Po blisko dwóch dekadach prac Anglia domknęła projekt, który zmienia sposób, w jaki można doświadczać jej wybrzeża. England Coast Path — dziś funkcjonujący jako King Charles III England Coast Path — to najdłuższy „zarządzany” szlak nadmorski na świecie, liczący niemal 4328 km. Równocześnie od teraz możliwe jest wygodne okrążenie niemal całej Wielkiej Brytanii – trasa licząca potencjalnie nawę 14 500 km!
***
Szlak, który oplata cały kraj
Trasa biegnie wzdłuż wybrzeża całej Anglii, prowadząc przez niezwykle zróżnicowane krajobrazy: kredowe skarpy, wydmy, słone bagna, równiny pływowe, miejsca dziedzictwa, rzymskie ruiny oraz obszary chronione tętniące życiem ptaków morskich i nadbrzeżnej fauny. Jej główną ideą było zapewnienie możliwie ciągłego dostępu do linii brzegowej — często tam, gdzie wcześniej był on ograniczony przez prywatne tereny lub brak infrastruktury.

To nie tylko pojedynczy szlak, ale część większej układanki: wraz z trasami w Walii (Wales Coast Path) i nieformalnymi odcinkami w Szkocji (right to roam) pozwala potencjalnie obejść pieszo niemal całe wybrzeże Wielkiej Brytanii — łącznie nawet około 14 500 km.
W uroczystym otwarciu uczestniczył król

Król Charles III osobiście zainaugurował szlak 19 marca podczas wizyty w nowym rezerwacie przyrody Seven Sisters w Sussex, gdzie przeszedł dwa kilometry England Coast Path.
18 lat budowy i tysiące kilometrów zmian
Projekt powstawał przez około 18 lat i był realizowany etapami. Przebudowano i połączono setki fragmentów istniejących ścieżek: powstały nowe mosty, kładki i odcinki szlaku, usunięto bariery, a wiele tras dostosowano do standardów dostępności. Za realizację odpowiadała m.in. organizacja Natural England, współpracująca z lokalnymi władzami.
Neil Constable, który kierował projektem, skomentował w BBC:
To wspaniałe — najlepsza rzecz, jaką zrobię w swoim życiu zawodowym. Długość szlaku jest drugorzędna. Liczy się to, że pozwala iść wzdłuż morza tak długo, jak tylko się chce.
Nie wszędzie jednak udało się poprowadzić trasę idealnie przy samej wodzie. W niektórych miejscach konieczne są obejścia — jak przeprawa promowa w Merseyside czy przejście przez rzekę Erme w południowym Devon.
Szlak „ruchomy” — odpowiedź na zmiany klimatu
Jednym z bardziej unikalnych elementów projektu jest jego elastyczność. Trasa została zaprojektowana tak, by w razie erozji wybrzeża lub podnoszenia się poziomu morza mogła być przesuwana w głąb lądu.
To rozwiązanie odróżnia ją od klasycznych szlaków, które w przypadku zniszczenia przez morze często bezpowrotnie znikają.

Nie wszystko jeszcze dostępne
Choć szlak został oficjalnie otwarty, nie wszystkie jego fragmenty są obecnie dostępne dla turystów.
Szacuje się, że około 20% trasy pozostaje zamknięte lub wymaga obejść — m.in. z powodu sporów z właścicielami gruntów, problemów infrastrukturalnych czy kwestii bezpieczeństwa. Niektóre odcinki, jak fragmenty Jurassic Coast czy Isle of Wight, nadal czekają na pełne udostępnienie. Całkowite otwarcie wszystkich pozostałych odcinków ma nastąpić pod koniec tego roku.
źródła: The Guardian, eastsussex.gov.uk, The Times, National Trails










