Test sandałów Teva Winsted

przez Administrator | Opublikowano 25 sierpnia 2017 11:51

Sandały outdoorowe to prosty i uniwersalny produkt. Dobrze zaprojektowane i wykonane mogą zapewnić komfort i spokojne użytkowanie. Jeśli na dodatek dobrze sprawują się w terenie, to możemy ich używać przez kilka dobrych miesięcy w roku. W tym sezonie miałem okazję przetestować klasyczny model marki Teva – sandały Winsted. Upalne, polskie lato oraz kilka wyjazdów pozwoliły mi wyrobić sobie jednoznaczną opinię na ich temat.

Ale zacznijmy od początku. Do testów otrzymałem model Winsted. To sandał o tradycyjnym designie, co przejawia się zarówno w kolorystyce, jak w materiale z którego wykonano paski oraz w ich ułożeniu (oraz mocowaniu w podeszwie).

Stopę przytrzymują cztery główne taśmy/paski

Rozmiarówka Tevy dobrze koresponduje z moim rozmiarem – noszę 42 i taki numer mają testowane sandały. Od pierwszego momentu sandały leżały na nodze bardzo dobrze. System dopasowania działa bowiem bez zarzutu. Stopę przytrzymują w sumie cztery główne taśmy/paski, połączone ze sobą wykonanymi z tworzywa sztucznego łącznikami.

Podeszwa wyposażona jest
w protektor

Regulacja taśm odbywa się za pomocą velcro (rzepów). Początkowo taśmy były dość twarde, jednak po kilkunastu dniach zmiękły i można było o nich zapomnieć podczas użytkowania. Podeszwa składa się z dwóch warstw. Dolna twardsza część wyposażona jest w protektor. Druga – ta, na której spoczywa stopa – jest grubsza i co, ważne w kontekście użytkowania, miękka i wygodna; wykonano ją z modelowanej pianki EVA. Jej część wierzchnia ma delikatną fakturę – zwiększające przepływ powietrza, mniejsze bądź większe rowki odzwierciedlają anatomię stopy. Co więcej, podeszwa jest szeroka, przez co sandałów mogą używać bez problemu również osoby z szeroką stopą.

Sandałów używałem zarówno w mieście, jak i podczas wypadów w plener (skałki, górskie spacery i podejścia). Spędziłem w nich całe dnie, również podczas wysokich temperatur, których tego lata nie brakowało. W takich ekstremalnych warunkach w zasadzie nie odczuwałem dyskomfortu – nieznaczne pocenie stopy pojawiło się w temperaturach powyżej 33 stopni i to dopiero po 2-3 godzinach chodzenia. Wtedy dochodzi do głosu dość duża liczba podwójnych, oplatających nogę taśm oraz to, że podeszwa stopy ściśle przylega do sandała. Tej sytuacji nie są w stanie zniwelować mikrokanaliki w podeszwie, mające ułatwiać, choćby w minimalnym zakresie, cyrkulację powietrza (trzeba jednak pamiętać, że to bardzo subiektywna ocena – każdy z nas inaczej reaguje na upały). Winstedy sprawdziły się w różnorodnym terenie outdoorowym. Bez problemu radziły sobie na stromych podejściach (czy podczas asekurowania) w skałach, gdzie nie brakuje kamieni, szutru, piasku etc. Również przy zwiększonym obciążeniu, podczas podchodzenia i schodzenia z plecakiem. Protektor podeszwy zapewnia przyzwoite oparcie w takich warunkach.

Sandały Teva Winsted sprawdziły się w różnorodnym terenie outdoorowym (fot. outdoormagazyn.pl)

Sandały stabilnie trzymały się również na stopie, która nie ślizgała się po podeszwie, również po zmoczeniu – czy to w deszczu, czy po przejściu strumienia. Co istotne, paski wysychają dość szybko, a wilgotne dalej dobrze spełniają swoją funkcję.

W ciepłe dni w zasadzie zrezygnowałem z butów podejściowych i nie rozstawałem się sandałami. Ważnym elementem tego modelu jest szeroka podeszwa na przodzie buta. Stanowi ona bowiem zabezpieczenie palców przed kamieniami, gałęziami etc. Przez kilka miesięcy użytkowania nie zdarzyło mi się abym zawadził palcami o jakiś kamień. Minusów w sandałach Winsted prawie nie znalazłem.

Ważnym elementem tego modelu jest szeroka podeszwa na przodzie buta (fot. outdoormagazyn.pl)

W sumie jedyna rzecz, jaką mogę uznać za niedogodność, to sposób, w jaki zakończono patkę/tasiemkę na końcu głównego paska. Ta patka ma bowiem ułatwiać odpinanie paska, jednak nie dość, że jest ona krótka, to na dodatek od spodu przyszyto do niej velcro. Rzep powoduje, że patka mocno przylega do paska, co utrudnia złapanie za nią i odpięcie taśmy.

Reasumując – Teva Winsted to bardzo praktyczne sandały o tradycyjnym wyglądzie. Ich główną zaletą jest dobre trzymanie stopy, przez co sprawdzają się w różnym terenie. Można ich z powodzeniem używać na outdoorowych spacerach, podczas podejść w skałach; oczywiście świetnie radzą sobie też podczas długotrwałego użytkowania w miejskich warunkach. Są przy tym wygodne i dobrze chronią palce przed kamieniami, gałęziami. Jednym słowem: dobry wybór na outdoorowe, letnie aktywności.

Piotr Turkot

Tagi

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn