Iwona Januszyk najszybsza, a Paweł „Pigmej” Krawczyk piąty w Rumunii!

przez Michał Gurgul | Opublikowano 21 sierpnia 2017 11:06

Kolejny niesłychany sukces teamu Dare2Be. Iwona Januszyk poprawia rekord trasy o 33 min, a Pigmej po raz kolejny pokazuje na co go stać. 2×2 Race rozgrywany w rumuńskich Fogaraszach to ekstremalne ściganie na najwyższym poziomie.

Arena 2×2 Race – piękne góry Fogarskie (fot. Hila Tibi)

O zawodach 2×2 Race pisaliśmy już wcześniej. W skrócie jednak przypomnimy, że jest to bardzo trudny technicznie bieg w najwyższym paśmie Karpat Południowych oraz całej Rumunii. Zawodnicy do wyboru mają co roku dwa dystanse: 46 km z przewyższeniami +4200 m (w tym rywalizował Pigmej) oraz 18 km z 1800 m na plusie (zdecydowała się na niego Iwona). Obydwie trasy prowadzą na wysokości ponad 2000 metrów w bardzo trudnym terenie, również po via ferratach. W zawodach mogą wziąć udział jedynie najbardziej doświadczeni zawodnicy i choć w tym roku pogoda dopisała, niemniej jednak bieg nadal był bardzo wymagający, a na niektórych fragmentach nawet niebezpieczny.

Iwona Januszyk na trasie wyścigu (fot. Hila Tibi)

Niesamowitym wręcz sukcesem może pochwalić się Iwona Januszyk, która wygrała na krótszym dystansie – x2:

Skyrunning! Najlepsza trasa jaką widziałam dało mi się nabiegać rekord (o 33min!), 6 miejsce wśród mężczyzn! 52min przewagi nad drugą zawodniczka… Trasa wręcz idealna dla skialpinistów na lato:) Ekspozycja, kruszące się skały – bajka! Góry, baaaardzo techniczne i zupełnie różne od naszych szlaki, jakieś 4 razy łapałam zająca, tyłek stłuczony, ale uśmiech jest od ucha do ucha :)

Iwona lubi trudne warunki i wymagające technicznie trasy. Bieganie latem i rower traktuje jako dobrą zabawę, będącą treningiem pod zimę. Jednak do biegu w Rumunii podeszła poważnie – efekty mówią same za siebie.

Wczoraj miałem okazję przeżyć coś niesamowitego i choć sportowo nie do końca był to mój dzień, to jestem bardzo na tak ;) – tak swój start komentuje Paweł Krawczyk – Piekielnie techniczne i surowe 45 km po grani Fogaraszy ni jak się miało, do tego co biegałem wcześniej. Lokalni mocarze, choć z lekkim zdziwieniem, to jednak przyjaźnie uznali, że dałem radę.

Paweł Pigmej Krawczyk podczas 2×2 Race w Rumunii (fot. Pigmej i Dea profil FB)

Paweł Pigmej Krawczyk na ukończenie swojego dystansu potrzebował 07:32:23 co jest wynikiem bardzo dobrym pomimo, że do lidera, Viorela Palicia, zabrakło mu około 40 min. Pokazuje to wysoki poziom czołówki rumuńskich biegaczy, ale też to jak pewnie czują się na trasach swoich gór. Doskonały wynik Pawła zapewnił mu nie tylko 5 miejsce w kategorii 2×2 Open – Pigmej był również najszybszym biegaczem z poza Rumunii.

Zwycięzca kategorii 2×2 – Viorel Palici (fot. Hila Tibi)

Poprosiliśmy Pigmeja aby podzielił się swoimi spostrzeżeniami i przybliżył nam specyfikę trasy oraz charakter biegu 2×2 Race:
Trasa naprawdę ciężka technicznie, bardzo mało biegowa, dużo elementów wspinaczki i balansowania na granicy upadku w dół. Gość na moich oczach zakończył ściganie pod szczytem Moldavianina, gdy poleciał po potknięciu w dół i noga nieszczęśliwie zaklinowała mu się między skałami zdzierając skórę do kości na połowie piszczela. Krzyczał z bólu tak, że praktycznie reszcie się już odechciało. Mocne podbiegi to jeszcze znam i lubię, ale potem to trzeba zbiec. Koszt energetyczny i psychiczny jest ogromny, do tego słońce i ciągłe pilnowanie szlaku który kręci się lewo, prawo. Nie ma dodatkowego oznaczenia. Rumunii dość mocni, ale to też specyficzny wyścig i tutaj dużą przewagę mają np. skiturowcy. Trzeba mieć moc i umiejętność poruszania się sprawnie w technicznym terenie. Duża prędkość biegowa nie ma takiego znaczenia. Bardzo ważna jest też znajomość trasy (widziałem kilka przypadków jak skracają ;) ) U nas bieg w takiej formie by raczej nie przeszedł, bo ludzie by się pozabijali, marudzili, że punktów mało, i że na jednym odcinku szlaku mijają się wbiegający ze zbiegającymi. W kość daje też czas spędzony na trasie przy 45km mi zajęło to 7:32, a byłem w czołówce. Więc robi się z tego dość mocne ultra dla psychy, która cały czas jest na 100% bo w każdym momencie można polecieć. Ogólnie impreza dla miłośników przygody – polecam każdemu kto chce przeżyć coś naprawdę extreme :)

Raz jeszcze gratulujemy zawodnikom z teamu Dare2Be i życzymy jak największej ilości równie udanych startów!

Michał Gurgul
źródło: Paweł Krawczyk, Iwona Januszyk – Skialpinizm FB, 2x2race.com

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn