Outdoor Magazyn
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
Outdoor Magazyn
Brak wyników
View All Result

Hans von Gutentag „Sąd ostateczny” – II miejsce w konkursie „Outdoorowym piórem!”

Aneta Żukowska Aneta Żukowska
12 listopada 2013
Konkurs literacki, Top news
1
Podziel się na FacebookuPodziel się na Twitterze

Nie tak wyobrażałem sobie swój koniec…

Miałem nadzieję, że śmierć mnie znajdzie na skale i skończę z rozbitą głową gdzieś pod Gankiem. Uderzenie pioruna podczas burzy w Pieninach również nie byłoby do pogardzenia. Umierać ze skwierczącym mózgiem, przewieszony przez barierkę na Sokolicy − to już mogę nazwać całkiem romantycznym końcem. Ale motocyklisty na szlaku z Turbacza nie brałem nigdy pod uwagę. Słyszałem go, ale nie myślałam, że może być tak blisko. Było po deszczu, wszędzie pełno błota, a jak wiemy, w tych warunkach najlepiej testuje się to, ile wyciąga taki cud techniki.

Tak więc wyleciał na mnie od tyłu i nawet nie zdążyłem głowy obrócić, gdy przednim kołem złamał mi kręgosłup. Padłem na twarz, a przy upadku przerwał mi się rdzeń kręgowy. Krótkie chrupnięcie i było po wszystkim. I tak się teraz unoszę na własnym stygnącym ciałem, obserwując konsternację kierowcy. Nachyla się nade mną i przeklina pod nosem. Mogę się założyć, że ucieknie. W zasięgu wzroku nie ma nikogo, a do zabójstwa nikt przy zdrowych zmysłach sam się nie przyzna. Z chęcią bym mu powiedział, co o nim myślę, lecz nagle poczułem, jak przestrzeń wokół mnie zaczyna się kurczyć. Zapada zmrok, a ja znajduję się w ciemnym tunelu. „Jak w książkach” − mruczę pod nosem. Podobnych historii o życiu po życiu trochę się w młodości naczytałem. Teraz nastąpi lot w stronę światła, a potem odbędzie się nade mną sąd. „Z powrotem do świata żywych raczej mnie nie odeślą” − rozmyślam podczas lotu na koniec tunelu. Facet na wózku, ze skręconym karkiem… Ciężko by było to ludziom wytłumaczyć. Nie, nie, to na pewno jest koniec. Gdy znajduję się już w oślepiającym świetle, które miga na różowo, jestem pogodzony z tym, że na ziemię już nie wrócę.

Ale jednak coś się nie zgadza. Nie tak to miało wyglądać. Spadam bowiem na łąkę, na środku której stoi wielki namiot. Ogromny Coleman, model dla całej rodziny, w którym ewidentnie ktoś jest. Wnioskuję to z do połowy otwartego wejścia i wypływającego z wnętrza tytoniowego dymu. Parę metrów dalej znajduje się kilka drzew. Gdy przyglądam się dokładniej, widzę, że o jedno z nich oparte są jakieś przedmioty. Rozpoznaję swoją starą górską Meridę, mój pierwszy śpiwór leży rozłożony koło niej, obok stare biegówki, rozczłapane buty, z podeszwą wprawdzie wibramową, ale niemal odpadającą, i jeszcze kilka innych rzeczy, których używałem podczas wypraw i wycieczek.

Co to ma znaczyć? Może to jest Niebo, w którym będę mógł chodzić po górach, jeździć po górskich ścieżkach rowerowych, a w zimie biegać na nartach po zaśnieżonych równinach? A może to Czyściec, gdzie cały sprzęt będzie stary, buty rozbite, rower zepsuty, a w śpiworze wiecznie jest zimno?

„Witaj” – dobiega mnie głos z namiotu. „Może inaczej to sobie wyobrażałeś, ale twój ostateczny sąd odbędzie się tu i teraz, na tej właśnie łące” − kontynuuje tajemniczy palacz.

„Kim jesteś?” − pytam się nieśmiało. „Ja jestem Bóg Outdooru i będę cię sądzić za twoje outdoorowe przewinienia” − głos wydobywający się z namiotu brzmi groźnie. „Ale…” − staram się oponować, lecz obywatel z namiotu nie daje mi dokończyć. „Niech wystąpi pierwszy świadek!”

Spod drzewa wyskakują moje stare trekkingowe buty. „Świadkowie!” − odzywają się nieprzyjemnym skórzanym głosem. „Wybaczcie, oczywiście, że świadkowie” − poprawia się Bóg Outdooru. Buty szybko doskakują do mnie i zupełnie bez ostrzeżenia zaczynają mnie kopać w pośladki. „Pamiętasz, jak pozwoliłeś nam zapleśnieć!?” − krzyczą jeden przez drugi. „Czy to był aż tak wielki problem, regularnie nas czyścić i impregnować!? Czy pozwolić nam wyschnąć, a dopiero potem nas zakładać na nogi – to takie skomplikowane!?” – kopią mnie wściekle, na koniec jeden z butów częstuje mnie mocnym kopniakiem między nogi. „A to masz za podeszwę!” − syczy przy tym nieprzyjemnie. „Za to, że pozwoliłeś ją przykleić najgorszemu amatorowi w mieście!”.

Co to ma znaczyć? Będzie mnie sądzić mój własny sprzęt? To by mi do głowy nie przyszło nawet podczas największych halucynacji. Spod drzewa biegną już do mnie narty biegowe, podpierając się kijkami. Pierwsza bez ostrzeżenia uderza mnie po udach, druga w międzyczasie zachodzi od tyłu i zaczyna okładać po plecach. „Słyszałeś już o tym, że na nartach się jeździ, jak jest wystarczająca pokrywa śnieżna? Nie po kamieniach i korzeniach, ale po ŚNIEGU!?” − wrzeszczy mi przy tym do ucha. „A wiesz, co to znaczy nasmarować narty? Wiesz, po co się to robi???” − krzyczy druga, miarowo uderzając o moje nogi.

Nagle z drzewa skacze prosto na mnie coś wielkiego w czerwonym kolorze. Mój stary plecak. Wisi mi na plecach i zaczyna dusić paskami. „Jak ci się podoba, co?” − szyderczo szepce mi do ucha. „Jak jest na mnie napisane, że 60 litrów, to wiesz, co to znaczy? To znaczy, że pakujemy 60 litrów, a nie 65 czy nawet 70!”.

Dołącza śpiwór. Skacze na mnie i szybko zasuwa zamek. Czuję, że już całkiem się duszę, a do tego ze śpiworowej ciemności słyszę: „To masz za to, że mnie nigdy porządnie nie wysuszyłeś! Co więcej, nawet nigdy mnie nie wyprałeś!”.

„Z drogi wszyscy!” − rozpoznaję skrzypienie mojego starego roweru. Pozostały sprzęt się rozstępuje, a rower dojeżdża do mnie na tylnym kole, by przednim wymierzyć mi kilka soczystych policzków. „Nie muszę ci chyba wyjaśniać, za co. Powinienem cię raczej nawinąć na łańcuch i przeciągnąć po błocie!” − wrzeszczy przy tym.

„Starczy!” − krzyczę. Mam już tego zdecydowanie dość. „Nie wiem, dlaczego się tu na mnie tak wyżywacie. Wolelibyście raczej stać cały czas zamknięci w piwnicy albo w szafie? Albo blednąć na wyprzedaży, aby was na koniec odesłali do komisu za parę złotych?” − obracam się do roweru i biegówek. „Nie wiem, na co tak narzekacie. Rzeczy się używa, to rzeczy się niszczą. Też mam nadwyrężone kolana, kilka razy złamane ręce, wykręcone kostki, początki reumatyzmu… Ale wiecie co? Warto było! Jak się wam nie podobało, marsz z powrotem do sklepu!” − jestem już całkiem wyprowadzony z równowagi. „Mądrze gada”− odzywa się z namiotu Bóg Outdooru. „Ten młody człowiek całkiem mnie przekonał. Pójdzie do Outdoorowego Nieba, gdzie będzie mógł używać najnowsze modele odzieży, butów i sprzętu. Wybaczcie wszyscy, ale wasze oskarżenia są po prostu śmieszne” − kończy swoje orzeczenie.

I w ten sposób dostałem się do Nieba. Szaleję po pustych ścieżkach rowerowych, nocami biegam na nartach po świeżym śniegu, wspinam się na nieodkryte górskie szczyty i właściwie temu idiocie na motorze jestem nawet wdzięczny.

Hans von Gutentag

Tags: Outdoorowym piórem
Aneta Żukowska

Aneta Żukowska

Powiązane wiadomości

Znak informujący o zamknięciu szlaku (fot. Soccorso Alpino e Speleologico Veneto - CNSAS)
Kierunki outdoor

Dolomity: 15 tysięcy euro kary za zlekceważenie zakazu wstępu na szlak

6 sierpnia 2025
fot. Piotr Piznal
Kierunki outdoor

Powstaje Park Narodowy Doliny Dolnej Odry

22 listopada 2024
Gdy już znajdziemy odpowiednie i dozwolone miejsce musimy zadbać o to, aby samochód stał w jak najbardziej poziomej pozycji (fot. outdoormagazyn.pl)
Sprzęt

Test: namiot dachowy Thule Tepui Foothill – sprawdziliśmy!

1 września 2022
Następny artykuł

Skritek: Nie tylko dla orłów

Dawid Kłobusek: Samotność w górach

Matylda Młocka: Nie wiem gdzie jestem. Czyli jak nie zostać ignorantem

Comments 1

  1. Pingback: Wyniki konkursu „Outdoorowym piórem!” | Outdoor Magazyn

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Subskrybuj!

Zapisz się do naszego newslettera. Będziesz dostawał informacje o nowościach na stronie.

Najnowsze

Ryszard Czajkowski - Spełniłem marzenia

Ryszard Czajkowski: Spełniłem marzenia

Redakcja
2 lutego 2026
0

Zaczęło się od Tatr, w które Ryszard Czajkowski pojechał jako nastolatek. Góry zafascynowały go do tego stopnia, że na­tychmiast po...

HAMMER WATCH 2: w terenie liczy się konsekwencja (fot. HAMMER)

HAMMER WATCH 2: w terenie liczy się konsekwencja

Artykuł sponsorowany
2 lutego 2026
0

Dane z użytkowania HAMMER WATCH 2 pokazują, że aktywność w górach i poza nimi to przede wszystkim regularny ruch w...

Narty na tysiąc sposobów. O różnych podejściach do skitouringu

Redakcja
2 lutego 2026
0

Nieodłącznym i wspólnym elementem każdego przejawu skitouringu jest podchodzenie na fokach. Jednak zarówno zdobywanie wysokości, jak i zjazdy można traktować...

Pierwsza pomoc w górach. Czy wiesz jak jej udzielić?

Redakcja
1 lutego 2026
0

Czy na pewno wiesz na czym polega pierwsza pomoc i jak jej udzielić? W górach właśnie rozpoczęła się zima, pora...

© 2010-2025 Outdoor Magazyn - Magazyn sportów outdoorowych.

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
View All Result
  • Wydarzenia
  • Sprzęt
  • Kierunki outdoor
  • Kultura
  • Testy
  • Poradniki
  • Gdzie kupić Outdoor Magazyn
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

© 2010-2024 Outdoor Magazyn