Dolomity przychylne Polakom – w deszczu

przez Administrator | Opublikowano 15 września 2017 14:28

Chyba każdy polski biegacz górski zna organizowane w Dolomitach zawody Cortina i Lavaredo Ultra Trail. W tym roku szczególnie głośno było o nich za sprawą członka teamu sportowego Dare 2b, Pawła Krawczyka, który na dystansie 48 km zajął 3. miejsce. Pawłowi tak się spodobało bieganie w Dolomitach, że namówił kilka osób na kolejny wyjazd w te rejony. Tym razem wystartował w kameralnym Misurina Sky Marathon, także zajmując 3. miejsce. To 42 km i +3000 przewyższenia.

Te zawody z bazą w Misurinie mają zdecydowanie bardziej lokalny charakter. Natomiast trasa uważana jest za trudniejszą, a jednocześnie bardziej malowniczą niż w przypadku Cortina Trail. Przebiega się najpiękniejszymi szlakami Dolomitów, m.in. obok skalnych turni Tre Cime di Lavaredo. Tym razem jednak pogoda postanowiła spłatać zawodnikom figla. Startowali w ścianie deszczu, wyżej doszedł lodowaty wiatr, a odczuwalna temperatura spadła nawet poniżej zera.

Pierwszy raz startowałem w biegu, w którym zupełnie nie miałem przeanalizowanej trasy. Wieczorem dostaliśmy informacje od organizatorów, że nie będziemy wbiegać na wysokie przełęcze. Nie zgadzało się nic, co sobie wcześniej w głowie ułożyłem. O tym, że przebiegałem obok Tre Cime, dowiedziałem się po biegu. W górach nic nie było widać, taka była mgła – komentuje warunki Paweł.

Paweł „Pigmej” Krawczyk w akcji

Mimo to dobrze wspomina bieg i opowiada o zwyczajach włoskich biegaczy: W pewnym momencie większą grupą źle pobiegliśmy. Trudno powiedzieć, czy skróciliśmy, czy wydłużyliśmy trasę. Jeden z Włochów zaproponował, żebyśmy dobrowolnie nałożyli sobie karę. Odstaliśmy pięć minut przy punkcie. Wybiło mnie to trochę z rytmu i strasznie wymarzliśmy. Potem musiałem gonić towarzystwo. Gdybym wiedział, że drugi jest tak blisko, na pewno mocniej bym docisnął.

W Misurina Sky Marathon nagradzano pierwszych dziesięć osób. Wśród nich oprócz Pawła „Pigmeja” Krawczyka znalazł się także Andrzej Witas z Lacho Team (7. miejsce) oraz Marcin Piętka (8. miejsce) z KS Kandahar.

9-10 września miały miejsce także krótsze biegi: Auronzo Vertical Contest na 5 km +780 oraz Cadini Sky Race na 20 km, +1600. Wystartowała w nich Kinga Pachura, w Cadini Sky Race zajmując wysokie czwarte miejsce wśród kobiet.

Kinga Pachura z czwartym miejscem

Gratulujemy wyników całej ekipie!

Kamila Gruszka

 

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn