Kwestionariusz Outdoor Magazynu: Matt Helliker

przez Michał Gurgul | Opublikowano 11 grudnia 2017 15:57

30 pytań o pasje, outdoor i nie tylko, na poważnie i z przymrużeniem oka, refleksyjnie i z humorem… czyli Kwestionariusz Outdoor Magazynu! A kto odpowiada? Wybitne osobowości ze świata outdooru!

Matt Helliker na Fisheye 8c, Oliana (fot. matthelliker.com)

Imię i nazwisko: Matt Helliker

Wiek: 37 lata

Moja definicja outdooru, to…: po prostu dobra zabawa z przyjaciółmi – na pewno nie odhaczanie kolejnych stopni trudności czy szczytów

Ulubiona aktywność outdoorowa to: wspinaczka: mikst, lód, skała, sport i trad, boulder

…i aktywność, którą uprawiam…: żonglowanie tymi odmianami wspinania tak, aby nigdy się nie nudzić

Najważniejsze moje osiągnięcie to: to, że tu nadal jestem, że nadal robię to co lubię najbardziej; zbieram kolejne wspomnienia – jeśli będę mógł to robić jak najdłużej, to będzie największe moje osiągnięcie

Moim marzeniem jest: jest wiele dróg, które chodzą mi po głowie, ale ze względu na szeroki zakres moich wspinaczkowych zainteresowań trudno wskazać mi jedno ewidentne marzenie; nie lubię też mówić o swoich planach zanim ich nie zrealizuję

Spróbowałem/łam, ale nie wyszło…: gotowanie – ciągle próbuję, ale jestem w tym beznadziejny, przypalam owsiankę, jajka gotuję na kamień… katastrofa

Za zwycięstwa nagradzam się…: nie nagradzam się niczym dodatkowo – sama satysfakcja z tego co osiągnę jest wystarczająca. Choć zazwyczaj trwa tylko 5 minut… potem znowu zaczynasz snuć plany

Najwspanialsze miejsce na ziemi to…: Wielka Brytania – uwielbiam ją – wspinanie tam jest niesamowite: klify morskie, wspinanie tradowe, dzikość Szkocji

Inspiruje mnie: nie mam jakiś swoich herosów, ale gdy byłem młody inspirował mnie Amerykanin Mark Twight

Ulubiona forma leniuchowania: …może nie leniuchowania, ale marnotrawienia czasu – marnuję czas na niepotrzebne treningi, które doprowadzają do przetrenowania

Gdyby nie outdoor, to co?: lubię surfing (wiem, że to również outdoor, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy). Niestety problem z surfingiem jest taki, że woda bardzo rozmiękcza skórę palców – trudno to połączyć ze wspinaniem

Gdybym miał/miała zachęcić leniucha do wyściubienia nosa zza drzwi, to bym mu powiedział/a: że wychodząc na zewnątrz stajesz się naturalnie zdrowszy – fizycznie, ale chyba przede wszystkim psychicznie – oddychając świeżym powietrzem naprawdę czujesz się lepiej

Moim ulubionym towarzyszem w podróży jest: niestety muszę powiedzieć, że to mój iPhone – tam jest moja muzyka, której bardzo potrzebuję podczas podróży

Jestem przede wszystkim…: normalną osobą

Nie cierpię ponad wszystko: wybujałych ego

Uwielbiam ponad wszystko: wspinanie

Boję się…: utraty bliskich mi osób, bardziej niż tego, że to mi stanie się krzywda – wiem, że to trochę egoistyczne…

Szczęście to…: bezpieczeństwo, wolność podejmowania decyzji i przemieszczania się, oraz miło spędzony czas w towarzystwie osób, które lubię

Książka, która wpłynęła na moje życie to: “Całuj albo zabij” Marka Twighta, a także jego książki edukacyjne

Film, do którego zawsze wracam…: “Top Gun” – na pewno! Zawsze chciałem nosić mundur pilota…

Dziś słuchałem/am: Chase & Stutas, Tribes

W moim jadłospisie nie może zabraknąć…: orzechów, mam hopla na punkcie orzechów. Do tego awokado i jajka

Miejsce na outdoor, które polecam: Alpy: wspinanie, narty zimą. To ogromne szczęście, że mamy tak blisko tak fantastyczne góry. Naprawdę nie trzeba podróżować po całym świecie w poszukiwaniu terenów do eksploracji, co jest drogie, zajmuje mnóstwo czasu, no i też nie jest najlepsze z punktu widzenia środowiska naturalnego

Miejsce, które odradzam z czystym sercem: nie potrafię wskazać takiego miejsca. Nawet na największym “wygwizdowie” może być fajnie, jeśli jesteś z właściwymi ludźmi

Największą motywacją jest dla mnie…: moja własna, wewnętrzna chęć do rozwijania swoich umiejętności

Ulubiony element mojego outdoorowego ekwipunku, to…: mam wiele takich! Przywiązuję się do sprzętu, mam np. konkretną taśmę, której zawsze używam podczas zjazdów – w mojej głowie to jest najbardziej wytrzymała pętla, boję się bez niej zjeżdżać

Gdy pakuję plecak…: uderzam trzy razy o ziemię, takim mam zwyczaj. Na szczęście jajka gotuję na bardzo twardo

***

Matt Helliker… nie do końca wiemy co robi na tym zdjęciu (fot. matthelliker.com)

… i Matt Helliker na 15. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Adam Kokot)

Matt Helliker urodził się w Wielkiej Brytanii, gdzie od najmłodszych lat szlifował swoje wspinaczkowe umiejętności. Jest wspinaczem wszechstronnym, co udowadniał niejednokrotnie przejściami w różnych pasmach górskich i rejonach wspinaczkowych świata. Wspinał się w Ameryce Południowej, na Alasce i w Himalajach, jednak najczęściej powraca do Wielkiej Brytanii. Dokonał bardzo wielu trudnych przejść klasycznych dróg na północnych ścianach alpejskich. Jego maks RP to 8c, na tradzie przeszedł OSem E7 oraz RP E8. W górach robi on-sightem trudności M8 oraz zimowe drogi o szkockiej wycenie IX. Matt od dziewięciu lat mieszka w Chamonix gdzie wspólnie ze swoim partnerem wspinaczkowym, Jonem Bracey prowadzi działalność przewodnicką. Jest bardzo wesołym i otwartym człowiekiem, którego pasja wspinaczkowa i miłość do gór widoczna jest na pierwszy rzut oka. W środowisku znany jest ze swojego wręcz obsesyjnego podejścia do treningu.

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn