Jesień w polskich górach potrafi być bardziej kolorowa niż lato. Buki, jawory i jarzębiny zmieniają zbocza w żółte, złote i czerwone dywany, a w wyższych partiach pojawiają się barwy, których nie da się pomylić z żadną inną porą roku. Otwarte połoniny, tatrzańskie hale, skaliste szczyty i szerokie doliny wypełnione morzem barw – wybraliśmy pięć miejsc, w których jesień szczególnie dobrze pokazuje swoje możliwości. Są wśród nich Bieszczady, Pieniny, Tatry i Podhale oraz Beskidy, a każde z tych pasm oferuje zupełnie inny rodzaj jesiennego krajobrazu. Planując poniższe wycieczki korzystaliśmy z aplikacji Mapy.com. Dzięki temu w artykule znajdziecie szczegółowe przebiegi proponowanych tras. Oto Top 5: najpiękniejsze szlaki jesienią w Polsce.
***
1. Bieszczady – Połonina Wetlińska, Caryńska, Tarnica i Bukowe Berdo
Mówią, że Bieszczady są najpiękniejsze jesienią… Dominująca w Bieszczadach buczyna karpacka jesienią tworzy ogromne połacie złota i czerwieni. Kontrastują z nimi otwarte, płowe połoniny, dzięki czemu Bieszczady oferują jedną z najbardziej charakterystycznych i intensywnych palet jesiennych barw w Polsce.

Jesienne wycieczki w Bieszczadach są zwykle długie, a otwarte połoniny potrafią szybko przypomnieć, że sezon powoli się kończy. Rano i wieczorem może być zimno, na szlakach pojawiają się błoto i mokre kamienie, a mgła potrafi ograniczyć widoczność na grzbietach. Warto dobrze zaplanować trasę, szczególnie że dni są już wyraźnie krótsze. Podejścia na połoniny i Tarnicę nie są techniczne, ale przy dłuższych wariantach trzeba liczyć się z dużą liczbą kilometrów i przewyższeń.
Bieszczady na weekend. Proponujemy następujący rozkład jazdy:
- Dzień 1: Połonina Wetlińska
- Dzień 2: Połonina Caryńska
- Dzień 3: Bukowe Berdo + Tarnica
Trzy różne jesienne odsłony Bieszczadów: najpierw długi grzbiet Wetlińskiej, potem bardziej zwarty i stromy wariant Caryńskiej, na koniec szerokie panoramy Bukowego Berda i Tarnicy.
Najwygodniej zaplanować noclegi w Wetlinie i Ustrzykach Górnych. Dojścia są rozdzielone, dlatego między początkami i końcami tras trzeba zorganizować transport. Planując trasy w górach i nie tylko korzystamy z Mapy.com – to niezawodna aplikacja, która sprawdza się podczas tego typu wypraw. Poniższe trasy możecie przeglądać na stronie lub otworzyć w aplikacji i zapisać.
Dzień 1: Połonina Wetlińska | Brzegi Górne → Połonina Wetlińska → Wetlina
To bardzo dobry początek. Oficjalna trasa BdPN ma 12,2 km, a średni czas przejścia wynosi około 4 godz. pod górę i 3 godz. 55 min w dół. Prowadzi przez cały grzbiet Połoniny Wetlińskiej, więc jest to już pełny dzień w górach.
Jesienią trzeba szczególnie uważać na gliniaste podłoże. BdPN wprost ostrzega, że po opadach szlak robi się śliski.
Nocleg: Brzegi Górne.
Dzień 2: Połonina Caryńska | Ustrzyki Górne → Połonina Caryńska → Brzegi Górne
Oficjalny odcinek ma 9 km i według BdPN zajmuje średnio 3 godz. 25 min pod górę i 3 godz. 15 min w dół. To znacznie krótsza wycieczka niż pełna Wetlińska, dlatego dobrze sprawdza się jako drugi dzień.
Trasę można przejść w dowolnym kierunku. W praktyce warto po prostu zorganizować transport między Brzegami Górnymi a Ustrzykami. Po przejściu połoniny zostaje sporo czasu na spokojny powrót i odpoczynek.
Nocleg: Brzegi Górne lub Ustrzyki.
Dzień 3: Bukowe Berdo + Tarnica | Muczne → Bukowe Berdo → Przełęcz Goprowska → Tarnica → Wołosate
Najmocniejszy punkt programu. Trasa długa, intensywna, z solidnymi podejściami. Dodatkową trudność sprawia zorganizowanie transportu, jednak z pewnością warto! Można rozważyć jako osobny wariant weekendowy i pokonać trasę (lub jej alternatywne warianty) w obu kierunkach.
2. Pieniny – Sokolica i Trzy Korony
Strome zbocza Pienin porośnięte lasami liściastymi nabierają jesienią intensywnych, nasyconych kolorów. Czerwienie i złoto lasów dobrze kontrastują z jasnymi skałami, ciemnymi świerkami i wijącym się przez krajobraz Dunajcem.

Pieniny są niewielkie, ale nie oznacza to, że jesienny trekking jest tu całkowicie łatwy. Podejścia na Trzy Korony i Sokolicę bywają strome, a mokre skały i korzenie wymagają większej uwagi niż latem. Mgły mogą pojawiać się w dolinach i na grzbietach, a po deszczu szlak szybko robi się śliski. Zaletą Pienin są stosunkowo krótkie trasy, dzięki czemu łatwiej dopasować wycieczkę do coraz krótszego dnia.\
Opcja jednodniowa – Sokolica (pętla przez Sokolą Perć)
Szlak na Sokolicę nie jest zbyt długi, ale dosyć intensywny. Najbardziej atrakcyjną trasą jest ta prowadząca z Krościeńka nad Dunajcem przez Sokolą Perć. Jeżeli planujesz wędrówkę z dzieckiem, rozpocznij ją od zielonego szlaku, wspartego drewnianymi schodami.
Panorama na Przełom Dunajca rozciągająca się ze szczytu Sokolicy jest niesamowicie malownicza – lasy w barwach jesieni czynią ją jeszcze piękniejszą. Z wierzchołka widać również Trzy Korony. Jeśli masz szczęście i trafisz na dobrą pogodę, w oddali możesz dostrzec nawet szczyty Tatr!

Ważne!
Na wejście na Sokolicę obowiązuje bilet wstępu. Dobrą wiadomością jest to, że z tym samym biletem możesz wejść także na wspomniane Trzy Korony, jeśli tylko wystarczy Ci sił.
Opcja dwudniowa – Sokolica + Trzy Korony + Czerwony Klasztor
Dwa dni w sercu Pienin – to sprawdzony plan na jesienny weekend i niezła górska przygoda.
W jedną ze stron trasę pomiędzy Szczawnicą, a Czerwonym Klasztorem możemy pokonać ścieżką wzdłuż przełomu Dunajca (+bus), lub spłynąć, co z pewnością dodatkowo urozmaici przygodę.

Takie trasy bardzo wygodnie można planować na komputerze, a następnie korzystać z nich w terenie na telefonie.
3. Czerwone Wierchy – jesienna czerwień sita skuciny
Czerwone Wierchy jesienią zawdzięczają swój kolor przede wszystkim sicie skucinie. Rdzawe stoki porośnięte kępkami tej niepozornej rośliny kontrastują ze złotymi halami i grafitem skał, tworząc wyjątkowy i spektakularny krajobraz.
Czerwone Wierchy wymagają już większego doświadczenia i przygotowania niż większość opisanych tu tras. Jesienią na grani może być zimno, rano zdarzają się przymrozki, a po pierwszych opadach śniegu warunki mogą szybko przestać przypominać jesień. Mgła ograniczająca widoczność jest dodatkowym utrudnieniem, szczególnie na otwartym terenie. Trzeba też pamiętać, że przejście całego grzbietu jest długą wycieczką, dlatego przy krótszym dniu warto bardzo rozsądnie zaplanować godzinę wyjścia.

Trawers Czerwonych Wierchów: Kiry – Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – Kopa Kondracka – Kuźnice
- Dystans: ok. 15,2 km
- Czas przejścia: ok. 8 godz. 30 min
- Suma podejść: ok. 1400 m
- Najwyższy punkt: Krzesanica, 2122 m n.p.m.
- Trudność: kondycyjnie wymagająca, technicznie umiarkowana
- Szlak: czerwony, z odcinkami dojściowymi innymi kolorami
Czerwone Wierchy tworzą cztery szczyty: Ciemniak (2096 m), Krzesanica (2122 m), Małołączniak (2096 m) i Kopa Kondracka (2005 m). Najbardziej klasyczny wariant prowadzi od Kir przez Dolinę Kościeliską i dalej na Ciemniak, a następnie granią przez pozostałe wierzchołki do Kopy Kondrackiej. Z Kopy schodzimy przez Przełęcz pod Kopą Kondracką i Halę Kondratową do Kuźnic. Oficjalny serwis Zakopanego podaje dla całej trasy 15,2 km, około 8 godz. 30 min marszu i 1419 m podejść. Czas sugerowany przez Mapy.com jest o godzinę krótszy – dużo jednak zależeć będzie od warunków (o czym piszemy poniżej).
Najdłuższym i najbardziej mozolnym fragmentem jest podejście z Kir na Ciemniak. Dalej trasa prowadzi już głównie otwartym grzbietem. Od Ciemniaka przez Krzesanicę i Małołączniak do Kopy Kondrackiej przechodzimy kolejne trzy dwutysięczniki, a właśnie ten odcinek jest najciekawszy widokowo. Cały trawers nie wymaga używania łańcuchów, ale długość trasy i ponad 1400 m przewyższenia wymagają dobrej kondycji.

Czerwone Wierchy – szczególnie ważne jesienią
To trasa, na której pogoda ma duże znaczenie. Większość grani jest odkryta, więc przy silnym wietrze temperatura odczuwalna szybko spada. We wrześniu czy październiku rano może pojawić się przymrozek, a po pierwszych opadach śniegu warunki mogą zmienić charakter wycieczki. Jesienią trzeba też uwzględnić krótszy dzień. Około 8,5 godziny to czas samego marszu, bez dłuższych postojów, zdjęć czy przerw.
Mgła jest tu szczególnym problemem. Szeroka, trawiasta grań może sprawiać wrażenie łatwej do przejścia, ale przy ograniczonej widoczności orientacja staje się trudniejsza. W rejonie Krzesanicy znajdują się strome urwiska, dlatego przy mgle nie warto schodzić ze znakowanego szlaku.

Aplikacja Mapy.cz szczególnie dobrze sprawdza się w planowaniu tras pieszych ponieważ posiada regularnie aktualizowaną bazę szlaków wraz z terminowymi wyłączeniami pewnych odcinków z ruchu turystycznego. Aplikacja umożliwia planowanie trasy prowadzącej szlakami i innymi ścieżkami pieszymi. Wygodnie sprawdzimy profil wysokościowy i podejrzymy charakter terenu na wysokiej jakości zdjęciach satelitarnych.
Jeśli 8,5 godziny to za mało (pętla / trudny odcinek)
Wycieczkę można zmodyfikować, nie robiąc całego trawersu, ale wybierając nieco trudniejszy technicznie teren i zamykając pętlę. Opcja ta pozwala zrezygnować z odcinka przez Kopę Kondracką i zejścia do Kuźnic, ale to nadal długa wycieczka i nieco trudniejsza ze względu na fragment ubezpieczony łańcuchami – Kobylarzowy Żleb. W zależności od preferencji można odwrócić kierunek pętli.
4. Podhale – Dolina Chochołowska, Rusinowa Polana i Gęsia Szyja
Podhale pokazuje jesień przede wszystkim w dolinach i na polanach, gdzie złocą się trawy i drzewa liściaste. Świerki przełamują tę paletę ciemną zielenią, dlatego kolory są tu mniej jednolite niż w Bieszczadach, ale kontrast lasów i otwartych przestrzeni tworzy bardzo ciekawe efekty.
Podhale to dobry wybór dla osób, które chcą zobaczyć jesienne Tatry bez konieczności wychodzenia na wysoką grań. Dolina Chochołowska, Rusinowa Polana czy Gęsia Szyja oferują łatwiejsze warianty, choć także tutaj po deszczu można trafić na błoto, mokre korzenie i śliskie kamienie. W wyższych partiach może być już bardzo zimno, a rano pojawiają się przymrozki. To właśnie dlatego warto rozważyć niższe trasy i polany, zwłaszcza gdy pogoda jest niestabilna, a dzień szybko się kończy.
Dolina Chochołowska – tam i z powrotem
Trudno znaleźć takie miejsce w Tatrach, które nie oferowałoby malowniczych krajobrazów. Dla tych osób, które chcą podziwiać majestat gór jesienią, a przy okazji niezbyt się zmęczyć, idealnym wyborem będzie Dolina Chochołowska. Amatorzy fotografii docenią to, jak prezentuje się największa tatrzańska polana w jesiennych barwach.
Jeśli chcesz trochę bardziej się rozruszać, ze schroniska na Polanie Chochołowskiej możesz wybrać się na pobliski szczyt Grześ (1653 m), z którego rozciąga się m.in. widok na Czerwone Wierchy. (A przed wędrówką spróbuj słynnego deseru Chochołowskiego, czyli pysznej szarlotki!)

Gęsia Szyja i Rusinowa Polana | Wierch Poroniec – Rusinowa Polana – Gęsia Szyja – Wiktorówki – Zazadnia (pętla)
- Dystans: ok. 9–10 km
- Czas przejścia: ok. 3,5–4,5 godz. samego marszu
- Przewyższenie: ok. 400 m
- Najwyższy punkt: Gęsia Szyja, 1489 m n.p.m.
- Trudność: łatwa do umiarkowanej, bez trudności technicznych
Początek jest łagodny. Zielony szlak prowadzi głównie przez las i po około godzinie dochodzi do Rusinowej Polany. To właśnie tutaj warto zrobić dłuższą przerwę, bo polana otwiera szeroką panoramę na Tatry Bielskie i Wysokie. Oficjalny opis trasy podaje 5,9 km i około 2 godziny dla wariantu Wierch Poroniec – Rusinowa Polana – Wiktorówki – Wierch Poroniec.
Z Rusinowej Polany warto dołożyć Gęsią Szyję. Ostatni odcinek jest wyraźnie bardziej stromy i prowadzi po drewnianych schodach, ale nie ma tu trudności technicznych. Podejście zajmuje około 40–50 minut, a ze szczytu na wysokości 1489 m n.p.m. otwiera się szeroka panorama Tatr.

Ze szczytu wracamy na Rusinową Polanę i schodzimy niebieskim szlakiem do Wiktorówek, gdzie znajduje się drewniane Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej. Dalej szlak prowadzi do Zazadniej. Takie zakończenie jest lepsze niż powrót tą samą drogą i pozwala zamknąć wycieczkę w jednej pętli z dwoma różnymi charakterami krajobrazu.
5. Beskidy – Babia Góra, Skrzyczne, Barania Góra i Luboń
Beskidy jesienią to przede wszystkim buki, jawory i jarzębiny, które nadają lasom czerwone, żółte i pomarańczowe barwy. W połączeniu z płowymi trawami wyższych partii powstaje bardzo różnorodny krajobraz, choć mniej rozległy i spektakularny niż w Bieszczadach.
Jesienne Beskidy dają sporo możliwości, ale charakter wycieczek zależy od konkretnego pasma i szczytu. Na Babiej Górze warunki mogą zmienić się znacznie szybciej niż na niższych trasach, podczas gdy wycieczki na Skrzyczne, Baranią Górę czy Luboń można dobrać do kondycji i czasu. W lasach po deszczu pojawia się błoto, mokre korzenie i śliskie kamienie, a na otwartych odcinkach bywa już chłodno i wietrznie. Trzeba też uwzględnić krótszy dzień, szczególnie przy dłuższych, bardziej mozolnych trasach.
Babia Góra: Marki (Zawoja) – Markowe Szczawiny – Przełęcz Brona – Diablak – Przełęcz Krowiarki

- Dystans: ok. 11 km
- Czas: ok. 6 godz.
- Najwyższy punkt: Diablak, 1725 m n.p.m.
- Charakter: wymagająca wycieczka górska, szczególnie na odcinku grzbietowym
To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć Beskidy w bardziej wysokogórskiej odsłonie. Z Zawoi Marki szlak prowadzi przez las do Schronisko PTTK Markowe Szczawiny, następnie stromiej na Przełęcz Brona i dalej grzbietem w kierunku Diablaka. Na zejściu można skierować się przez Sokolicę na Przełęcz Krowiarki, dzięki czemu nie trzeba wracać tą samą drogą, trzeba jednak zaplanować transport.
Jesienią szczególnie ciekawy jest kontrast między kolorowym lasem na niższych wysokościach a surowym, otwartym grzbietem Babiej Góry. Wyżej drzewa znikają, pojawiają się trawy i kosodrzewina.
Na Babiej warunki potrafią zmienić się bardzo szybko, dlatego planując jesienną wycieczkę trzeba dokładnie sprawdzić prognozę i zostawić odpowiedni zapas czasu.
Luboń Wielki: Rabka-Zdrój (Zaryte) – Dziurawe Turnie – Luboń Wielki – Rabka-Zdrój
- Dystans: ok. 11 km
- Czas: ok. 4 godz. 30 min
- Najwyższy punkt: Luboń Wielki, 1022 m n.p.m.
- Charakter: średnio wymagająca pętla, z krótkim, bardziej stromym podejściem
Trasa prowadzi czerwonym szlakiem z Rabki Zaryte przez Dziurawe Turnie na Luboń Wielki, a następnie łagodnym zielonym szlakiem w dół przez Do Luźnej z powrotem do Rabki. Całość ma około 11 km i około 4,5 godziny spokojnego marszu.
Ten wariant jest zupełnie odmienny od Babiej Góry. Większość trasy prowadzi przez las, więc jesienią możemy podziwiać przede wszystkim buki, żółknące liście i leśne barwy, a nie rozległe panoramy. Podejście przez kamienne rumowiska jest bardziej strome (krótkie fragmenty), po deszczu trzeba uważać na mokre skały i korzenie. Na szczycie znajduje się schronisko PTTK, więc można zaplanować spokojną przerwę przed zejściem.
*
Redakcja OM od lat używa aplikacji Mapy.com. Poznaj nowe funkcje wersji darmowej i premium:

*
Dodatek specjalny 1: Rezerwat Bukowa Góra, Roztocze
Bukowa Góra to obszar ochrony ścisłej, będący częścią Roztoczańskiego Parku Narodowego. Krajobrazy w tym miejscu są dzikie i unikatowe. Tuż pod szczytem wzniesienia znajduje się punkt widokowy. Jednodniowa wycieczka po rezerwacie zachwyci szczególnie tych, którzy szukają spokoju i wyciszenia w gęstwinie lasu. Na niewielkim terenie można odkryć naprawdę różnorodną przyrodę. Trasa jest krótka, ale jej ostatni odcinek to dość strome podejście po schodach.

Dodatek specjalny 2: Zamek Ogrodzieniec, Jura Krakowsko-Częstochowska
Ruiny zamku oraz otaczające je wapienne skały i jesienne lasy, o tej porze roku prezentują się wprost magicznie. Spacer w tamtych okolicach to prawdziwa uczta dla oczu. Jeśli lubisz Halloweenowe klimaty, koniecznie zapoznaj się z wydarzeniami organizowanymi na zamku. Nocne zwiedzanie dostarczy Ci dodatkowego dreszczyku emocji.

Jurajskie ostańce zbudowane ze skał wapiennych o charakterystycznej i rzadko spotykanej na świecie białej barwie, rysują się szczególnie pięknie na tle jesiennych lasów. Zamek w Ogrodzieńcu to tylko jedna z wielu propozycji. Warto również odwiedzić dolinę Prądnika, Bramę Krakowską, Maczugę Herkulesa, Ojcowski Park Narodowy, Mirów, Bobolice, Rzędkowice, Górę Zborów, Sokolicę i wiele innych tajemniczych zakątków Jury, które w całość spina główny czerwony szlak – Szlak Orlich Gniazd.
Dodatek specjalny 3: Rezerwat Pokazowy Żubrów, Puszcza Białowieska
Jesienią warto wybrać się w Okolice Białowieży — to doskonały wybór na krótki urlop. Mniejszy ruch turystyczny i krajobrazy mieniące się całą paletą kolorów sprawiają, że nawet kilka dni spędzonych w tym miejscu pozwala zapomnieć o jesiennej chandrze. Szczególnie warto wybrać się do Rezerwatu Pokazowego Żubrów i spotkać te majestatyczne zwierzęta w ich naturalnym środowisku.

*
Zobacz również:
*
Poradniki OM – Najpiękniejsze szlaki jesienią w Polsce
- Góry jesienią – w co się ubrać, jak się spakować
Najbardziej kompleksowy poradnik jesienny na naszej stronie – bezpośrednio o jesiennych warunkach, ubraniu i wyposażeniu. - Jak przygotować plecak na jesienne wyprawy górskie?
Kompletny poradnik jesienny – w tekście zwracamy uwagę na krótszy dzień, chłód i zmienną pogodę. - Jakie buty w góry? Poradnik trekkingowy
Szerszy poradnik niż tekst o konkretnym sezonie, ale dobrze wpisuje się w tematykę o błocie, mokrych skałach i przyczepności. - Nie rezygnujmy z biwaków. Poradnik jesienny
Wszystkie rady dotyczące biwakowania w chłodniejszych warunkach zebrane w jednym miejscu. - Bezpieczeństwo w górach – 4 zasady, o których trzeba pamiętać
Szczególnie ważny jesienią – mgły, krótszy dzień i zmienne warunki. - Siedem najczęstszych błędów turystów górskich
Mocny autorski poradnik na temat najczęściej popełnianych błędów w górach.. - Poradnik trekkingowy OM – wszystko co warto wiedzieć o wędrówkach pieszych
Główny hub: artykuł zbiera w jednym miejscu m.in. ubranie, buty, bezpieczeństwo, pierwszą pomoc, otarcia, biwakowanie i przygotowanie do trekkingu.










