Outdoor Magazyn
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
Outdoor Magazyn
Brak wyników
View All Result

Deski, kamienie, schronienie

Redakcja Redakcja
10 lipca 2026
Retro, Turystyka górska
0
Deski, kamienie, schronienie

Szałasy pasterskie i szopy na Hali Gąsienicowej, lata 20. XX wieku (fot. Józef Oppenheim/ Muzeum Tatrzańskie)

Podziel się na FacebookuPodziel się na Twitterze

Kiedy ludzie zaczynali eksplorować Tatry, były tylko pasterskie szałasy. I to nie takie, jakie znamy dziś, a twory sklecone z desek, gałęzi i kamieni. Pasterzom wystarczały. Turystom nie. Szczególnie, że w tamtych czasach góry wydawały się wyższe, bardziej przepaściste i niebezpieczne, szlaki dłuższe, ryzyko większe. Trzeba było odetchnąć, zebrać siły. Górale zaczęli, więc budować szałasy bardziej solidne i karmić wędrowców (sery, żętyca). Polskie Towarzystwo Tatrzańskie tworzyło – słowo „budowanie” niezbyt precyzyjnie określa istotę tych działań – koleby z kamieni i schrony, potem powstało na Hali Gąsienicowej pierwsze schronisko PTT, potem „Betlejemka”, a nad Czarnym Stawem schron Józefa Sieczki zwany Sieczkową budą.

***

Nie były to schroniska z prawdziwego zdarzenia, raczej jednoizbowe szałasy i altany o ścianach podszytych wiatrem. Wydaje się jednak, że te pierwsze twory najlepiej realizowały ideę schroniska jako miejsca… właśnie chroniącego, przytulającego, dającego poczucie bezpieczeństwa, wypatrywanego po męczącej wędrówce. Zapewniającego jak najbardziej podstawowe potrzeby. Można było ugotować na prowizorycznym palenisku coś z zapasów przyniesionych w plecaku czy worku, doczekać świtu i ruszyć dalej. Wanda Gentil-Tippenhauer i Józef Oppenheim pisali: „O boska swobodo minionych czasów i raju przygodnych schronisk”. (W. Gentil-Tippenhauer, J. Oppenheim, Pamięci zmarłych schronisk [w:] Z kart „Wierchów”, Kraków 1984.)

Deski, kamienie, schronienie
Szałas pod Mnichem (fot. Tadeusz Malicki/ Muzeum Tatrzańskie)

Z czasem zaczęły powstawać w Tatrach prawdziwe schroniska – choć czy są niezbędne w górach, w których z każdego miejsca w miarę szybko można dotrzeć w bezpieczny teren, do drogi, do cywilizacji?
Zastanawiano się głęboko, jaka powinna być ich architektura, badano światowe trendy. Karol Stryjeński pisał: „Budowniczy schroniska musi liczyć się z charakterem górskiego pasma i krajobrazem, nie można tworzyć rzeczy z nimi niezgodnej, wyrywającej się z otoczenia i krzykliwej”. I przyznać trzeba, że tatrzańskie schroniska dobrze siedzą w krajobrazie, pasują. Może oprócz „Murowańca”, który, mimo iż wzniesiony według koncepcji architektury organicznej (drewno, kamień), przypomina twierdzę.

Schroniska jednak były czymś więcej niż miejscem do spania czy przeczekiwania złej pogody. Były zjawiskiem kulturowym, miejscem, w którym tworzyła się wspólnota ludzi wtajemniczonych, znających te same kody, mówiących tym samym językiem, mających podobne obyczaje – byli to wędrowcy i eksploratorzy. Ludzie w podróży, również w głąb siebie, której góry tak bardzo sprzyjają. To – dług Łukasza Gorczycy – miejsca demokratyczne, społeczne strefy bezcłowe, gdzie wszyscy, choćby na kilkanaście minut, stają się sobie równi, równie zmęczeni i spragnieni w kolejce do bufetu. (Ł. Gorczyca, Pocztówka ze schroniska, https://www.dwutygodnik.com/artykul/11153-pocztowka-zeBeata-schroniska.html, dostęp: 15.02.2025.)

Deski, kamienie, schronienie
Schron pod Przełęczą Świdnicką zbudowany przez Kompanię Wysokogórską (fot. Józef Oppenheim/ Muzeum Tatrzańskie)

W pewnym momencie schroniska PTT przejęło Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Przez jakiś czas schroniskowy etos jakoś się trzymał, nadal było minimalistycznie, wystarczająco, z umiarem (choć wymuszonym sytuacją gospodarczą). Od paru lat jednak schroniskowe ideologiczne status quo ulega erozji z przyczyny bardzo prostej i bardzo pozbawionej stylu – pieniędzy. Tatrzańskie schroniska to doskonały biznes, zarabia na inne schroniska i statutową działalność PTTK (stanice, zloty, spływy, prelekcje). Zamieniają się w hotele, restauracje, szynki i wyszynki. Gromadzą publiczność niewybredną, jeśli chodzi o obcowanie z naturą, za to często roszczeniową. Ludzi, którzy nie znoszą dysonansu poznawczego – w górach ma być tak, jak na bezpiecznych nizinach. Wygodnie. I jest. Wina i sery. Pizze i makarony. Automaty z napojami. Apartamenty. Niepotrzebny luksus. Złudny postęp.
Choć wystarczyłyby góry, wiatr i słońce, herbata w termosie i kanapki, przeczekiwanie deszczu pod gałęziami świerków i skalnymi okapami. Boska swoboda. Wystarczyłaby prostota. Ale już nie wystarcza.

***

Tekst autorstwa Beaty Słamy

Tags: góryHistoriaPolecamyRetroschroniska
Redakcja

Redakcja

Powiązane wiadomości

Zamoyski retro
Kultura

August Zamoyski, rzeźbiarz ciała i ducha

12 lipca 2026
człowiek i wyspa Moyenne retro
Miejsca

Człowiek i wyspa. Cztery stopnie na południe

9 lipca 2026
"Wędrówka na północ"
Filmy

„Wędrówka na północ” od 3 lipca już w kinach!

6 lipca 2026
Następny artykuł
Zamoyski retro

August Zamoyski, rzeźbiarz ciała i ducha

ptaki zielona strona

Pośród miedz, pól i łąk - czyli rzecz o ptakach krajobrazu rolniczego

Śmierć na bungee. Dlaczego nie kupuję adrenaliny

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Subskrybuj!

Zapisz się do naszego newslettera. Będziesz dostawał informacje o nowościach na stronie.

Najnowsze

TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Modlinie (fot. arch. TrekTour)

Tam, gdzie historia łączy się z naturą – TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Modlinie

Artykuł sponsorowany
6 sierpnia 2026
0

Już 5 września 2026r. dziedziniec Twierdzy Modlin znajdzie się w centrum niezwykłej przygody. Rajd pieszy Twierdza Modlin presented by Columbia...

Łukasz Smagała podczas ponad 14-dniowej wyprawy rowerowej wokół Polski (fot. Ł. Smagała)

„Tak naprawdę ta wyprawa nie była próbą sportową. Była próbą dla mnie samego” – rozmawiamy z Łukaszem Smagałą

Magdalena Bryś
5 sierpnia 2026
0

Łukasz Smagała, znany w środowisku wspinaczkowym jako „Smagaś”, od lat szkoli zawodników i wytycza drogi wspinaczkowe jako doświadczony trener oraz...

Bartłomiej Kubkowski (fot. IG Bartłomiej Kubkowski)

Bartłomiej Kubkowski przepłynął Bałtyk wpław. Pierwszy taki wyczyn w historii

Wojciech Słowakiewicz
2 sierpnia 2026
0

Bartłomiej Kubkowski jako pierwszy człowiek pokonał wpław Bałtyk na trasie ze Szwecji do Polski. Po ponad 160 kilometrach i niespełna...

felieton tatry adamowicz

Tatry przez lunetę

Redakcja
31 lipca 2026
0

Za oknem cisza. Przynajmniej w przyrodzie, bo w tym naszym, cywilizacyjnym świecie prawie zawsze i prawie wszędzie jest głośno. Nie...

© 2010-2025 Outdoor Magazyn - Magazyn sportów outdoorowych.

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
View All Result
  • Wydarzenia
  • Sprzęt
  • Kierunki outdoor
  • Kultura
  • Testy
  • Poradniki
  • Gdzie kupić Outdoor Magazyn
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

© 2010-2024 Outdoor Magazyn