale świetni technicznie faceci, którzy robili wielkie ściany alpejskie.

Anna Czerwińska, Anna Okopińska i Krystyna Palmowska (fot. Outdoor Magazyn)

Anna Czerwińska, Anna Okopińska i Krystyna Palmowska (fot. Outdoor Magazyn)

Zapominacie co to był za system – dodał Krzysztof Wielicki. – Nie było lepszego systemu niż komuna. Pracowaliśmy miesiąc, a potem reszta w górach. Te sukcesy są też dziełem systemu, który panował; wszyscy uciekali w góry. A teraz odwrotnie, każdy mówi, że ma 26 dni urlopu.

Ja wyrosłam z Tatr i kursu wspinaczkowego, na którym spotkałam Krysię Palmowską – mówiła Anna Czerwińska – i stworzyłyśmy kobiecy zespół, który miał takie cele: muszą nas zauważyć w Tatrach, żeby nas wysłali w Alpy, a potem muszą nas zauważyć w Alpach, żeby nas wysłali gdzieś dalej. Wspinając się w kobiecym zespole nie chciałam nikomu nic udowadniać, a na pewno facetom, że jestem od nich lepsza, bo już wtedy zdawałam sobie sprawę, że chyba raczej nie jestem. Chciałam żebyśmy razem z Krysią stworzyły taki zespół, żeby „Taternik” o nas napisał, żeby nas zobaczono. Byłam więc może bardziej niż inne osoby podatna na motywacje Wandy Rutkiewicz, która mnie w pewnym momencie uwiodła na kobiece wyprawy w góry najwyższe. 

Z tego co pamiętam to właśnie nas trzy zaprosiła Wanda na kobiecą wyprawę – dodała Krystyna Palmowska. – I to jej właśnie zawdzięczamy ten start.

To, że zimowe wejścia na ośmiotysięczniki stały się domeną polską, nie było takie dobre – zauważył potem Krzysztof Wielicki. – Zachód myślał, że Polacy sobie coś ubzdurali. Dopiero gdy Moro i Urubko zaczęli wspinać się zimą, to świat spojrzał z dystansu i się okazało, że to Polacy w tym dominowali. To się okazało znaczące nie wtedy, lecz dopiero teraz.

Strony: 1 | 2 | 3

Wyświetlam 2 komentarze
Dodaj swój komentarz
  1. […] W sobotni wieczór odbyło się także spotkanie z wybitnymi himalaistami pod hasłem: 75-lecie polskiego himalaizmu. Wzięli w nim udział: Anna Czerwińska, Anna Okopińska, Krystyna Palmowska, Janusz Kurczab, Janusz Majer, Krzysztof Wielicki, Wojciech Barański oraz Ryszard Gajewski. Niezawodnym prowadzącym był Piotr Pustelnik. O przeszłość i przyszłości polskiego himalaizmu piszemy TUTAJ. […]

  2. […] Hajzera na stanowisku szefa programu Polski Himalaizm zimowy 2010-2015 – podczas ostatnich Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem powiedział wprost, że wyprawa na K2 w ramach PHZ ma szansę wystartować najwcześniej w sezonie […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn