W sporcie nie ma dróg na skróty – rozmowa z Magdaleną Łączak

przez Administrator | Opublikowano 29 sierpnia 2017 12:44

Współpracowałam z Izą Zatorską, ale od czasu kontuzji trenuję wedle przygotowanego przez siebie planu. Iza jest doświadczoną trenerką LA, ale moje trenowanie nie było regularne, nie mogłam pozwolić sobie na realizację planu „w ciemno”, a żenowałoby mnie wieczne marudzenie i opowiadanie co mnie boli. Wolałam jej tego oszczędzić, dlatego sama planowałam swoje treningi. Rozmawiałyśmy kilka razy i na pewno będę z nią rozmawiać o trenowaniu, bo to bardzo mądra i doświadczona biegaczka.

Czy Twoim zdaniem biegacze ultra powinni konsultować się z trenerami?

Uważam, że szczególnie biegacze ultra powinni konsultować się z trenerami. Ultramaratony są bardzo wymagającymi biegami. Oprócz mądrego planowania treningów niesamowicie ważne jest mądre planowanie startów. Bardzo ważne jest też dopasowanie treningów dodatkowych w zależności od potrzeb i predyspozycji zawodnika. O ile bieg na 10 km można pokonać w zdrowiu z lepszym lub gorszym rezultatem prawie bez trenowania, o tyle pokonanie ultramaratonu bez właściwego przygotowania może być źródłem wielu problemów.

Dobrze jest się uczyć na błędach, które popełnili inni – czy możesz coś doradzić początkującym biegaczom ultra?

Trzeba robić to co daje radość i satysfakcję, nie zapominając o konieczności zachowania rozsądku, który w ultra jest szczególnie ważny. Najważniejsze to mierzyć siły na zamiary.

Co jest Twoją mocną i słabą stroną w bieganiu?

Wciąż muszę popracować nad miednicą, która jest krzywa. Trochę czułabym się nago pisząc o swoich mocnych i słabych stronach (śmiech).

Czy masz jakąś strategię na zajęcie myśli podczas długich biegów?

Ultra, to takie długie „wycieczki górskie”, jest czas pomyśleć o wszystkim. Często zastanawiam się gdzie jest Paweł, jak się czuje, jak mu idzie. Czasem jak się dobrze czuję posyłam mu moc, a czasem myślę: pomóż. Lubię cieszyć się chwilą. Myślę o ludziach, którzy na mnie czekają, kibicują. O codzienności, która jest w tym momencie w dość ciekawych, abstrakcyjnych kolorach.

Jan Wierzejski nakręcił film o Tobie pod tytułem „Mój czas”. Obraz pojawia się na wielu festiwalach, a ostatnio dostał się na Cannes Corporate Media & TV Awards i bierze udział w konkursie w kategorii Leisure & Sport. Gratulacje! Jak wyglądała praca nad filmem? Co było w tym najprzyjemniejszego, a co najtrudniejszego?

Najtrudniejsze były rozmowy przed kamerą, szczególnie te pierwsze. Widać na filmie, że jestem bardzo speszona kamerą przed nosem. Ta koncentracja na mojej osobie nie była dla mnie łatwa. Najłatwiejsze było, rzecz jasna, bieganie.

Co w bieganiu cieszy Cię najbardziej?

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn