Sophie Woods ustanowiła nowy rekord FKT na Via Alpina – szlaku długodystansowmy wiodącym przez całe Alpy. 42-letnia ultramaratonka z Nowej Zelandii pokonała dystans 2018 km w czasie 28 dni, 17 godzin i 59 minut. Trasę przebiegła wspierana przez zespół składający się z męża i przyjaciół.
***
Spis treści
Via Alpina. Trasa FKT
Szlak prowadzi z Triestu we Włoszech do Place du Palais w Monako. Po drodze przechodzi przez Słowenię, Austrię, Niemcy, Liechtenstein, Szwajcarię, ponownie Włochy i Francję. Woods pokonała łącznie 117 614 m przewyższenia. Dawało to średnio ponad 70 km i ponad 4000 m podejścia dziennie.

Rekord dotyczy przebiegu Via Alpina funkcjonującego od 2024 roku. Wcześniej szlak miał kilka wariantów oznaczonych kolorami. W 2021 roku Karel Sabbe pokonał oryginalny Czerwony Szlak, dłuższy o około 500 km, w 30 dni.
Poprzedni rekord kobiet na aktualnej trasie należał do Holenderki Tessy Caspers, która w sierpniu 2025 roku ukończyła trasę w 38 dni, 2 godziny i 54 minuty. Rekord ogólny ustanowił Brytyjczyk Jake Catterall w 2024 roku, osiągając 35 dni, 21 godzin i 4 minuty. Woods poprawiła oba wyniki o ponad tydzień!
28 dni przez Alpy

Woods wystartowała z Triestu 4 lipca o 4 rano. Pierwszego dnia biegła w temperaturze 33°C, podczas fali upałów przechodzącej przez Europę. Drugiego dnia problemy mechaniczne zaczął mieć samochód ekipy. Trzeciego dnia Woods pokonała 20 godzin stromych podejść i technicznych zejść.
Po tygodniu miała za sobą 480 km i prawie 28 000 m przewyższenia. W drugim tygodniu pojawił się ból kolana i problemy z dostępem ekipy do trasy. Ósmy dzień musiała skrócić. Jedenastego dnia plany zmieniły burze i chmary much końskich.
W Austrii zmagała się także z temperaturą sięgającą 37°C. Ekipa regularnie chłodziła ją lodem. Woods korzystała regularnie ze strumieni i fontann.
W trzecim tygodniu przebiegała przez Liechtenstein i Szwajcarię. Na części trasy spotykała uczestników ultramaratonu Crossing Switzerland. Dwudziestego dnia odwiedził ją Jake Catterall, poprzedni rekordzista Via Alpina. Pod koniec trzeciego tygodnia Woods „miała w nogach” już 1434 km i 84 442 m przewyższenia.
W czwartym tygodniu do Woods dołączali lokalni biegacze i dziennikarze. Wśród osób, które pobiegły z nią fragment trasy, była Ruth Croft, nowozelandzka zwyciężczyni UTMB z 2025 roku.
Upały nadal trwały, a w górach wybuchały pożary. Woods i jej ekipa musieli zmieniać przebieg trasy i omijać niedostępne odcinki. Starali się zachować pierwotny przebieg szlaku, ale zmiany dodały kilka kilometrów.

Pod koniec Woods pokonała techniczny odcinek z Colle della Lombarda we Włoszech do Camp d’Argent we Francji. Towarzyszyły jej burze i chmary owadów, a na długich fragmentach była zupełnie sama.
Dwudziestego ósmego dnia przebiegła ponad 84 km i pokonała prawie 6000 m przewyższenia. Potem spała zaledwie 90 minut.
Ostatniego dnia zostało jej 58 km do Monako. Dotarła na miejsce po 28 dniach, 17 godzinach i 59 minutach.
„Nie mogłam już podejmować decyzji”

Woods podkreśla znaczenie ekipy wspierającej. Przy tak dużym zmęczeniu często nie była już w stanie samodzielnie podejmować decyzji i z pełnym zaufaniem oddawała się w ręce swoich przyjaciół i męża.
Sophie Woods
Woods mieszka w Wielkiej Brytanii i specjalizuje się w długich, technicznych trasach. Trzykrotnie ukończyła Tor des Géants. W 2026 roku zajęła trzecie miejsce w Winter Spine Race. W UTMB była 15. w 2017 roku i 12. w 2015 roku. Wielokrotnie kończyła też Lavaredo Ultra Trail w pierwszej dziesiątce, w tym na szóstym miejscu w 2023 roku. Ma również liczne sukcesy w skyrunningu.
Źródła: Sophie Woods, irunfar.com










