Jakie światło zabrać ze sobą w góry jesienią?

przez Michał Gurgul | Opublikowano 26 października 2018 14:48

Jesień w górach to biorąc pod uwagę panujące warunki, zupełnie inne pora roku niż lato. Oprócz zmieniającej się aury, to również krótszy dzień i szybko zapadający zmrok. Jeśli zgubimy trasę czy wydarzy się jakiś wypadek, stajemy przed koniecznością spędzenia w ciemnościach nawet kilku godzin. Dobre światło powinno być więc na wyposażeniu wszystkich wybierających się w góry turystów. Powinno, ale bardzo często niestety nie jest.

Jakie światło zabrać ze sobą w góry jesienią? (fot. Mactronic)

Odpowiednio dobrany ekwipunek jest od zawsze tematem apeli górskich służb ratunkowych, przewodników i osób bliżej z górami związanych. Jest to rzecz absolutnie fundamentalna, niestety wciąż dla wielu turystów nieoczywista. Apteczka, odpowiednio dobrany ubiór, dobre buty, a jesienią i zimą odporne na gorszą pogodę i trwałe światło – to lista absolutnie podstawowa, od której napisania i skompletowania powinno się zaczynać planowanie nawet krótszej górskiej wycieczki.

Godzina wschodu i zachodu słońca

W dobie bezproblemowego dostępu do informacji, sprawdzenie godziny wschodu, a w kontekście wyjścia w góry przede wszystkim zachodu słońca, nie stanowi żadnego problemu. Na przełomie października i listopada są to odpowiednio godziny około 6:20 i 16:30, ale już miesiąc później to mniej więcej 7:10 i 15:50!

Czasu naprawdę jest niewiele. Dodatkowo należy pamiętać, że przy złej pogodzie widoczność pogarsza się znacznie szybciej. A to w praktyce często oznacza konieczność skorzystania ze sztucznego źródła światła szybciej, niż po zachodzie słońca.

Planowanie trasy

Każdą wycieczkę, niezależnie od tego, czy idziemy w Tatry, Góry Świętokrzyskie czy Sudety, należy odpowiednio zaplanować. Przeanalizować dokładnie na mapie trasę, opisany czas przejścia, zajrzeć do przewodnika i sprawdzić, czy znajdują się tam jakieś informacje, które mogą być dla nas przydatne. Trudność danego szlaku, różnica wzniesień, zagrożenia związane z osuwiskami, przepaścistymi miejscami, sztuczne ułatwienia (praktycznie poza Babią Górą tylko w Tatrach) – takich szczegółów można wyliczać bez liku. Czasem przydatna jest informacja, że szlak wytyczony jest po śliskich kamieniach, które w razie szybko zapadającego zmroku stają się naprawdę niebezpieczne.

Trasa, na którą się zdecydujemy, powinna być dostosowana na naszych indywidualnych możliwości i aktualnej kondycji. Pamiętajmy, że jesień to niższe wartości temperatur. Mimo wrażenia, że człowiek mniej niż latem się wtedy męczy, spadająca temperatura wymusza na organizmie większe zużycie energii ze względu na konieczność ogrzania całego ciała. Przekłada się to później na poziom nie tylko zmęczenia, ale i koncentracji, która im bliżej końca wycieczki, tym jest na niższym poziomie. A jest niezwykle ważna do samego końca.

Jeśli nie czujemy się w formie, planujmy trasy krótsze, biorąc pod uwagę godzinę zachodu słońca. Jeśli wyruszamy w trasę zupełnie nieznaną, zakładajmy rezerwę czasową oraz ponad wszystko sprawdzajmy prognozy pogody. Warto mieć też na uwadze, że w górach aura potrafi zmienić się w ułamku sekundy, na co również należy być przygotowanym.

Dobór odpowiedniego sprzętu oświetleniowego

Pakując plecak na wycieczkę w góry źródło sztucznego światła powinniśmy mieć zawsze i pora roku nie ma tu większego znaczenia. Jeśli jednak mowa o jesieni czy zimie, kluczowe są tutaj odpowiednie parametry związane z odpornością na wilgoć czy niższą temperaturę.

Piotr Wychowaniec, specjalista firmy Mactronic, producenta sprzętu oświetleniowego:

Podstawą wyposażenia górskiego turysty powinna być latarka czołowa. Mocne źródło światła, kilka trybów świecenia oraz posiadanie zapasowych baterii czy akumulatora. Bardzo istotny jest też wskaźnik IPX, który powie nam, czy dana latarka jest w ogóle wodoszczelna czy wodoodporna.

Dodajmy, że IPX to 8-stopniowa klasa wodoszczelności, gdzie IPX 0 oznacza brak jakichkolwiek zabezpieczeń przed wodą, natomiast IPX8 daje możliwość pełnego zanurzenia ze sprzętem (do czego szczególnie w górach nie zachęcamy), gdzie czas zanurzenia określić już dokładnie powinien producent danego sprzętu.

Jakie światło zabrać ze sobą w góry jesienią? (fot. Mactronic)

Sprzętem uzupełniającym latarkę czołową może być przydatna latarka ręczna, która sprawdzi się w sytuacji, w której nie musimy korzystać z obu rąk. Umożliwia też ona oświetlenie innego miejsca niż jest aktualnie oświetlane latarką czołową, może być też przydatna w sytuacji, w której w góry wybieramy się większą grupą. Jesienią czy zimą taka latarka również powinna być odporna na niższe temperatury i wodoszczelna.

Pakując plecak na wycieczkę czy poważniejszą wyprawę w góry, szczególnie jeśli będziemy mieć do czynienia z pracą większego zespołu, warto pomyśleć o dodatkowym świetle sygnalizacyjnym (najlepiej koloru czerwonego), które ułatwi zlokalizowanie w ciemności poszczególnych osób. W niektórych przypadkach taką funkcję spełnia czerwona lampka przy zasobniku z bateriami czołówek, alternatywą mogą być też tylne lampy rowerowe, które z powodzeniem przytwierdzić można do plecaka. Takie światło znacząco poprawi widoczność idących przed nami partnerów, szczególnie wobec szybko pogarszających się w górach warunków atmosferycznych.

Niektórzy twierdzą, że jesień to najpiękniejsza pora roku na górskie eskapady. Są tacy, którzy mimo wszystko preferują zimę. Niezależnie od pory roku wyposażenie górskiego turysty zawsze powinno zawierać wszystkie wymienione elementy, aby mógł on nie tylko bezpiecznie się po górach poruszać, ale też świecić przykładem dla innych. Niestety wciąż bardzo wielu wybierających się w góry turystów, takich przykładów potrzebuje.

Szymon Matuszyński

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn