Outdoor Magazyn
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
Outdoor Magazyn
Brak wyników
View All Result

Ciro – bałkańska przygoda rowerowa

materiał archiwalny z OM #25 / WIOSNA 2024

Andrzej Muszyński Andrzej Muszyński
12 marca 2026
Relacje
0
Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Podziel się na FacebookuPodziel się na Twitterze

Pedałowałem wzdłuż kultowej habsburskiej trasy i my­ślałem o dziesiątkach zwykle nieczynnych już pocią­gów, którymi marzyłem pojechać. Dakar – Bamako. Kair – Kapsztad, z przesiadkami. Ateny – Stambuł. Buenos Aires – La Paz. Bangkok – Singapur. Bombaj – Koczin, wzdłuż oceanu. Zapragnąłem tego, odkąd wsiadłem w Kolej Transsyberyjską. Być może w ostat­niej chwili zdążyłem posmakować podróży z Yangonu w Mjanmie do Myitkyiny u podnóża Himalajów Birmańskich.

***

Jechałem trzy dni. Pociąg wlókł się jak zaprzężony wół wskroś dżungli, kolebiąc się na boki niczym w lunaparku. W wagonie restauracyjnym nie było szyb. Las wdzierał się do środka z ptakami i insektami. Gałę­zie zrzucały kufle. Nocą spowijał nas słodki od tropikalnych woni mrok, od którego można było oszaleć. Na północ od Mandalaj we wsiach nie było już prądu. Czasem w oddali pełgały łuny świec. Nocą na środku torów zapłonęło wielkie ognisko i pociąg stanął. Bałem się, że to rebelianci. Tego już po dobie nie da się znieść na trzeźwo. Wszyscy upili się w sztok, łącznie ze mną. O świcie, w hałasie małp, spoceni mężczyźni z ustami czerwonymi od betelu podnosili głowy z poklejonych blatów.

Nie sposób o tym zapomnieć. Tej bliskości światów, gdy kultura tak śmiało miesza się z naturą. Dlatego, kiedy mogę, wsiadam w po­wolne pociągi, które gdzieniegdzie utrzymują dla turystów, albo szukam nieczynnych linii kolejowych, wzdłuż których tworzy się trasy ro­werowe, jak Ciro Trail w Bośni i Hercegowinie.

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński
Ciro – szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

To całkiem nowa inicjatywa. Bośniaccy cykliści zrzeszeni w federacji postanowili parę lat temu pozyskać fundusze z Unii Europejskiej, by przywrócić do życia w innej formie tę nieczynną od 1971 roku trasę, przy braku realnych szans na przywrócenie ruchu kolejowego. Dać podupadłej pro­wincji, Hercegowinie, drugie życie. Pociąg Ciro był chlubą wpierw Cesarstwa Habsburgów, a potem Jugosławii. Długo woził pasażerów na linii Wiedeń – Dubrownik przez Sarajewo. Spragnieni słońca turyści regularnie kursowali nad Adriatyk. Ciro pokonywał wyniosłe pasma górskie. Pełzł niczym gąsienica zygzakami w wydrążonych tune­lach. Wyjeżdżał na porośnięte makią pustkowia, by znów zanurzyć się w korytarze pełne nietoperzy.

Ciro Trail, nieźle oznakowane, zaczyna się dziś w Mostarze. Postanowiłem zacząć wcześniej w Sarajewie i pokonać rowerem pasma górskie, które dzielą te dwa miasta. Sarajewo otaczają zbocza porośnięte niemal czarnymi świerkami. Długo obserwowałem je z okien balkonu pen­sjonatu na przedmieściach. Podróżuję od lat, a jednak nim wyruszę w trasę, lekki niepokój, podsycany ciekawością, jakby wzmaga się z biegiem czasu. Wystarczyło jednak odbić się od miasta, by zaznać ukojenia pomimo ostrego podjazdu. To są duże przewyższenia. Podjazd na grzbiet Bjelašnicy, z sakwami, zajął mi cały dzień.

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński
Ciro – szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Powyżej granicy iglastych lasów zaczynają się rozległe gołe planiny. Grzbiet załamuje się i otwiera widok na kotlinę, niewidoczną z dołu, bo obramowaną skałami. Jej środkiem prowadzi pylista dróżka, którą pędzi się bez pewności, gdzie spędzimy następną noc. Była bezludna. Mijałem tylko stada zwierząt i stare samotne drzewa. To świat złożony z błękitu i zieleni, która na tym pułapie zdaje się tylko kolejną warstwą nieba. Dotarłem na noc do Lukomiru. To tak, jakby posadzić sporą wieś na Hali Gąsienicowej. Nad urwiskiem, gdzie przytyka na widok spiętrzonej masy czystej materii. Antropomor­ficzne formacje, wapienne nyże w kanionie Rakitnicy, jakby wygrzebane równiutko łyżeczką (olbrzyma, rzecz jasna), wcale nie łagodzą wrażeń, jak zwykle wymuszając pytanie o siłę, która ją zrodziła.

Nie sądziłem, że dalszy etap tak umęczy. Po długim zjeź­dzie przez obsadzone winoroślą i oberżyną wsie w barwie terakoty, z zębiastym masywem Prenj na widnokręgu, do­tarłem do miasteczka Konjic, skąd zaczyna się morderczy podjazd, najpierw do jeziora Boračko, a potem widowisko­wym trawersem, szutrową ścieżką wśród odmienionych już, wilgotnych, jakby subtropikalnych lasów. Resztką sił dociągnąłem do Mostaru (na przyszłość: dokładniej studiować wykresy wysokości).

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński
Ciro – szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Dopiero tam, w tych wszystkich miastach, jak Sarajewo i Mostar, człowiek pojmuje, że bałkańskie wojny w latach dziewięćdziesią­tych toczyły się w wielkich górach. Strach musiał być podwójny, bo nigdy nie było wiadomo, co i skąd nadchodzi. Taki Mostar. Przecież to mieścina. Z jednej strony rzeki Bośniacy (muzuł­manie), z drugiej Chorwaci (katolicy). Tak jest do dziś.

Tam, gdy z minaretu rozległ się cudowny śpiew kobiety zamiast muezzina, wzięło mnie na szczerość i wyznałem Toniemu, współtwórcy Ciro Trail, że nie wiem, jak po tym wszystkim mogli obok siebie żyć. Toni odparł, że tak naprawdę to sam też nie wie. Muzea ludobój­stwa w Sarajewie (czy w Mostarze) łamią serce. Jest strach, że to wróci, w szczególności w obecnej sytuacji politycznej. Bośniacki taksówkarz powiedział mi: „Niektórzy tylko czekają na odpowied­ni moment”. Wystarczy poczytać analizy rozmaitych instytucji, żeby przekonać się, jak krucha jest polityczna rzeczywistość Bośni i Hercegowiny.

Za Mostarem zaczynają się żółte znaki Ciro. Trasa śladem szyn wiedzie po płaskim bądź łagodnie się wspina. Z dala od wsi i miast, w ciepło wapiennych skał, jak dawniej. Należało mi się po wyrypie w górach – najpierw lekki zjazd przez dziesiątki kilo­metrów. Po drodze wsie Hercegowiny, bardzo zwyczajne. Pranie w oknach i śpiew kobiet z balkonu. Miasteczka, pospolite i senne, jakby przeniesione ze Słowacji. Zadymione bary, sami faceci zmęczeni po weekendzie. Szaro jak w latach dziewięćdziesiątych. Tylko kawa bez zmian, smaczna, ze starych włoskich ekspresów. Czegóż chcieć więcej w podróży rowerem? Postój. Kawa i cola. Chwilowa przynależność do obcego świata. Nim świat zdąży nas odrzucić, już nas nie ma.

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński
Ciro – szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Opuściłem zamieszkane miejscowości. Ciro oddalał się od nich, wnikając w nagą pustkę. Przedzierał się przez wyniosłe grzbiety, które dzieliły pasażerów od gwarnego wybrzeża. Światło reflek­torów lokomotywy drążyło mrok tuneli. Ja mijałem już ruiny dwor­ców. Czasem w samotnych domu mieszkali jeszcze ludzie. Być może żyli tu, gdy jeździła kolej, duma i krew Hercegowiny. Jedyna nadzieja i środek transportu do miast i pracy. Są takie miejsca na świecie, dla których pociąg jest dosłownie warunkiem bytu.

Może kiedyś, jadąc przez chorwacką Dalmację, myśleliście, co znajduje się w tych su­chych nabrzeżnych górach. To chyba powszechne, ale nieomawiane uczucie: widok tak silnie oswojony, że tłumi pragnienie, by sprawdzić, co skrywa. Polja – długie na dzie­siątki kilometrów pola kraso­we, które przypominają tanzańskie płaskowyże. Bezludzie – czasem drogę przepełzła żmija albo półmetrowa jaszczura, jaskrawsza od moich odblaskowych szelek. Kamienne wsie, jak Rawno. Nieco bliżej Dubrownika, więc z zalążkami infrastruktury. Ale i tak jest jak w starym filmie.

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński
Ciro – szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Samotny pensjonat. Na wzgórzu jedyny spożywczak i zgniłe owoce. Pijani na umór policjanci, którzy wytaczają się wieczorem z auta. Głosy z biesiady przy butelkach Žilavki i Blatiny wyznaczają subtelne granice tego, co ludzkie. Ciro prowadzi przez zniszczone wsie. To odważny szlak, bo odsłania Bałkany bez lukru. Hercegowinę, która nikomu nie chce się przypodobać. Szkielety budynków. Samotne dziecko na ulicy. Tak było w Hutowie. Na ścianie graffiti Hajduk Split, w jedynym barze trzech zniszczonych facetów. Golnęli po trzy kieliszki rakiji i rozeszli się, jeden pieszo, drugi rowerem, trzeci wozem z sianem, i zostałem sam z telewizorem.

Szlak, daleko od szosy, zaprasza do starych tunelów. Nie chciałbym w nich złapać kapcia. Spłoszone ptaki robią raban nad głową. Czuć ostrą woń namuliska i zwierzęcych odchodów. Droga, raz szutrowa, cza­sem asfaltowa, prowadzi w końcu długim nasypem na ostatnie wzniesienia. Z drugiej strony jest już światło Adriatyku. Jazda wzdłuż tych samych współrzędnych, którymi przed laty przemierzali inni ludzie, wzbudza nieokreśloną, ale silną solidarność z przeszłością, jakby zgodność ruchu w przestrzeni kurczyła czas. Gdy zza linii gór podnosił się ciemny błękit Adriatyku, widziałem dwie dłonie, dziecka i ojca, którzy wyczekują na ten widok. Jest 1964 rok. Jugosławia. Jest spokojnie i bezpiecznie. Wojna dawno się skończyła. Zaczynają się wakacje.

Ciro - szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński
Ciro – szlak rowerowy przez Bałkany, fot. Andrzej Muszyński

Być może przez to, gdy zjeżdżałem do Dubrownika, za­pragnąłem popłynąć z rowerem na wyspę, która maja­czyła na horyzoncie. Jej zieleń i błękit też nie są z tego świata. Miałem z nią porachunki. Pięć lat wcześniej siedziała tam pewna smutna para w lęku o przyszłość. Skoro czas nierozerwalnie wiąże się z przestrzenią, to być może, gdy pojawiamy się na miejscu z wehikułem czasu, czyli pamięcią, to zachodzą jeszcze niezbadane reakcje. W huku cykad pędziłem przez kolejne góry i dotarłem do celu. Siedzieli na pniu wpatrzeni w morze. Szepnąłem im coś do ucha dla otuchy. Jeszcze będzie dobrze.

***

Materiał ukazał się pierwotnie w 25. numerze Outdoor Magazynu (wiosna 2024).

OM25 okładka
OM #25 / WIOSNA 2024. Autorką ilustracji okładkowej jest Kasia Kozakiewicz
Tags: BałkanyKierunkiPolecamyrower
Andrzej Muszyński

Andrzej Muszyński

Powiązane wiadomości

fot. Michał Gurgul
Kierunki outdoor

Hadżar, czyli kamień

29 grudnia 2025
dwudniowy spływ Parsętą na odcinku Karlino-Kołobrzeg (fot. Robert Bogusz)
Kierunki outdoor

Z packraftem na dziko: dwudniowy spływ Parsętą na odcinku Karlino-Kołobrzeg

24 września 2025
Crown of Europe (fot. Adrian Mazur)
Kierunki outdoor

Crown of Europe: duży update

22 sierpnia 2025
Następny artykuł
TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Puszczy Augustowskiej (fot. TrekTours)

TrekTours i Columbia zapraszają na rajd pieszy w Puszczy Augustowskiej

oppo_0

Kirgistan - góry, trekking, informacje praktyczne

Taft Croft, Fair Isle (fot. slms.scot)

Dom na końcu świata - Szkocja szuka lokatorów

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Subskrybuj!

Zapisz się do naszego newslettera. Będziesz dostawał informacje o nowościach na stronie.

Najnowsze

102-latek Kokichi Akuzawa zdobył Fudżi (źródło: guinnessworldrecords.com)

„Lepiej wspinać się, póki jeszcze można” – 102-latek zdobył Fudżi

Redakcja
13 kwietnia 2026
0

102-latek Kokichi Akuzawa zdobył Fudżi (3776 m). Pobił tym samym swój własny rekord - wcześniej najwyższy szczyt Japonii zdobył w...

Korona Gór Polski – lista 28 szczytów + jak ją zdobyć

Julia Klimek
10 kwietnia 2026
0

Korona Gór Polski – lista 28 szczytów, aktualizacja: kwiecień 2026. Chcesz trochę lepiej poznać polskie góry, a przy okazji postawić sobie...

Samochód zawieszony na klifie nad Highway 99 wywołał poruszenie wśród kierowców i wspinaczy (fot. Global News)

Zawiesili auto na klifie. To nie żart — władze są w szoku

Redakcja
10 kwietnia 2026
0

To miał być żart. Zamiast śmiechu pojawiły się jednak poważne obawy — samochód zawieszony nad przepaścią wywołał lawinę komentarzy i...

Wigry 3 na Everest

„Lucas Wigry” w drodze na Mount Everest. Szalony Polak jedzie na składaku

Michał Gurgul
9 kwietnia 2026
0

Aktualizacja 9 kwietnia, 2026 - Wigry 3 na Everest. Lucas Wigry dołączył właśnie do grona naszych lubionych podróżników! Choć do...

© 2010-2025 Outdoor Magazyn - Magazyn sportów outdoorowych.

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
View All Result
  • Wydarzenia
  • Sprzęt
  • Kierunki outdoor
  • Kultura
  • Testy
  • Poradniki
  • Gdzie kupić Outdoor Magazyn
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

© 2010-2024 Outdoor Magazyn