Jeszcze w sierpniu Andrzej Bargiel wyruszy do Katmandu na swoją kolejną wyprawę. Jego celem jest zdobycie i zjazd z najwyższej góry na świecie bez użycia tlenu. To będzie jego trzecia próba na Mount Evereście.
***
Bargiel pierwszą próbę zdobycia Mount Everestu podjął zaledwie rok po spektakularnym sukcesie, jakim był zjazd z K2. Wyprawa z 2019 roku została zakończona ze względu na ryzyko, jakie stwarzał ogromny serak nad słynnym Icefallem.

Kolejna próba miała miejsce trzy lata później w 2022 roku. Po kilku wyjściach aklimatyzacyjnych Andrzej podjął próbę ataku szczytowego, jednak z uwagi na silny wiatr musiał zawrócić. Kolejnych podejść tamtej jesieni nie było w związku z ciężkimi warunkami panującymi w Himalajach.
Do trzech razy sztuka, ale pamiętajmy, że wyzwanie, jakie postawił sobie Bargiel w projekcie HIC SUNT LEONES, jest ogromne. Na samo zdobycie najwyższej góry Ziemi bez korzystania z tlenu z butli porywa się znikoma liczba śmiałków, a niewielka część z nich kończy wspinaczkę z sukcesem.

Zjazd na nartach ze szczytu to jeszcze większy ewenement. Oczywiście z Mount Everestu zjeżdżano kilkukrotnie, poczynając od 1996 roku, gdy bez użycia tlenu z butli wszedł na szczyt Hans Kammerlander i dokonał zjazdu z odpinaniem nart. Pierwszy pełen zjazd (bez odpinania nart) zrealizował w 2000 roku Davo Karničar. Słoweniec korzystał jednak z tlenu z butli.
Andrzej planuje pierwsze w historii wejście i zjazd bez korzystania z tlenu z butli.
Wyprawa Andrzeja Bargiela, nazwana EVEREST SKI CHALLENGE, wyrusza do Katmandu 20 sierpnia. Trzymamy kciuki!

Informacja prasowa










