Warto to robić – Monika Strojny o organizacji zawodów Flexistav Bieg Granią Tatr

przez Administrator | Opublikowano 31 sierpnia 2017 11:02

Właśnie nie dużo – w tym roku jeden drobny uraz nogi zawodniczki, w poprzednich edycjach przede wszystkim skręcenia kostek i kolan, odwodnienia, osłabienia. Plus rozbite kolana i jeden złamany nos, z którym zawodnik biegł jeszcze 30km i dotarł do mety.

III edycja Flexistav Bieg Granią Tatr (fot. Piotr Dymus)

Chętnych do biegu jest więcej niż miejsc, czy możliwe jest by w przyszłości w zawodach mogło wziąć więcej osób?

Wszystko zależy od Tatrzańskiego Parku Narodowego, bardzo byśmy chcieli choć 50 miejsc więcej, ale jeśli zostaniemy przy limicie 350 osób to i tak będzie dobrze. Na pewno nie chcemy robić imprezy masowej i wpuszczać w Tatry tysiąc osób. To nie nasza bajka.

Bieg odbywa się w Tatrach – z jakimi trudnościami się to wiąże dla organizatorów?

Komplikuje to logistykę. Jedzenie i zapas picia trzeba wywieźć do schronisk na kilka razy. Pomaga nam w tym także obsługa. Na dzień przed zawodami wolontariusze z kierownikami poszczególnych odcinków przechodzą swoją trasę, żeby dokładnie wiedzieć jak ją oznaczyć następnego dnia, jakimi szlakami mogą się wycofać w razie przerwania/skrócenia zawodów. No i zawsze przeraża nas perspektywa burzy, gwałtownego pogorszenia pogody – część zawodników jest już na mecie, gdy inni dopiero podchodzą na Krzyżne. Na szczęście jeszcze się nie zdarzyło, byśmy musieli przerwać lub skrócić zawody, choć w drugiej edycji było blisko, burza rozwijała się w okolicy. Na szczęście uciekła na Słowację.

Jak wygląda Wasza współpraca z Tatrzańskim Parkiem Narodowym?

Jest szereg wytycznych, które musimy spełnić i staramy się z całych sił, żeby ich przestrzegać. Chodzi przede wszystkim o to aby nie schodzić ze szlaków (dotyczy to wolontariuszy i zawodników), nie zostawiać śmieci, nie zakłócać spokoju zwierząt i nie utrudniać poruszania się turystom. Przed zawodami wysyłamy także trasę alternatywną na wypadek bardzo złej pogody. TPN wyznacza nam limit zawodników oraz możliwość organizacji zawodów raz na 2 lata i my to akceptujemy. Mamy nadzieję, że ta współpraca będzie trwać nadal.

III edycja Flexistav Bieg Granią Tatr (fot. Piotr Dymus)

A właściwie dlaczego zawody odbywają się co dwa lata?

„Wymieniamy” się pozwoleniem z Tatra Fest Bieg, który robi KW Zakopane – robimy zawody na zmianę.

Ile czasu zajmuje Wam przygotowanie zawodów? Czy możesz przybliżyć na czym konkretnie polega ta praca?

Praca nad zawodami trwa około roku, najwcześniej rozmawiamy ze sponsorami. Jesienią składamy podanie do TPN o pozwolenie na zawody, a w międzyczasie powoli dogrywamy ekipę i całą listę spraw: od grafiki, przez logistykę przed i w trakcie zawodów, po opiekę nad metą i wolontariuszami. Oczywiście najwięcej pracy było przed pierwszą edycją, teraz to już idzie swoim torem. No i pomaga nam więcej osób.

Co jest w tym wszystkim najtrudniejsze?

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn