Vall de Ribes – katalońska propozycja w wersji Extreme z Natalią Tomasiak

przez Administrator | Opublikowano 20 kwietnia 2018 9:59

Już w najbliższy weekend, 21-22 kwietnia, odbędzie się VI edycja Festiwalu Vall de Ribes Xtreme we wschodnich Pirenejach. Centrum wydarzeń będzie znajdować się w miejscowości Ribes de Freser, z której biegacze będą startować na trasy aż ośmiu biegów od długości 10 do 77 km. W najbardziej prestiżowym biegu – Marathon XS – zobaczymy Natalię Tomasiak.

Centrum festiwalu znajduje się w uroczym miasteczku Ribes de Freser, położonym nieco ponad 100 km od Barcelony. Lokalizacja Ribes de Freser u zbiegu trzech rzek sprawia, że położenie miasta przypomina kształtem literę Y. Pogodny klimat, piękno otoczenia, wody mineralne i bliskość do głównych ośrodków narciarskich sprawiają, że miasteczko jest szczególnym miejscem dla osób kochających turystykę górską.

Festiwal Vall de Ribes to rywalizacja w następujących biegach:

  • Gran XS – wyścig dwuetapowy, odbywający się parami. Zawodnicy mają łącznie do pokonania 77 km i aż 5800 metrów przewyższeń, ale rywalizacja podzielona jest na dwa dni: sobotę i niedzielę. Prowadzona jest klasyfikacja kobiet, mężczyzn oraz MIX.
  • Half XS – formuła podobna jak w przypadku biegu Gran XS, ale dystans krótszy i pokonywany nie w parach, a samodzielnie. Łącznie przez dwa dni zawodnicy pokonają 48 km i 3300 metrów przewyższeń.
  • Maraton XS – to zdecydowanie najbardziej wymagająca trasa całego festiwalu. Biegacze będą mieli do pokonania 43 km, ale aż 3100 metrów przewyższenia. Dla porównania: trasa Wielkiej Prehyby, która będzie rozgrywana w ten sam weekend, ma również 43 km, ale „tylko” 1925 metrów przewyższenia.

Zawodnicy zaczną bieg 600 metrowym podbiegiem, ciągnącym się na dystansie 4 km, by po zbiegu dotrzeć do miejscowości Brugera i zacząć wspinać się na szczyt Sand Amand (1851 m n.p.m.). Po minięciu szczytu zacznie się zbieg do miejscowości Ogassa, która jest położona mniej więcej w połowie trasy na wysokości niewiele ponad 900 metrów. Stamtąd zacznie się druga, znacznie cięższa część trasy Najpierw 12 kilometrowy podbieg na Puig Estela (2003 m n.p.m.), by po lekkim zbiegu na dokładkę zaliczyć Tagę (2040 m n.p.m.). Wszystko zakończy się bardzo stromym, bo 5 kilometrowym zbiegiem, do Ribes de Fresser, gdzie będzie ulokowana meta.

Maraton XS jest też pierwszą częścią dwuetapowego Gran XS.

Festiwal uzupełnią następujące biegi:

  • 34XS – trasa licząca 34 km / 2400+, która będzie zarazem drugą częścią trasy GranXS.
  • 23XS – trasa licząca 23 km/1800+, która będzie też pierwszą częścią trasy Half XS.
  • 25XS – trasa licząca 25 km/ 1500+ 25XS jest drugim etapem trasy HalfXS.
  • 10XS – trasa licząca 10 km / 450+. Bieg adresowany jest do osób zaczynających swoją przygodę z bieganiem.

Festiwal uzupełnia także trasa Tresc XS, czyli 10 km marsz, przeznaczony dla każdego, umożliwiający lepsze poznanie uroków Doliny Freser.

Nieoczekiwanie, największym zmartwieniem dla organizatorów jest bardzo duża ilość śniegu zalegająca w najwyższych częściach trasy. Zeszłotygodniowy atak zimy spowodował nawet, że organizatorzy rozważali zmianę trasy i rezygnację z najbardziej technicznych odcinków. Według ostatnich informacji wydaje się jednak, że trasy pobiegną zgodnie z planem. Ostatnie dwa dni były już naprawdę ciepłe, a prognozy na najbliższe 48 godzin są również optymistyczne.

A oto co ma do powiedzenia Natalia Tomasiak tuż przed startem:

Pomysł startu w Vall de Ribes zrodził się dwa miesiące temu, kiedy dostałam zaproszenie od organizatorów. Po obejrzeniu trasy wiedziałam, że ten start może sprawić mi sporo frajdy i satysfakcji. Kiedy kilka tygodni temu dostałam potwierdzenie udziału w Monte Rosa Skymarathon pod koniec czerwca, gdzie trasa jest mocno techniczna i gdzie wbiega się aż na 4500 metrów n.p.m, stwierdziłam, że Vall de Ribes będzie świetnym etapem przygotowań do Monte Rosy.

Sobotnia trasa jest trudna, techniczna i wysoka jak na tę porę roku, ponieważ po sporej części trasy poruszamy się w okolicach 2000 m n.p.m. Z tego co wiem, na trasie zalega sporo śniegu, a najgorsza część trasy czeka na biegaczy pod koniec. Czuje się dosyć dobrze, chociaż na optymalną formę przyjdzie jeszcze czas. Lecę na zawody w piątek, a wracam w sobotę, więc wszystko potoczy się bardzo szybko. Trzymajcie kciuki!

Zapraszamy na profil Natalii, gdzie będzie można śledzić informację z trasy:

Przemysław Ząbecki

Foto: archiwum własne oraz materiały organizatora

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn