Outdoor Magazyn
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
Outdoor Magazyn
Brak wyników
View All Result

„Lucas Wigry” w drodze na Mount Everest. Szalony Polak jedzie na składaku

Michał Gurgul Michał Gurgul
15 maja 2026
Kierunki outdoor, Wyprawy
0
lucas wigry everest 3

fot. Lucas Extreme FB

Podziel się na FacebookuPodziel się na Twitterze

Aktualizacja 15 maja, 2026 – Wigry 3 na Everest. Lucas Wigry dołączył właśnie do grona naszych lubionych podróżników! Choć do realizacji całego projektu jeszcze daleko, pomysłowość, wytrwałość i niecodzienna filozofia szalonego podróżnika zrobiły na nas wrażenie. Z przyjemnością publikujemy aktualizację postępów wyprawy na Mount Everest na składaku Wigry 3. Polak zakończył niedawno stricte rowerowy etap swojej podróży i jest już na szlaku trekkingowym do bazy pod Mount Everestem.

***

Spis treści

  • 1 O wyprawie – składakiem na Everest
  • 2 Postępy wyprawy – Wigry 3 na Everest
    • 2.1 I etap – rower
    • 2.2 II etap – trekking do bazy pod Mount Everest
    • 2.3 [Aktualizacja 28 kwietnia, 2026]
    • 2.4 [aktualizacja 30 kwietnia]
    • 2.5 [aktualizacja 15 maja]

O wyprawie – składakiem na Everest

Pod koniec zeszłego roku pisaliśmy o planach Lukasa Wigry:

  • Z poziomu morza składakiem na Mount Everest. Ambitny czy szalony pomysł Polaka?

Na tym etapie zapewne wszyscy powątpiewali nieco, czy do wyprawy w ogóle dojdzie, czy to realny plan, czy tylko zabawny pomysł, który może najzwyczajniej w świecie nie wyjść. Spodobało nam się jednak podejście Lukasa i głównie dlatego udostępniliśmy tę informację. W powyższym artykule znajdziecie szersze wprowadzenie do świata i filozofii Lucasa Wigry, a także ciekawostki organizacyjno-logistyczne. Tu przytaczamy tylko kilka istotnych fragmentów:

Moim marzeniem jest samotne wejście na Everest bez dodatkowego tlenu podczas debiutu na ośmiu tysiącach – tego chyba jeszcze nikt nie zrobił. Stwierdziłem też, że fajnie byłoby to jeszcze jakoś skomplikować, więc wymyśliłem start z Indii z poziomu morza, na rowerze, na którym dojadę pod Everest.

fot. Lucas Extreme FB
fot. Lucas Extreme FB

O ośmiotysięcznikach:

W ostatnich latach wejście na szczyty ośmiotysięczne bardzo się zdeprecjonowało poprzez wyprawy komercyjne i w zasadzie można mówić już o „celebryckich” wejściach, podczas których klient lub jakaś znana osoba wchodzi na Everest czy inny szczyt z tlenem, w asyście przewodników, rozkładających mu namioty, gotujących i ogarniających wszystkie inne strategiczne dla wejścia tematy, a jego zadaniem jest tylko wejść i potem odlecieć z bazy helikopterem.

O ambicjach:

Ludzi wynajmujących w górach agencję i przewodników jak najbardziej rozumiem. Chcą wejść na jakiś szczyt, czuć się bezpiecznie, przeżyć przygodę – nie każdy musi mieć jakieś sportowe ambicje.

Jednak z mojego punktu widzenia, chodzenie z tlenem z butli na szczyty 8000 m mija się z logiką. Bo jedyną atrakcją tych szczytów jest właśnie ich wysokość – strefa śmierci, to, że człowiek jest słaby na tej wysokości i się już nie regeneruje. Tam nie ma jakichś niesamowitych widoków czy innych atrakcji, których nie byłoby na niższych szczytach (6–7 tysięcznych). Dlatego zdobywanie czy jakiekolwiek inne wyczyny i rekordy na ośmiotysięcznikach z użyciem tlenu z butli, który fizjologicznie niweluje wysokość, uważam za niepoważne i ja tak nie chcę.

Później Lucas Wigry dzieli się jeszcze jedną ważną puentą:

Jeżeli nie będę w stanie wejść na Everest bez tlenu, to znaczy, że jestem za słaby i że nie powinno mnie tam w ogóle być. Powinienem chodzić po niższych szczytach.

Postępy wyprawy – Wigry 3 na Everest

Lucas Extreme na Wigry 3 w drodze na Mount Everest
Lucas Extreme i wyprawa na Mount Everest składakiem Wigry 3 (fot. Lucas Extreme FB)

I etap – rower

Ten etap wyprawy polega na ekstremalnej podróży na rowerze Wigry 3 od wybrzeża Oceanu Indyjskiego do bazy pod Mount Everestem przez Indie i Nepal.

  • 23 marca – start wyprawy (24 marca – pierwszy dzień jazdy),
  • 25 marca – przyjazd do miejscowości Bankura, 120 km, 36 st. Celsjusza w cieniu,
  • 27 marca – 82 km, 500 m przewyższenia, walka z jelitówką,
  • 28 marca – jelitówką ciąg dalszy, fatalne samopoczucie, 80 km,
  • 29 marca – poprawa formy, 100 km, wjazd do stanu Bihar,
  • 30 marca – trudny dzień, przeprawa przez zakorkowaną aglomerację Patna, 80 km,
  • 31 marca – 120 km
Lucas Extreme na Wigry 3 w drodze na Mount Everest
Lucas Extreme na Wigry 3 w drodze na Mount Everest – start i pierwsze dni wyprawy (fot. Lucas Extreme FB)
  • 1 kwietnia:

To nie prima aprilis, w 10. dniu mojej ekspedycji, po przejechaniu około 830 km znad Oceanu Indyjskiego, docieram na Wigrach 3 do Nepalu! Nie będę ukrywać, że kamień spadł mi z serca. Ostatnie 10 dni było hardcorową przygodą, jazda na Wigrach przez Indie była ekstremalnie niebezpieczna, praktycznie codziennie dziesiątki razy ocierałem się o śmierć, ale fakty są takie, że ostatecznie wyjeżdżam z Indii bez ani jednego siniaka czy zadrapania.

  • 3 kwietnia – druga jelitówką, tym razem nepalska, mimo to 96 km i 800 m przewyższenia, dojazd do miejscowości Katari,
  • 6 kwietnia – trudny etap, 42 km, 2100 m przewyższenia:

Dopiero w górach poczułem, ile ten rower I plecak ważą. Rower z osprzętem, jedzeniem i wodą około 20 kg. Plecak obecnie to dodatkowe 17 kg.

Wigry 3 na Everest
Lucas na Wigry 3 w drodze na Mount Everest – 16 dzień wyprawy (fot. Lucas Extreme FB)
  • 7 kwietnia – ostatni etap stricte rowerowy, 60 km i 2300 m przewyższenia. Lucas Wigry podsumowuje ten etap:

To nieprawdopodobne, ale w 16 dni przejechałem około 1250 km i pokonałem około 12000 m przewyższenia z Oceanu Indyjskiego do wioski Salleri, skąd wychodzą trasy trekkingowe na Everest. Gdy dzisiaj zobaczyłem sylwetki himalajskich gigantów, łzy napłynęły mi do oczu, bo zdałem sobie sprawę, że już nic mie nie zatrzyma i Wigry przejadą bezawaryjnie całą trasę. Od jutra treking z Wigrami w stronę Everestu, ale to już będzie rekreacja – 15km dziennie, powolne zdobywanie wysokości i aklimatyzacji, oraz regeneracja przed pierwszą rotacją na górze!

Lucas Extreme na Wigry 3 w drodze na Mount Everest – 16 dzień wyprawy
Lucas na Wigry 3 w drodze na Mount Everest – 16 dzień wyprawy (fot. Lucas Extreme FB)

II etap – trekking do bazy pod Mount Everest

Ten etap polega na pokonaniu popularnego szlaku trekkingowego do Everest Base Camp (EBC). Część trasy, tam gdzie będzie to możliwe, Lucas pokona na rowerze. Pozostałe odcinki przejdzie z rowerem na plecach.

  • 8 kwietnia [aktualizacja 9 kwietnia, 2026]:

Dziś mija 17. dzień mojej wyprawy i nie będę ukrywać – jazda po trasie trekkingowej w kierunku Everestu na Wigrach 3 to prawdziwe wyzwanie. Powoli, ale konsekwentnie zmierzamy do celu, choć nie obyło się bez problemów sprzętowych. W moim bagażniku strzelił kolejny spaw i teraz wszystko trzyma się już tylko na jednym punkcie podparcia. Będzie to dość problematyczne, bo najbliższą spawarkę znajdę prawdopodobnie dopiero w Namche Bazar. Mimo tych trudności, udało mi się dziś dotrzeć na wysokość 3100 m n.p.m.

Postępy na bieżąco możecie śledzić na profilu Lucasa na Facebooku. Znajdziecie tam też wiele ująć z kolejnych etapów wyprawy.

[Aktualizacja 28 kwietnia, 2026]

  • 9 kwietnia – drugi dzień trekkingu w stronę Everestu

Idąc z Wigrami na plecach mam bardzo słabe tempo. Musze cały czas kombinować co się bardziej opłaca: trasa trekingowa czy trasa jeepow. Zdemontowalem bagażnik ,który już tylko przeszkadzał.

  • 12 kwietnia – Namche Bazar, problemy na wejściu do Parku Narodowego

Na miejscu powiedziano mi, że potrzebuję specjalnego pozwolenia na rower. Próbowałem wyjaśnić sprawę, ale internet był słaby i trudno było się dogadać. Opłaciłem pozwolenie dla siebie, z czym nie było żadnego problemu.

W międzyczasie ktoś mi ukradł kamerą Insta360. Gdy w końcu wyjaśniłem sprawę roweru – który musi zostać u strażników w biurze do czasu uzyskania zgody z Ministerstwa Turystyki Nepalu – zorientowałem się, że sprzęt zniknął.

​Mimo tych wszystkich trudności, udałem się już z plecakiem w kierunku Namche, a teraz startuję dalej w stronę Tengboche. Himalaje uczą pokory i akceptacji tego, na co nie mamy wpływu.

Po Wigry wrócę po pierwszej rotacji aklimatyzacyjnej.

  • 15 kwietnia – ceremonia Puja i wyjście w kierunku wioski Lobuche i EBC
fot. Lucas Extreme FB
fot. Lucas Extreme FB
  • 16 kwietnia – dotarcie do EBC
  • 17 kwietnia – wejście na Kalla Pattar (5600 m).

Nima załatwił mi pozwolenie na wjazd na Wigrach do EBC, tak że kolejne dni spędzę na powrocie po rower i podjeździe pod EBC.

  • 20 kwietnia – przejazd legendarnym mostem Hillarego na Wigrach 3
fot. Lucas Extreme FB
fot. Lucas Extreme FB
  • 21 kwietnia – Namche Bazar z Wigrami
  • 25 kwietnia – kontynuacja aklimatyzacji

Jutro ruszam w górę kontynuować aklimatyzacje, czas w Namche Bazar wykorzystałem na regeneracje i załatwienie spraw w Polsce. Ale trzeba brać się do roboty!

  • 28 kwietnia – droga do EBC z Wigrami

Wigry 3 na tle Amadablam – nie sądziłem, że będę mógł kiedyś zobaczyć taki widok!

fot. Lucas Extreme FB
fot. Lucas Extreme FB

[aktualizacja 30 kwietnia]

  • 30 kwietnia – dotarcie do Everest Base Camp (EBC)
Luca, Wigry i EBC (fot. Lucas Extreme FB)
Luca, Wigry i EBC (fot. Lucas Extreme FB)

[aktualizacja 15 maja]

  • 3-9 maja – pierwsze rotacje aklimatyzacyjne
  • 10 maja – decyzja o zakończeniu wyprawy

Łukasz Wigry tłumaczy sytuację:

Wychodząc na pierwszą rotację aklimatyzacyjną miałem nadzieję, że uda mi się wejść na ponad 7500 m. Nic takiego jednak nie nastąpiło, ponieważ droga do tej wysokości nie była otwarta, a ponadto i tak nie było pogody do działania.

Jest 10 maja, czyli na pięć dni przed zwyczajowym oknem pogodowym na Evereście posiadam minimalną aklimatyzacje na niecałe 7000 m. Czyli taką, jak ludzie, którzy planują wchodzić z użyciem tlenu z butli i przy wsparciu przewodników.

Dla mnie wejście w takim stylu nie wchodzi w grę. Nie takie było moje marzenie i nie po to tutaj przyjechałem. Dla próby wejścia bez dodatkowego tlenu potrzebny jest proces aklimatyzacji, trwający 21-25 dni. Dlatego pojawiłem się w bazie już 16 kwietnia. Niestety warunki nie sprzyjały. Teraz już nie ma wystarczająco dużo czasu na dobrą aklimatyzację, przed końcem maja przyjdzie monsun i zakończy sezon.

Dlatego uważam, że jedyna racjonalną opcją jest zrezygnować i spróbować ponownie za rok. Być może warunki będą lepsze.

Albo będę próbować wejść na Everest na swoich zasadach, albo nie musi mnie tam być wcale.

Namiot Łukasza w EBC, w tle Mount Everest (fot. Lucas Extreme FB)
Namiot Łukasza w EBC, w tle Mount Everest (fot. Lucas Extreme FB)
  • 14 maja – powrót

*

Niezmiennie trzymamy kciuki, a niniejszy artykuł kończymy podsumowaniem rozważań, którym przed wyprawą dzielił się Lucas:

Chciałbym pokazać, że w górach nie chodzi tylko o to, żeby wejść na jakiś szczyt po najmniejszej linii oporu i zrobić sobie na nim zdjęcie do social mediów. Warto czasem wykazać się inwencją, taką pozytywną sportową ambicją oraz samodzielnością – wtedy sukces smakuje zupełnie inaczej. A ten Everest na składaku to tylko taka metafora, którą można rozumieć jako jakiekolwiek inne życiowe wyzwanie.

Lucas Wigry (fot. Lucas Extreme FB)
Lucas Wigry (fot. Lucas Extreme FB)
Tags: Lucas ExtremeLucas WigryMount EverestPolecamy
Michał Gurgul

Michał Gurgul

- redaktor OM, wspinacz, amator fotografii i przygód wszelakich.

Powiązane wiadomości

TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Modlinie (fot. arch. TrekTour)
Wydarzenia

Tam, gdzie historia łączy się z naturą – TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Modlinie

6 sierpnia 2026
Kierunki outdoor

Ficek Runs Scandinavia – 2900 km przez góry Skandynawii bez wsparcia [aktualizacja]

31 lipca 2026
Boliwia Muszyński
Felieton

Hotel Chiguana

26 lipca 2026
Następny artykuł

Szutrem po wzgórzach i dolinach: gravelowe trasy rowerowe w Tyrolu

Helly Hansen prezentuje nową kurtkę Koster 2.5L - trwała ochrona i design inspirowany morskim stylem

Helly Hansen prezentuje nową kurtkę Koster 2.5L - trwała ochrona i design inspirowany morskim stylem

Bartek Ziemski na szczycie Lhotse (fot. B. Ziemski)

Wywiad z Bartkiem Ziemskim: narty i góry to fun!

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Subskrybuj!

Zapisz się do naszego newslettera. Będziesz dostawał informacje o nowościach na stronie.

Najnowsze

TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Modlinie (fot. arch. TrekTour)

Tam, gdzie historia łączy się z naturą – TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Modlinie

Artykuł sponsorowany
6 sierpnia 2026
0

Już 5 września 2026r. dziedziniec Twierdzy Modlin znajdzie się w centrum niezwykłej przygody. Rajd pieszy Twierdza Modlin presented by Columbia...

Łukasz Smagała podczas ponad 14-dniowej wyprawy rowerowej wokół Polski (fot. Ł. Smagała)

„Tak naprawdę ta wyprawa nie była próbą sportową. Była próbą dla mnie samego” – rozmawiamy z Łukaszem Smagałą

Magdalena Bryś
5 sierpnia 2026
0

Łukasz Smagała, znany w środowisku wspinaczkowym jako „Smagaś”, od lat szkoli zawodników i wytycza drogi wspinaczkowe jako doświadczony trener oraz...

Bartłomiej Kubkowski (fot. IG Bartłomiej Kubkowski)

Bartłomiej Kubkowski przepłynął Bałtyk wpław. Pierwszy taki wyczyn w historii

Wojciech Słowakiewicz
2 sierpnia 2026
0

Bartłomiej Kubkowski jako pierwszy człowiek pokonał wpław Bałtyk na trasie ze Szwecji do Polski. Po ponad 160 kilometrach i niespełna...

felieton tatry adamowicz

Tatry przez lunetę

Redakcja
31 lipca 2026
0

Za oknem cisza. Przynajmniej w przyrodzie, bo w tym naszym, cywilizacyjnym świecie prawie zawsze i prawie wszędzie jest głośno. Nie...

© 2010-2025 Outdoor Magazyn - Magazyn sportów outdoorowych.

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
View All Result
  • Wydarzenia
  • Sprzęt
  • Kierunki outdoor
  • Kultura
  • Testy
  • Poradniki
  • Gdzie kupić Outdoor Magazyn
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

© 2010-2024 Outdoor Magazyn