Outdoor Magazyn
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
  • Start
  • Aktualności
    • Wspinaczka
    • Tatry
    • Alpinizm
    • Himalaizm
    • Biegi górskie i trail
    • Podróże
    • Poza trasą
    • Narty
    • Rajdy
    • Drytooling
    • Rowery
    • Szkolenia/Warsztaty
    • Konkursy
    • Jaskinie
    • Triathlon
    • Praca w outdoorze
  • Kierunki
    • Miejsca
    • Relacje
    • Wyprawy
  • Poradniki
    • Trekking & Góry
    • Skitouring
    • Turystyka
    • Trail running i Rajdy
    • Freeride
    • Biegówki
    • Fotografia & Film
    • Kuchnia
  • Testy
    • Obuwie
    • Odzież
    • Sprzęt & akcesoria
  • Sprzęt
    • Nowości
    • Poradnik sprzętowy
    • Przegląd rynku
    • Sklepy outdoorowe
    • Przewodniki
  • Ludzie
  • Kultura
    • Festiwale
    • Film
    • Książki
    • Prasa
    • Wystawy i Teatr
  • Patronat
  • Outdoor Mag
  • Gdzie kupić?
Brak wyników
View All Result
Outdoor Magazyn
Brak wyników
View All Result

Alpine Wall Tour – Łukasz Dudek prowadzi Silbergeier!

Redakcja Redakcja
10 sierpnia 2015
Wspinaczka, Wydarzenia
0
Podziel się na FacebookuPodziel się na Twitterze

Projektu Alpine Wall Tour ciąg dalszy. Wynikiem 1:0 dla Łukasza Dudka zakończyły się jego zmagania z Silbergeierem. Tym samym jest on drugim Polakiem, któremu udało się przejść słynną linię Beata Kammerlandera.

Ratikon w całej okazałości (fot. Jacek Matuszek / Alpine Wall Tour)

Na początku lipca, po sukcesie na Monte Brento i w obliczu obiecujących prognoz pogodowych, Łukasz Dudek i Jacek Matuszek postawili iść za ciosem i udać się prosto do szwajcarskiego Rätikonu. To właśnie tam znajduje się Silbergeier X+ (200 m) – ostatni element małej acz treściwej układanki zwanej we wspinaczkowym środowisku Trylogią Alpejską. Na dwóch pozostałych drogach zespół zameldował się pod koniec sierpnia 2013, kiedy to padło End of Silence X+ (350 m) i rok później, gdy sukcesem zakończył się powrót na Des Kaisers neue Kleider X+ (250 m). Klasyk Rätikonu wciąż czekał jednak na sprzyjające okoliczności… aż do tego roku.

Po problemach logistycznych z dotarciem na miejsce, trafiamy na właściwy parking późno w nocy. Rano wiemy już, dlaczego Stefanowi Glowaczowi właśnie to miejsce z dróg z Trylogii podobało się najbardziej. Zupełne odludzie, dookoła same ściany, a po horyzont, gdzie okiem sięgnąć same góry. Pierwszy kontakt wzrokowy z Silbergeierem wywołuje na naszych twarzach szeroki uśmiech. Porównanie długością ze świeżo pokonaną Brento Centro jest porażające. Zdajemy sobie sprawę, że mamy do czynienia ze skałką w górskim otoczeniu. W tamtej chwili zbagatelizowaliśmy tę drogę, co miało nas wkrótce mocno pokarać…

Zespół w Ratikonie (fot. Wojtek Kozakiewicz)

Lipcowemu rekonesansowi nie było dane przerodzić się w sukces na drodze. Brak opadów i słońce, które miały być sprzymierzeńcem szybko okazały się przekleństwem – południowa wystawa ściany skutecznie uniemożliwiała jakiekolwiek działania.

Podczas pierwszego wyjazdu wbijamy się w ścianę trzykrotnie. Za każdym razem po godzinie 15:00, kiedy zaczyna delikatnie wchodzić cień. Problem polegał na tym, że regularnie po 18:00 przychodziła burza, w efekcie czego byliśmy w stanie zapatentować dziennie 1-2 wyciągi. Tym sposobem zakończyliśmy wyjazd rozpoznając pięć z sześciu wyciągów na drodze.

Rozpoznanie pozwoliło jednak wyciągnąć kilka wniosków dotyczących charakteru linii, który zdają się też potwierdzać jej ostatni pogromcy:

Wniosek nr 1: „Ostra, bardzo ostra skała. Nigdy nie wspinaliśmy się po takich „nożach”. Na całej długości linii można zrobić ok. 10 prób. Powyżej tej liczby opuszki pękają i można co najwyżej wracać do domu.”

Wniosek nr 2: „Bardzo wysokie trudności techniczne. Każdy wyciąg jest mocny w swojej wycenie. Wspinanie palczasto-techniczne, podczas którego można spaść dosłownie w każdym miejscu.”

Wniosek nr 3: „Nie trzeba ogarniać żadnej logistyki. Ściana do startu drogi jest zaporęczowana, ekspresy wiszą na stałe, stopnie czarne i wygumowane.”

Powyższe spostrzeżenia towarzyszą zespołowi podczas drogi powrotnej do Polski i przez następny miesiąc. W ruch idzie campus, a do łask wracają jurajskie mikrochwyty. Na początku sierpnia Łukasz i Jacek znów obierają kierunek na Szwajcarię, tym razem jednak w powiększonym składzie – towarzyszy im bowiem wparcie  w postaci Wojtka Kozakiewiczaodpowiedzialnego za kręcenie materiału filmowego oraz Justyny [Matuszek], kompletującej zdjęcia z bazy oraz ogarniającej szeroko pojęty „socjal”.

Pierwsze dwa dni wyglądają tak samo jak ostatnio – żar leje się z nieba. Wchodzimy w ścianę dopatentować poszczególne wyciągi i przede wszystkim powiesić poręczówki dla Wojtka, by mógł nas swobodnie filmować. Postanawiamy restować przez dwa dni, by podleczyć skórę i po tym okresie uderzyć na poważnie. Na wszystkich wyciągach pracowaliśmy wspólnie, oboje przeszliśmy wszystkie miejsca na drodze. Chcieliśmy, by każdy z nas urobił jak najwięcej.

Wspinanie na 4. wyciągu "Silbergeier" (fot. Wojtek Kozakiewicz)

Niestety prognozy powoli zaczynają wpisywać się w trend panujący chyba w całej Europie i w cieniu temperatura oscyluje w okolicach 30 stopni w cieniu. Zespół startuje o 05:00 rano, by maksymalnie wykorzystać cień na ścianie. O 06:30 Łukasz i Jacek meldują się na półce, gotowi do akcji. Relacjonuje Łukasz:

Pierwszy wyciąg o wycenie 8b jest najbardziej wytrzymałościowy z całej reszty, jako że są na nim cztery bouldery przedzielone super restem. Pierwszy rusza Jaca, bierze bloka w połowie. Brak rozgrzewki doprowadza do klasycznego ścięcia kaczek. Po chwili dopatentowuje resztę i zjeżdża do stanowiska. Zmiana na prowadzeniu, też ruszam bez rozgrzewki, ale na szczęście ścina mnie dopiero na ostatnim miejscu i dysząc dochodzę do końca. Krótki okrzyk radości i dół. Znów próbuje Jacek i kolejne próby spala na dole; w czwartej u góry zjeżdża mu noga; w piątej wychodząc do topowych klam zaplątuje się nogą o taśmę, którą ktoś przedłużał sobie wpinkę; w szóstej spada znów pod sam koniec, stwierdza krótko: „Rozgięło mnie”. Sześć prób na 8b to naprawdę bardzo dużo. Przenosimy się na kolejny wyciąg za 7c+. Siłowo-palczasty start, a później techniczny trawers w połogo-pionie. Czuję, że swoje przejście powinienem określić nie wspinaniem, a dokonaniem aktu gwałtu na skale. Grunt, że skutecznie.

Trzeci wyciąg za 8a+ to buolderowy start i dalej przyjemny wspin za ok. 7c. Stery przejmuje Jacek. Niestety jego pech wchodzi w fazę kulminacji poprzez rozcięty opuszek i jednocześnie rozwalone buty. Zła karma oszczędza jednak Łukasza, który po przewiązaniu wbija się w wyciąg. Po kilku nieudanych próbach na starcie, Łukasz przedziera się przez boulder i dociera do stanu. Następny za 7a+ zdaje się być jedynie formalnością, choć dotychczasowe wstawki zebrały już żniwo w postaci dużej ilości skóry.

Tak swoje zmagania na ostatnim wyciągu opisuje Łukasz:

Docieramy na półkę, na której czekamy, aż wejdzie cień na kluczowy 5. wyciąg za 8b+. Po kilku godzinach pierwszy wchodzi Jaca, by przypomnieć sobie ruchy i powiesić poręczówkę dla Wojtka. Kilka chwil później ruszam, ale spadam wychodząc z trudności przez ześlizgnięcie się nogi z tarciowego stopnia. W kolejnej próbie odpadam w cruxie. Zaczyna wkradać się frustracja, że to już chyba koniec, zważywszy na stan moich palców. W 3. próbie oczy bardzo chciały, a ciało za nimi nadążyło. Dochodzę w ciągu do kolejnego stanu. Ryk radości udziela mi się mimowolnie. Wchodząc w ostatni wyciąg wiem, że nie mogę już odpuścić i muszę dać radę. Choć nie było łatwo, a skurcze zaczęły łapać, kończę wyciąg i jednocześnie drogę.

Tym samym, Łukasz Dudek został drugim Polakiem po Adamie Pustelniku, któremu udało się pokonać słynną linię Beata Kammerlandera z 1994 roku. Na fali sukcesu zespół przenosi się w Dolomity, gdzie na Cima Ovest di Lavaredo czeka nich ostatni cel w ramach projektu Alpine Wall Tour – zapierająca dech w piersiach Pan Aroma (8c, 500 m) autorstwa wizjonera wspinaczki Alexandra Hubera. Zespół zapowiada jednak również szybki powrót na Silbergeiera, by Jacek po podleczeniu skóry mógł dokończyć porachunki z linią.

Monika Młodecka
Informacja prasowa Salewa

Tags: Alpine Wall TourJacek MatuszekŁukasz Dudek
Redakcja

Redakcja

Powiązane wiadomości

Biegowe TOP10 na lato (fot. Brian Erickson / Unsplash)
Bieganie/Running

Wakacje od biegania? Niekoniecznie! Zobacz nasze biegowe TOP10 na lato

9 czerwca 2026
fot. Kinga Masztalerz FB
Paralotniarstwo

Kinga Masztalerz pobiła rekord świata: niemal 300 km po 11 godzinach lotu nad Dolomitami

28 maja 2026
Jurand Czabański Polak rekordzistą świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous (fot. Tomasz Klimczyk)
Bieganie/Running

Polak rekordzistą świata w 20-krotnym Ironmanie Continuous

20 maja 2026
Następny artykuł

Down Wash Direct marki Nikwax zdobył OutDoor Industry Award

Końcowe odliczanie - ultrasi pobiegną w Tatrach

Premiera nowych czołówek marki Mactronic

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Subskrybuj!

Zapisz się do naszego newslettera. Będziesz dostawał informacje o nowościach na stronie.

Najnowsze

fot. Marcin Pazdziorko

Sicily (great) divide

Marcin Pazdziorko
12 czerwca 2026
0

Sycylia to jedno z tych miejsc, przez które historia przechadzała się z rozmachem, doświadczając podręcznikowo tą spaloną słońcem ziemię. To...

fot. Poland Business Run

43 000 powodów, by powiedzieć dziękuję. Dołącz Poland Business Run i pobiegnij po wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi

Informacja prasowa
12 czerwca 2026
0

Główna pula zapisów do jubileuszowej, 15. edycji Poland Business Run właśnie się zakończyła. Na listach startowych największej charytatywnej sztafety biegowej...

WYSTAWA „Gotyk w Karpatach” (fot. Kacper Trzmiel)

Gotyk w Karpatach

Informacja prasowa
11 czerwca 2026
0

Blisko sto dzieł sztuki z dziesięciu krajów, nowe odkrycia badawcze i unikatowe obiekty rzadko lub nigdy wcześniej niepokazywane publicznie –...

Van is life

Redakcja
11 czerwca 2026
0

Materac, niewielka kuchenka, zlewozmywak i zasłonki w oknach. Rowery, deski surfingowe i inny sprzęt poupychany po kątach, do tego kierownica,...

© 2010-2025 Outdoor Magazyn - Magazyn sportów outdoorowych.

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
View All Result
  • Wydarzenia
  • Sprzęt
  • Kierunki outdoor
  • Kultura
  • Testy
  • Poradniki
  • Gdzie kupić Outdoor Magazyn
  • Kontakt
  • Polityka prywatności

© 2010-2024 Outdoor Magazyn