Sukcesem wyprawy będzie dla mnie, jeśli wszyscy wrócimy razem, jako koledzy i przyjaciele – rozmowa z Januszem Gołąbem przed Zimową Wyprawą Narodową na K2

przez Administrator | Opublikowano 06 grudnia 2017 17:07

Tak, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, czyli zwiększenie wydolności, kondycji, są to już ostatnie fazy. Pracujemy nad tym w zasadzie już od 3 lat.

Czy jest jakiś plan dla członków Wyprawy, trenujecie wspólnie?

Pomagają nam trenerzy z Formy na Szczyt, mamy dietetyka, lekarza – jest wiele osób, które czuwają nad nami. Natomiast każdy z nas trenuje indywidualnie. Każdy ma inne potrzeby.

To zrozumiałe, macie przecież w tej kwestii olbrzymie doświadczenie. W takim razie jak wygląda Twój trening?

Nie za bardzo mogę teraz biegać, więc głównie trenuję na rowerze górskim, enduro. Skupiam się na zwiększaniu wytrzymałości, nie siły. Tego roku odbyłem kilka większych wypraw rowerowych, m.in. objechałem Tatry dookoła, ale nie asfaltem, tylko pasmami górskimi, które je okalają. Jechałem pięć dni. To jest ponad 300 km, a suma przewyższeń jest bardzo duża. Robię również przejazdy w stylu non-stop. Do tego trenuję na siłowni. Kilka dni temu miałem dwa ciekawe treningi z Piotrem Hercogiem, ultramaratończykiem. Odbyły się one w komorze hipoksji, gdzie można obniżyć zawartość tlenu do warunków zbliżonych do tych panujących w górach wysokich. Zrobiliśmy jeden trening, po czym spędziliśmy tam całą noc, tak jakby na wysokości 4500 m n.p.m. Rano, nadal w tej komorze, zrobiliśmy kolejny trening.

To świetnie, że są takie możliwości. Jak wygląda Wasza dieta podczas okresu treningowego?

W zasadzie nasza dietetyczka głównie pracuje nad tym co powinniśmy jeść tam, w bazie. To jaką suplementację przyjmować tutaj, w trakcie treningu, nie jest zbyt skomplikowane. Podobnie jak w każdym sporcie, używamy odżywek regeneracyjnych przed i po treningu. Dla nas jednak dużo ważniejszą sprawą jest odżywianie na miejscu. To jest dość skomplikowane ponieważ w sytuacji, w której organizm jest wytrenowany okazuje się, że spada jego odporność. Aby ją podtrzymać, trzeba dobrać odpowiednią dietę.

To ciekawe. Mówisz o normalnej odporność na choroby?

Tak. To właśnie dlatego gdy widzimy sportowców wysokiej rangi, gdy przechodzą z autobusu do hotelu, często mają na sobie ciepłe ubrania, szaliki i czapki. Oczywiście są świetnie wytrenowani, ale jednocześnie mają obniżoną odporność – organizm musi to balansować. Potocznie się myśli, że trening hartuje. Poniekąd tak jest, ale to nie znaczy, że zwiększa odporność na zwykłe wirusy. Nasza odporność może być nawet mniejsza niż osób, które nie trenują. Żeby uniknąć zarażenia trzeba bardzo dbać o siebie.

Na pewno jest to bardzo trudno zrobić w warunkach, w jakich już niedługo będziecie.

Oczywiście! Co prawda na miejscu, w bazie, która będzie na wysokości 5000 m, nie ma już bakterii, jednak wirusy mogą się pojawić. Dlatego szczególnie trzeba dbać o higienę, a nie jest to łatwe. Pamiętam jak na zimowej wyprawie na Gaszerbrum I przez ponad 50 dni kąpałem się dwa razy – w temperaturze blisko -25 stopni.

Dbałość o zdrowie jest w takim razie równie ważna jak dbałość o kondycję fizyczną. Jeśli zachorujesz na takiej wysokości, to w zasadzie może wykluczyć Cię zupełnie z akcji?

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

Wyświetlam 1 Comments
Dodaj swój komentarz
  1. wiekosreko napisał(a):

    mam wrazenie ze kolejny raz nic nie wyjdzie
    doswiadczony, a mowi ze sukcesem bedzie jak wroca, to gdzie jest nastawienie na sukces
    kukuczka we flanelowej koszuli i z ruskim aparatem smigal, ogladam stare zdjecia wyprawowe i widze ze jakis gosc na kilku wyprawach mial ten sam stary sweter
    teraz elektronika, liofili, spiwory i kurtki po 100 gram, prognozy co 5 min, gpsy , wielcy sponsorzy, fejs i co ???

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn