Orienteering – wstęp do nowej przygody

przez Michał Gurgul | Opublikowano 28 czerwca 2018 17:48

Ruch na świeżym powietrzu przybiera wiele form i odmian. W zależności od indywidualnych upodobań wybieramy aktywności bardziej siłowe lub wytrzymałościowe. Bardziej techniczne lub te, które testują nasze moce mentalne i samozaparcie. Sprzętowe lub niewymagające dużych inwestycji. Biegi na orientację to jedna z dyscyplin outdoorowych oferujących różnorakie wyzwania – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Sami zobaczcie, czy to Wasza „para kaloszy”.

Reprezentant Polski, Maciej Grabowski, na starcie I zmiany biegu sztafetowego podczas Junior World Orienteering Championships 2001 na Węgrzech (fot. orienteering.org.pl)

Ze Skandynawii do Polski

Biegi na orientację jako dyscyplina sportu mają już ponad 100-letnią historię. Początkowo idea tej outdoorowego aktywności rozwijała się w krajach skandynawskich, by później rozprzestrzenić się na resztę Europy. 13 maja 1897 roku w norweskim Bergen odbyły się pierwsze zawody na krótkim dystansie, a kilka lat później w Szwecji – na dystansie klasycznym (20 km). Po I wojnie światowej nastąpił szybki rozwój dyscypliny – w kolejnych szwedzkich zawodach w 1919 roku wystartowało 220 zawodników (wtedy była to ogromna liczba – dzisiaj w samej Szwecji liczba zarejestrowanych zawodników przekroczyła 200 tysięcy).

Pierwsze międzynarodowe zawody w biegu na orientację (oczywiście pomiędzy Norwegią a Szwecją) odbyły się w 1932, a rok później nowy sport trafił do Szwajcarii. W latach 50. orienteering rozwijał się już w krajach Europy Środkowej, a w 1961 roku powołano do życia Międzynarodową Federację Biegu na Orientację (International Orienteering Federation – I.O.F). Zlokalizowana w Danii federacja przyznała Norwegii prawo do zorganizowania I Mistrzostw Europy w Orienteeringu. Zawody odbyły się w 1962 r. W kolejnych latach zunifikowano regulamin dotyczący rozgrywania zawodów oraz podjęto decyzję o organizacji Mistrzostw Świata. Ich pierwsza edycja odbyła się w Finlandii w 1966 r. Aktualnie IOF zrzesza 69 państw członkowskich na 6 kontynentach.

Polska reprezentacja w biegu na orientację zadebiutowała na Mistrzostwach Świata rozgrywanych w NRD w roku 1970. W latach 70. i 80. pieczę nad rozwojem nowej dyscypliny w naszym kraju sprawowały kolejno różne organizacje i związki, aż w końcu, w roku 1989, powstał Polski Związek Biegu na Orientację. Od tego momentu w Polsce organizowane są zawody Pucharu Świata oraz Mistrzostwa Świata Juniorów.

Obecna nazwa – Polski Związek Orientacji Sportowej – jest bardziej adekwatna ze względu na znaczący rozwój sekcji orientacji rowerowej oraz narciarskiej.

Z kompasem i mapą po kolejne PK

Jak podaje PZOS, bieg na orientację „jest dyscypliną sportu, w której zawodnik (osoba, która uprawia dyscyplinę i uczestniczy w rywalizacji) posługując się mapą i kompasem, ma za zadanie w jak najkrótszym czasie pokonać trasę wyznaczoną przez umieszczone w terenie punkty kontrolne”. Na zawodach zakazane jest korzystanie z nawigacji GPS. Aby ukończyć bieg i zostać sklasyfikowanym, należy potwierdzić obecność na wszystkich punktach kontrolnych (PK) zaznaczonych na mapie. Ich lokalizacja ujawniana jest tuż przed startem. Dokładne reguły jakim podlegają profesjonalne biegi na orientację określają przepisy ogólne.

Warto poświęcić kilka chwil na przemyślenie strategii (fot. mordownik.pl)

Przebieg trasy pomiędzy kolejnymi punktami kontrolnymi (a często również kolejność ich zdobywania) jest dowolny. Wybór właściwej drogi zależy od zawodnika, który posługując się mapą, kompasem i własnym doświadczeniem, obiera najbardziej optymalną strategię. Rywalizacja pomiędzy zawodnikami odbywa się zatem na dwóch poziomach – z jednej strony ważne jest jak najszybsze przemieszczanie się – bieg, a z drugiej – orientacja w terenie. To właśnie jest istotą tej dyscypliny. Czasem olbrzymi wysiłek włożony w jak najszybsze pokonanie danego odcinka, może wcale nie przełożyć się na ostateczny wynik zawodnika, jeśli jego dobór trasy okaże się niewłaściwy. W tym aspekcie występuje również charakterystyczna dla tego typu imprez zależność: zmęczony zawodnik ma zazwyczaj większe trudności z koncentracją oraz nawigacją za pomocą kompasu i mapy.

Przykładowa mapa jaką otrzymujemy od organizatora przed startem – Mordownik 2017 trasa 25 km (fot. Mordownik)

Dla wielu osób biegi na orientację to jednak nie tylko rywalizacja nastawiona na wyczyn sportowy. To okazja do dobrej zabawy na świeżym powietrzu, obcowania z naturą i sprawdzenia swoich umiejętności. Umiejętności, które w pewnym stopniu odzwierciedlają pierwotną naturę człowieka – zdolność nawigowania, poruszania się w dzikim i nieznanym terenie.

Istotę i atmosferę biegu na orientację dobrze oddaje krótki film PZOS.tv:

Jak już wspominaliśmy używanie nawigacji jest oczywiście niedozwolone. Jednak zawodnicy często wykorzystują urządzenia zapisujące przebieg, aby później analizować i porównywać przebyte trasy. Oto przykład takiego zapisu.

Jaki typ zawodów wybrać?

Biegi na orientację oferują wyzwania zarówno dla profesjonalnych zawodników, jak i dla osób początkujących lub traktujących tę aktywność rekreacyjnie. Trudność zawodów zależy przede wszystkim od długości trasy oraz ukształtowania terenu. W niektórych biegach odnalezienie punktów jest stosunkowo łatwe (mogą znajdować się w widocznym z daleka miejscu przy ścieżce), w innych – będzie wymagało bardzo precyzyjnej nawigacji oraz bystrego oka (punkty mogą być ukryte np. w głębi lasu). Ponadto orienteering występuje w kilku odmianach.

Warianty zdobywania punktów kontrolnych:

  • scorelauf – kolejność dowolna
  • kolejność narzucona – należy zaliczyć PK wg kolejności wskazanej przez organizatora
  • rogaining – zawodnik wybiera które PK chce zaliczyć, jednak ilość punktów przyznawana za PK jest różna (na ogół dalsze, trudniej dostępne PK dają więcej punktów), celem rywalizacji jest uzbieranie jak największej liczby punktów w ściśle określonym limicie czasowym

Dystanse zawodów pieszych w BnO, które zaliczają się do klasyfikacji pucharowej to 50 i 100 km. Limity czasowe na takich trasach mogą sięgać odpowiednio: 12-15 godzin oraz 24-30 godzin. Równie często organizowane są również biegi na krótszych dystansach (15, 20, 25 km) dla mniej zaawansowanych zawodników.

Punkt kontrolny w terenie oznaczony jest biało-pomarańczowym lampionem. Przy nim znajduje się dziurkacz do karty startowej lub/i urządzenie do elektronicznego pomiaru czasu (fot. Dariusz Czechowicz)

W rywalizacji rowerowej dystanse są dłuższe, a do klasyfikacji pucharowej liczą się starty na trasach o długości minimum 100 km.

Konsultacja trasy pomiędzy zawodnikami rowerowymi, a piechurem – sytuacja oddaje towarzyską atmosferę zawodów (fot. Dariusz Czechowicz)

Często podczas jednych zawodów odbywają się starty na różnych trasach. Na przykład, w przypadku zawodów Mordownik, do wyboru są trasy piesze o przybliżonej długości 50 i 25 km oraz rowerowe – 100 i 50 km.

Nietrudne początki

W przypadku wielu sportów outdoorowych istnieje tzw. „bariera wejścia”. Aby rozpocząć przygodę z paralotniarstwem, kite-surfingiem czy nawet wspinaczką, trzeba zainwestować w drogi sprzęt, godziny szkolenia z instruktorem lub kursy. W porównaniu z takimi dyscyplinami biegi na orientację wydają się być stosunkowo przystępne.

Typowy ekwipunek biegaczy podczas zawodów w BnO – Mordownik 2017 (fot. Dariusz Czechowicz)

Jeśli mamy już dobre buty hikingowe, podejściowe lub biegowe oraz niewielki plecak (Redakcja zakłada, że tak właśnie jest w przypadku większości naszych outdoorowych Czytelników), największe inwestycje są już za nami.

Oprócz plecaka, obuwia i odzieży turystycznej dostosowanej do panujących podczas danego biegu warunków, podstawowym wyposażeniem uczestnika BnO jest oczywiście kompas. Wybór modeli jest olbrzymi, a dla początkujących zawodników różnice pomiędzy poszczególnymi kompasami nie będą miały dużego znaczenia. Ceny tych dość prostych urządzeń również nie są wygórowane. Bardziej doświadczeni zawodnicy polecają kompasy kciukowe. Podstawowe modele kosztują około 60 zł.

Kompas kciukowy w akcji (fot. Mordownik)

Ponieważ pokonanie trasy, nawet na krótszym dystansie, może zająć od kilku do kilkunastu godzin, należy pamiętać o zaopatrzeniu się w odpowiednią ilość żywności i wody. W zależności od pory roku i warunków przydatny może okazać się również sprzęt dodatkowy (czapka, rękawiczki, stuptuty).

Punkt żywieniowy oraz PK – z trasy Mordownik 2017 (fot. Dariusz Czechowicz)

W przypadku zawodów, które trwają również w nocy absolutną podstawą jest czołówka. Tutaj specjaliści doradzają dużą moc – z pewnością przyda się podczas szukania PK.

Przygotowania przedstartowe obejmują oczywiście trening kondycyjny. Dla osób aktywnych, uprawiających inne sporty, prawdopodobnie nie będzie to dodatkowy wysiłek. Jednak chcąc przygotować się dobrze do zawodów w biegu na orientację, powinniśmy popracować nad swoimi umiejętnościami związanymi z orientacją w terenie, obsługą mapy oraz kompasu. W tym celu możemy skorzystać z przygotowanych przez Fundację Sport i Przyroda – Ogólnopolski Komitet Organizacyjny Biegu na Orientację Leśników tras. W bazie projektu o nazwie Zielony Punkt Kontrolny znajduje się obecnie duża ilość przygotowanych na do BnO obszarów z umieszczonymi na stałe PK. Oprogramowanie, mapy i informacje o poszczególnych projektach znajdują się na stronie.

Projekty inicjatywy Zielony Punkt Kontrolny na mapie Polski (źródło: zielonypunktkontrolny.pl)

Po odpowiednich przygotowaniach przyjdzie pora na pierwszy start. Na początek warto wybrać zawody rozgrywane na stosunkowo płaskim obszarze w terenie mniej „dzikim”, a długość trasy dobrać nieco poniżej swoich możliwości fizycznych (jeśli się pogubimy, albo nie odnajdziemy najkrótszej drogi, trasa 20 km może „urosnąć” do 30 km).

Urozmaicone tereny rywalizacji na trasach pieszych zawodów Mordownik (fot. Dariusz Czechowicz)

Koszt udziału w zawodach zazwyczaj waha się w przedziale 50 – 100 zł. W cenie wpisowego otrzymujemy mapę, kartę startową i numer. Zazwyczaj organizator zapewnia również ciepły posiłek, świadczenia na trasie lub w bazie, pamiątkowe upominki (koszulka), a czasem nawet nocleg w warunkach turystycznych.

Orienteering w Polsce

Choć w ostatnim czasie gwałtowny rozwój trail runnigu przyćmił nieco orienteering, jego popularność w Polsce stale wzrasta. W tym roku w kalendarzu imprez wchodzących Pucharu Polski w Maratonach na Orientację znajdują się aż 53 pozycje. Niemal w każdy weekend gdzieś w Polsce odbywają się zawody wysokiej rangi. Oprócz nich organizowane są również mniejsze wydarzenia o charakterze mniej lub bardziej rekreacyjnym.

BnO to świetna zabawa niezależnie od wieku i kondycji fizycznej – podczas jednych zawodów ambitni biegacze mogą rywalizować o podium podczas gdy inni zawodnicy będączerpać przyjemność z samego ruchu na świeżym powietrzu i rozwiązywania kolejnych zadań topograficznych (fot. oringen.se)

Dokładne informacje na temat rywalizacji pucharowej znajdują się na stronie pmno.pl.

Informacje o zawodach wchodzących w skład Pucharu Polski w Maratonach Rowerowych na Orientację znajdują się na stronie maratony.home.pl.

Orienteering za granicą

Popularność BnO za granicą jest niebywała. W największych imprezach, takich jak O-ringen, Tiomile czy Jukola, bierze udział nawet do 25000 zawodników!

Zawodniczka na trasie biegu O-Ringen (fot. O-Ringen – profil FB)

Nowa przygoda na wyciągnięcie ręki

Orienteering może okazać się ciekawą alternatywą dla miłośników rywalizacji na łonie natury. Dyscyplina ta łączy w sobie wyzwania fizyczne, charakterystyczne dla biegów górskich czy rajdów przygodowych, ale wymaga również skupienia i szybkiego rozwiązywania problemów logicznych: dobra strategia, rozplanowanie sił i umiejętność orientacji w terenie to, oprócz szybkich nóg, podstawowe elementy tej dyscypliny.

Przygodę z biegami na orientację może rozpocząć każda przeciętnie sprawna fizycznie osoba. Do wyboru jest wiele tras przeznaczonych dla początkujących, a sam sprzęt potrzebny do startu nie wymaga dużych inwestycji. Dla wielu z nas orienteering może okazać się przyjemną zabawą. Zabawą, która w niektórych przypadkach, może przerodzić się w pasję.

Michał Gurgul
źródło: mordownik.pl, orienteering.org.pl, pmno.pl, maratony.home.pl

***

Outdoor Magazyn jest patronem medialnym tegorocznej edycji zawodów Mordownik.

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn