Magdalena Łączak szósta na MŚ w Trail Runningu 2018 w Penyagolosa

przez Michał Gurgul | Opublikowano 15 maja 2018 11:02

W miniony weekend zakończyły się Mistrzostwach Świata w Trail Runningu rozgrywane częściowo na terenie hiszpańskiego Parku Krajobrazowego Penyagolosa. Strat Polaków, na tle czołówki biegaczy z całego świata, możemy uznać za bardzo udany. Szczególnie dobrze wypadła Magdalena Łączak zajmując 6. miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet w biegu na dystansie 85 km. Również dobrze spisali się na tej samej trasie Marcin Świerc, Kamil Leśniak i Edyta Lewandowska.

Polska reprezentacja na Mistrzostwa Świata w Trail Runningu 2018 w Penyagolosa (fot. Jan Nyka / Jan Nyka Photography)

Grupa biegaczy reprezentujących Polskę na Mistrzostwach Świata w Trail Runningu w Penyagolosa liczyła niecałe 25 osób (23 osoby ukończyły rywalizację). Dystansem, na którym najlepiej wypadli nasi rodacy, okazała się być trasa TWC o długości 85 km ( + 5000 m). Niewątpliwie bardzo dobry występ zaliczyła Magdalena Łączak, która na mecie pojawiła się jako 6. kobieta, kończąc trasę z czasem 10:30:15. Dobre miejsce wywalczyła również Edyta Lewandowska – z czasem 10:50:19 została sklasyfikowana na 15. miejscu.

Magda na mecie biegu TWC (fot. Kingrunner ULTRA)

Oto krótki komentarz zamieszczony przez Magdę na facebookowym profilu Salomon Suunto Team:

Niestety kilka spraw nie zagrało, ale nie uczy się ten kto nie próbuje. Zaraz biorę kartkę i robię notatki. Musze się Wam przyznać, że dostając na 41 km info o tym jak bardzo jesteście z nami poniosła mnie fantazja i wyobrażenie o własnej mocy. Ruszyłam jak rakieta i na miedzy 51 km, a 62 wskoczyłam na 4 pozycję… ale potem stanął przede mną betonowy mur niemocy.

Spadłam na 9 pozycję i liczyłam się z dalszym upadkiem. Brnęłam do przodu bez nadziei i bez siły. Na punkcie na 62 km byłam wrakiem, ale znów kilka ciepłych słów od Przemka i ruszyłam. Jeszcze chwilę się męczyłam, a potem zadzwoniłam do naszego centrum dowodzenia (…) i dostałam porcję słownej energii, która była efektem Waszego wsparcia. Powstałam jak Feniks z popiołów i zaczęłam odrabiać.

Nie udało się zrobić nic więcej niż przesunąć się na 6. pozycję i żal mi było dziewczyny, którą ogrywałam na końcówce, ale nie wiedziałam jak się zachować, przeprosiłam i ją zostawiłam. To nasz wspólny wynik.

Na dystansie 85 km dobre lokaty zajęli również mężczyźni. Marcin Świerc ukończył bieg na pozycji 17 (z czasem 09:32:09) w klasyfikacji ogólnej, a Kamil Leśniak o kilka oczek dalej – na miejscu 21 (09:37:00). Niestety ze względu na silną niedyspozycję żołądkową, kolega Magdaleny Łączak z Salomon Suunto Team, Paweł Dybek, z trudem ukończył bieg. Swój wynik, 204 pozycja, uznaje za niesatysfakcjonujący.

Marcin Świerc na trasie TWC (fot. Marcin Świerc FanPage)

Marcin Świerc, który zajął bardzo dobrą, 17. lokatę, również liczył na więcej. Oto co powiedział nam po biegu:

Mój bieg to trochę dla mnie niedosyt. Walczyłem o pierwszą piątkę, ale ultra to układanka wielu czynników, i tym razem się nie udało. Zawalił sprzęt kadrowy, który dostałem dzień wcześniej. Obtarły mnie okropnie spodenki i koszulka na ramiączkach 4F – taka jaką mają sprinterzy lub biegacze na 800 metrów (nie na 9 godzin biegania). Nie było okazji wcześniej ich przetestować, bo dostaliśmy je dzień wcześniej. Zresztą gdybym ubrał inne rzeczy zostałby zdyskwalifikowany. Jedyne co nie zawiodło to skarpetki Compressportu oraz buty Columbia.

Łącznie rywalizację na trasie TWC ukończyła ósemka Polaków. Oprócz wspomnianych wyżej – Artur Jabłoński (47 miejsce, 10:05:44), Piotr Bętkowski (95, 10:54:52), Paulina Wywłoka (182, 12:31:31). Dokładne wyniki znajdziecie tutaj.

Na dystansie 108 km (+ 5600 m), czyli trasie CSP do mety dotarła dziesiątka Polaków. Najszybszym z nich był Jaromir Krzyszczak, któremu czas 15:42:53 zapewnił 41. miejsce w klasyfikacji generalnej. Ranking tej konkurencji znajduje się tutaj.

Na najkrótszym dystansie – trasie MIM (60 km /  + 3300 m) wystartowało pięciu biegaczy z Polski. Wśród nich najszybszy okazał się być Łukasz Kordecki, który trasę pokonał w czasie 07:49:01. Niestety taki wynik zapewnił mu dopiero 85 lokatę w generalnym rankingu. Pełną tabelę z tej trasy znajdziecie tu.

Michał Gurgul
źródło: Magdalena Łączak i Paweł Dybek – Salomon Suunto Team, penyagolosa.livetrail.net

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn