Nasz redakcyjny specjalista od packraftów Robert Bogusz poleca trzydniowy spływ Piławą na odcinku Liszkowo-Głowaczewo.
***
Rekomendowana trasa spływu
Piława to jedna z najpiękniejszych i najdzikszych rzek Pomorza Zachodniego – leśna niemal na całej długości, o zmiennym charakterze: od jeziornych rozlewisk, przez wąskie, zadrzewione koryto, po odcinki z pozostałościami dawnej hydrotechniki i umocnień Wału Pomorskiego. Odcinek między Liszkowem a Głowaczewem liczy około 47 km i nadaje się na trzydniowy spływ packraftowy, również dla osób z podstawowym doświadczeniem. Trasa prowadzi skrajem poligonu w rejonie Nadarzyc, nad którym można obserwować ćwiczące samoloty.

Dzień pierwszy: Liszkowo – Zalewy Nadarzyckie – około 16 km
Start w okolicach Liszkowa. Rzeka płynie początkowo spokojnym nurtem, z odcinkami o charakterze jeziornym, które wymagają regularnego wiosłowania.
Po około 7 km dopływamy do Jazu Północnego – betonowej konstrukcji w poprzek koryta, z zachowanymi zasuwami i szerokim przelewem. Jaz jest nieoznakowany; przenoska około 30 m lewym brzegiem. Za jazem zaczynają się płycizny, dalej pozostałości jazu klapowego, a następnie – na długości około 200 m – resztki czterech kładek.
Po wypłynięciu na Zalewy Nadarzyckie otwiera się szeroka przestrzeń z licznymi zatokami. Tafle bywają podobne, dlatego warto co jakiś czas sprawdzać mapę, by utrzymać właściwy kierunek. Od betonowego mostu na rzece na drodze Starowice-Nadarzyce zaczynają się tereny poligonowe i prawy brzeg rzeki nie jest dostępny dla osób nieupoważnionych. Na biwak zatrzymujemy się na płatnym polu biwakowym „Zalewy Nadarzyckie”.

Dzień drugi: Zalewy Nadarzyckie – Zdbice – około 16 km
Kilka minut po starcie dopływamy do niewielkiej elektrowni wodnej, gdzie czeka nas krótka przenoska. Dalej pojawiają się rozległe płycizny; przy niskim stanie wody miejscami konieczne jest prowadzenie packraftu. Następnie mijamy pozostałości dawnego młyna z niewielkim progiem, możliwym do spłynięcia przy odpowiednim stanie wody. Można go ominąć przez wejście na lewy brzeg rzeki i zrzucenie sprzętu za progiem.
Na tym odcinku prawy brzeg rzeki nadal przylega do poligonu w rejonie Nadarzyc – nie planujemy tu postoju ani biwaku. Po około 5 godzinach płynięcia docieramy do Przystani Kajakowej Zdbice: śródleśne miejsce z wiatami, zapasem drewna na ognisko i toaletą typu toi-toi. Nocleg bezpłatny.

Dzień trzeci: Zdbice – Głowaczewo – około 15 km
Piława zachowuje charakter z dnia poprzedniego, z rosnącym w miarę zbliżania się do Szwecji wpływem cywilizacji. Za wsią mijamy gospodarstwo rybne (pstrągarnię) w miejscu dawnego młyna. Spływ kończymy przy moście w Głowaczewie, obok zabytkowego kościółka nad rzeką – dogodne miejsce do wyciągnięcia i podsuszenia sprzętu.

Trudność
Trasa łatwa, choć nie bez przeszkód. Główne wymagania to kilka przenosek (Jaz Północny, elektrownia), orientacja na rozlewiskach Zalewów Nadarzyckich oraz płycizny zależne od stanu wody. W klasyfikacji ZWB – łatwy, w klasyfikacji U1 – niewielka uciążliwość.

Sprzęt
W spływie brały udział różne modele packraftów firm Bushraft i Alpacka Raft.

Noclegi i logistyka
Biwaki: pole biwakowe „Zalewy Nadarzyckie” (płatne) oraz Przystań Kajakowa Zdbice (bezpłatna, z zapleczem biwakowym). Zaopatrzenie: sklep w Zdbicach i w Szwecji. Start w Liszkowie, meta w Głowaczewie – trasa wymaga zabezpieczenia transportu powrotnego. Na tym odcinku nie ma regularnych połączeń, dlatego logistykę powrotu należy oprzeć na wcześniej umówionym transporcie.

Dodatkowe informacje
Prawy (zachodni) brzeg – od Zalewów Nadarzyckich, w rejonie mostu Starowice-Nadarzyce, w dół rzeki w kierunku Szwecji – przylega do czynnego poligonu lotniczego Nadarzyce; rzeka wyznacza jego wschodni skraj. Po tej stronie obowiązuje zakaz wchodzenia, postoju i biwakowania, a nad lasem pojawiają się ćwiczące samoloty, czemu towarzyszy niekiedy znaczny hałas. Sam szlak pozostaje otwarty dla płynących.

Poza samą rzeką warto zaplanować czas na atrakcje regionu. Tuż przy trasie, na skraju Zdbic nad jeziorem Zdbiczno, znajduje się Skansen Bojowy 1 Armii Wojska Polskiego – plenerowa, bezpłatna i dostępna całorocznie ekspozycja, upamiętniająca walki o przełamanie Wału Pomorskiego w 1945 r.; w okolicznych lasach zachowały się bunkry i schrony tej linii umocnień. W pobliżu trasy, w lasach koło Brzeźnicy-Kolonii, kryje się Obiekt 3002 – jeden z poradzieckich składów głowic jądrowych Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Kilkadziesiąt kilometrów w górę zlewni leży Borne Sulinowo – dawne miasto wojskowe, do 1992 r. niedostępna baza radziecka, i sąsiednie, opuszczone Kłomino; Piława przepływa tu przez malownicze jezioro Pile. W sierpniu w Bornem Sulinowie odbywa się Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych. Pod koniec lipca, na lotnisku Czaplinek-Broczyno – Pol’and’Rock Festival. Dla szukających przyrody: rezerwat „Diabli Skok” pod Szwecją oraz jeziorne krajobrazy Pojezierza Drawskiego i Drawskiego Parku Krajobrazowego.





















