LYO FOOD – polska marka na podium! Wywiad z Laurą Godek

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 24 lipca 2013 11:15

Młodzi, pełni entuzjazmu i z sukcesami – tak można opisać założycieli polskiej marki LYO FOOD, producenta żywności liofilizowanej. Marka ta została na tegorocznych targach OutDoor uhonorowana nagrodą GOLD Industry Award. O LYO FOOD rozmawiamy z Laurą Godek, jedną z właścicielek marki.

Właściciele marki LYO FOOD, od lewej: Laura Godek, Przemek Skrzypek i Wioletta Godek (fot. LYO FOOD)

Właściciele marki LYO FOOD, od lewej: Laura Godek, Przemek Skrzypek i Wioletta Godek (fot. LYO FOOD)

Laura Godek (fot. LYO FOOD)

Laura Godek (fot. LYO FOOD)

Aneta Żukowska: Na wstępie serdecznie gratuluję nagrody GOLD na tegorocznych targach OutDoor! Marka LYO FOOD wciąż jeszcze nie jest szerzej znana w Polsce. Czas więc Was nieco przybliżyć. Jak to się wszystko zaczęło?

Laura Godek (LYO FOOD): Sam pomysł na wyprawową żywność liofilizowaną wziął się od użytkowników. Zaczęliśmy wspierać polskie wyprawy, lecz nie na zasadzie biznesowej, tylko wizerunkowej. A wszystko zaczęło się od wyprawy Krzysztofa Wielickiego na K2 w 1996 roku. Wielicki zwrócił się z zapytaniem do firmy mojego taty – Lyovit, czy byłaby możliwość przygotowania na jego wyprawę posiłków liofilizowanych. Przygotowaliśmy je, sprawdziły się, dostaliśmy bardzo dobrą informację zwrotną. Tak zrodził się pomysł, żeby produkować żywność pod konkretne wyprawy. Z czasem wieść o nas rozeszła się drogą pantoflową, mieliśmy coraz więcej klientów – od zainteresowanych podróżników i himalaistów otrzymywaliśmy zamówienia na konkretne menu. Zgodnie z zapotrzebowaniem przygotowaliśmy potrawy i liofilizowaliśmy je.

Na jakich znanych wyprawach pojawiła się żywność LYO FOOD?

Początkowo działaliśmy pod marką Lyofood, pisane razem, w ramach firmy Lyovit. Właściwie od samego początku naszymi klientami byli podróżnicy, alpiniści i himalaiści, którzy realizowali naprawdę ambitne wyzwania. W 1998 roku z naszej żywności korzystał Arkadiusz Pawełek, który samotnie przepłynął pontonem Atlantyk. W 2005 roku nasze produkty wspierały pierwsze zimowe wejście Piotra Morawskiego i Simone Moro na Sziszapangma. Roman Paszke wraz załogą żywił się naszymi produktami na regatach The Race, a także podczas rejsu dookoła świata na jachcie BANK BPH i podczas niedawnej próby pobicia rekordu w samotnym rejsie dookoła świata ze wschodu na zachód.

Ines Papert z LYO FOOD (źródło: LYO FOOD)

Ines Papert z LYO FOOD (źródło: LYO FOOD)

LYO FOOD był oficjalnym partnerem wyprawy na oba bieguny Marka Kamińskiego i Jaśka Meli. Marka wspierała także Marka Kamińskiego podczas jego Zimowej Ekspedycji Wisła w 2010 roku. W tym samym roku wspieraliśmy Tomasza Owerko podczas wyprawy Kokshal Too Expedition 2010. Z naszych produktów od dwóch lat korzysta polski zespół podczas zawodów Red Bull X-Alps. Są także mniejsze ekspedycje oraz wyprawy naukowe.

Od kiedy właściwie istnieje marka LYO FOOD?

Tak jak wspominałam, na początku marka Lyofood działała przy firmie Lyovit. Jako, że byliśmy chwaleni przez profesjonalnych podróżników i wspinaczy, mieliśmy technologię i know how, postanowiliśmy w 2009 roku całkowicie oddzielić markę od działalności firmy Lyovit i tak powstała marka LYO FOOD. Na rynku polskim ja nią zarządzam. W 2010 roku stworzyliśmy także LYO FOOD GmbH w Niemczech, stamtąd działamy na resztę świata. Tą firmą zarządza moja siostra, Wioletta Godek. Jest to więc firma rodzinna, właściwie na każdym etapie – od produkcji, do dystrybucji.

Woletta Godek i Przemek Skrzypek na targach OutDoor, z nagrodą (fot. Outdoor Magazyn)

Wioletta Godek i Przemek Skrzypek na targach OutDoor, z nagrodą (fot. Outdoor Magazyn)

Jak wygląda proces przygotowywania Waszych potraw?

Posiłki są dla nas przygotowywane w restauracjach. Owoce i warzywa pochodzą od lokalnych dostawców z województwa świętokrzyskiego, używamy ziół i przypraw, uprawianych na naszych polach, których przeważająca większość to pola z certyfikatem ekologicznym. Także truskawki mamy własne. Co ważne, nasze posiłki nie są mieszanką różnych składników, jak to bywa najczęściej u innych producentów, ale są to gotowe potrawy, najpierw w całości ugotowane, tak jak byśmy to zrobili u siebie w domu, potem przebadane i wreszcie poddane liofilizacji w firmie Lyovit. W naszych potrawach nie ma żadnych wzmacniaczy smaku ani sztucznych aromatów.

LYO-FOOD-Plantacje-2 LYO-FOOD-Potrawa-Meksykanska LYO-FOOD-Truskawka

Potrawa meksykańska, schab w sosie koperkowym, beef strogonow, czy… bigos. Skąd czerpiecie przepisy na potraw LYO FOOD?

Strony: 1 | 2 | 3 | 4

Wyświetlam 2 komentarze
Dodaj swój komentarz
  1. koloko napisał(a):

    super pomys

  2. Marta napisał(a):

    Super tata. Dobry miał pomysł.

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn