Ziemia Baffina – przyjaźń na końcu świata

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 20 marca 2013 15:21

Bracia Huberowie znów wyruszają w drogę. Cel: Mount Asgard na Ziemi Baffina, a dokładniej: 1000-metrowa linia biegnąca jej południową ścianą, której jeszcze żadnemu zespołowi nie udało się przejść  klasycznie. I są ku temu powody. Wyzwanie to zdaje się być bowiem na granicy ludzkich możliwości, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. W sam raz dla tego dobrze zgranego i wytrenowanego zespołu. Jednak, żeby mu podołać, muszą stać się jednością, która da z siebie wszystko…

Wyprawa na Ziemię Buffina (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina: droga Bavarian Direct (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina: droga Bavarian Direct na Mount Asgard (fot. adidas Outdoor)

Out there, all in!

Thomas Huber: Parę pociągnięć. Nie więcej niż dwa, trzy metry. Czyli w sumie nie tak dużo. A już na pewno nie tyle co dziesięć tysięcy kilometrów, które musieliśmy przebyć, żeby się tu znaleźć i w końcu rozpracować te kilka ruchów potrzebnych do przedarcia się przez ostatnie metry drogi. Jechaliśmy taki kawał jedynie po kilka kolejnych metrów – trochę nas pogięło, no nie?

Ale nie. Takie porównania nie wchodzą w grę. Dlaczego? Bo zwykle zestawianie ze sobą kolejnych liczb nie oddaje adekwatnie wymiaru całego przedsięwzięcia. Wspinanie uczy na pewno jednego: robienie porównań na podstawie danych wyrwanych z kontekstu nigdy nie ma większego sensu.

O co zatem chodzi?

O misję niemożliwą do wykonania, o wkroczenie w nieznane. O docieranie do najdalszych zakątków Ziemi i podążanie przez najbardziej niedostępne obszary w poszukiwaniu magii towarzyszącej tym, którzy idą na całość.

Może jednak jest w tym trochę prawdy; możliwe, że cyfromaniacy mają w pewnym sensie rację. W końcu jeśli chcesz pokonać ścianę, znajdującą się na drugim końcu świata, musisz być choć odrobinę szalony.

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami…

Ziemia Baffina? A niby gdzie to jest? Czemu nie Ibiza? Mamy teraz naprawdę atrakcyjne oferty.

Jeśli zamierzasz zapytać o loty na Ziemię Baffina w najbliższym biurze podróży, nastaw się na widok podniesionych brwi i sceptyczne spojrzenia poprzedzone różnymi zaskakującymi pytaniami. Nic dziwnego, skoro ten najbardziej wysunięty na północ obszar Kanady na zachód od Grenlandii rzeczywiście nie figuruje w broszurach biur podróży jako raj dla spragnionych słońca wczasowiczów. nawet jeśli podczas urlopu dopuszczają oni pewną namiastkę przygody.

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

 

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

Wyprawa na Ziemię Baffina (fot. adidas Outdoor)

Ziemia Baffina to piąta co do wielkości wyspa na świecie i jednocześnie najbardziej wyludnione miejsce, jakie można sobie wyobrazić. Przy populacji liczącej zaledwie 11 000 ludzi, rozmieszczonej na powierzchni pół miliona kilometrów kwadratowych, każdy mieszkaniec mógłby spokojnie posiadać duże pole golfowe na tyłach domu, a przestrzeni i tak by nikomu nie brakowało. Więc jeśli kręci cię golf lub jakakolwiek inna aktywność na świeżym powietrzu, lepiej dla ciebie, żebyś nie był zbyt przewrażliwiony w kwestii pogody.

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12

Wyświetlam 1 Comments
Dodaj swój komentarz
  1. […] O wyprawie Alexa i Thomasa Huberów na Mounta Asgard możecie przeczytać w ciekawej i pełnej szczegółów relacji. […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn