Przed nami Beskidy Ultra Trail – przedstawimy poradnik dla ultaramaratonistów autorstwa Michała Kołodziejczyka

przez Administrator | Opublikowano 28 września 2017 10:15

Od 28 września do 1 października potrwa jedno z ciekawszych zmagań biegowych w Polsce – Beskidy Ultra Trail. Biegacze będą mogli spróbować swoich sił na sześciu dystansach – BUT 10, BUT 40, BUT 60, BUT 90, BUT 130, a także BUT 20 trek, który jest propozycją dla początkujących, piechurów i po prostu każdego miłośnika gór. Po raz kolejny organizatorzy przygotowali także wyzwanie dla zapalonych ultrasów – BUT 305, który tak jak w poprzednich edycjach, nadal ma formułę BUT Challenge Self-Supported.

Przedstawimy poradnik dla początkujących (i nie tylko) ultramaratonistów, przygotowany przez organizatora Beskidy Ultra Trail – Michała Kołodziejczyka. Zachęcamy także do lektury wywiadu z Michałem, który można przeczytać TUTAJ.

Strategia cz.1:  LOGISTYKA

Pierwsze ultra to nie lada wyzwanie. Nie tylko w wymiarze fizycznym, nie tylko dlatego, że tyle czasu spędziliście na trenowaniu, przygotowaniach, dobieraniu odpowiedniej diety itp. To wyzwanie logistyczne, organizacyjne i psychiczne czyli coś o czym bardzo często zapominamy w ekstazie przygotowań i podnieceniu na parę dni przed zawodami. Powoduje to potem wiele problemów, których łatwo uniknąć. Co z kolei pozwoli nam na skupienie się na tym po co tam (na miejsce zawodów) przyjeżdżamy.  Co zrobić by „ten pierwszy raz” był udany a czego się wystrzegać?

Moim zdaniem na pierwsze ultra powinno się wybrać zawody nie przesadzając z trudnością. Wiadomo, że na ową trudność składa się kombinacja dystansu i przewyższenia a więc powinniście zdecydować się na coś przyswajalnego. Z jednej strony będzie wam to łatwiej przełknąć i nie zniechęcicie się, a z drugiej w oczach rodziny i znajomych i tak będziecie „ultrasami”. Same korzyści. Zdecydowawszy się na miejsce akcji należy przemyśleć logistykę na którą składa się parę czynników:

a) dojazd – jak się tam dostaniecie:

Samochodem – oczywiste plusy – dojazd na miejsce i odjazd w czasie w zasadzie dowolnym. Minusem może być koszt paliwa, miejsce do parkowania i co dość ważne fakt czy dacie radę sami wrócić. To oczywiście zależy od osoby i odległości ale czasami warto pomyśleć o kierowcy bo po 10 godzinach biegu możecie mieć problem w skupieniu się na jeździe.

PKP, PKS i inne – to już zależne od dojazdu z dworca, czasu podróży i połączeń. Ale plusy też są. Można spokojnie spać po drodze tam i z powrotem a kierowca i tak nas zawiezie. Ponadto czasami koszt może okazać się sporo mniejszy. Trzeba się tyko upewnić, że odjazd jest o godzinie kiedy już was nie będzie na szlaku. Przyjmijcie że przy realistycznych przewidywaniach czasu ukończenia dodaje się ok 2 godzin na zebranie się. Trzeba coś zjeść, wypić, umyć się, ogarnąć i dotrzeć na przystanek/dworzec/stację. Weźcie pod uwagę plan alternatywny. Nikomu tego nie życzę, ale zdarzają się przypadki-wypadki a ze skręconą kostką kuśtyka się na dworzec o wiele wolniej. No i do tego czas u lekarza itp.

Wspólny dojazd jednym samochodem. Tu kosztowo wychodzi taniej i w ogóle jest wygodniej. Jednak weźcie pod uwagę z kim jedziecie. Jeżeli zabieracie ze sobą naprawdę dobrych gości to – po pierwsze oni czekają na was na mecie a po drugie wy czekacie na nich aż do dekoracji. Czasami to może przeszkadzać więc sprawa jest warta uwagi.

Przy dojeździe warto wcześniej sprawdzić trasę i czas przejazdu (niby oczywiste, ale zawsze się ktoś spóźnia na zawody) a także możliwości i miejsca parkingowe.

b) zakwaterowanie – czyli gdzie przekimać przed lub po

Wiele biegów zaczyna się w nocy – koło 3-4 rano i w zasadzie ciężko jest dojechać na sam start z domu zwłaszcza, że wcześniej jest odprawa i odbiór pakietów. Opcji noclegu jest parę:

Strony: 1 | 2 | 3 | 4

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn