Czapki z głów! Roman Ficek właśnie ukończył swoje ogromne wyzwanie biegowe – dokonał czegoś, co początkowo wydawało się co najmniej szalone, czegoś – bez wątpienia na granicy ludzkich możliwości. Polak przebiegł z Nordkapp do latarni morskiej Lindesnes – przez Norwegię, Szwecję i Finlandię, czyli najdziksze górskie tereny Skandynawii. Bieg trwał 40 dni i 11 godzin!
***
Podstawowe informacje na temat wyzwania:
- Dystans: ok. 2900 km
- Przewyższenie: ok. 115 000 m
- Styl: self-supported, solo, bez wsparcia
- Czas: planowane 35 dni (średnio ~90 km/dzień, etapy 60–130 km)

Ficek zmagał się ze zmęczeniem, bólem, najróżniejszymi dolegliwościami i samotnością. Na trasie był całkowicie sam. Sam szukał miejsc na noc, robił niezbędne zakupy, walczył z niemal dosłownie rozpadającymi się stopami (wilgoć, dasz, bagna, kilometry…) i olbrzymim wyzwaniem mentalnym. Wykazał się nie tylko nadludzką wytrzymałością, ale też niewiarygodnym hartem ducha.

Roman Ficek po ukończeniu biegu:
Pierwszy w historii bieg górami w wersji self-support przez Norge Pa Langs czyli całym Półwyspem Skandynawskim ukończony w 40 dni 11 godzin.Zapytacie czy warto?Tak warto było przeżyć 95% cierpienia i 5% radości dla rekordu. Warto inspirować ludzi i kolejne pokolenia do robienia rzeczy niemożliwych. Bo nie cel i czas na końcu jest najważniejszy, a droga i inspiracja ludzi. Bo ja biegłem od pewnego czasu już dla was nie dla siebie. Lecz musicie oddać się całym sercem i sobą by robić rzeczy, które wydają się nie możliwe, a jednak.
Wielkie gratulacje!

*
Nasze kalendarium wyzwania znajdziecie tutaj:
Tracker (dzięki firmie Poltrax):
Więcej szczegółów na fanpage Romana Ficka:










