Etapowy Maraton Biegów Alpejskich – to nie zapowiadało się groźnie

przez Administrator | Opublikowano 16 sierpnia 2017 13:09

Etapowy Maraton Biegów Alpejskich (EMBA) – niby nic szczególnego, krótkie lub bardzo krótkie biegi pod górę z metą na szczycie. W sumie niewiele ponad 40 km + zejścia. W pionie wygląda poważniej – prawie 6500 m, czas: 30 godzin. Czy to czasem nie jest ultra?

Sobota, godz. 9:00 – Chaszczok. Zaczynamy!!!

Najstarszy z biegów Festiwalu Biegów Alpejskich. Na tym biegu było już wszystko. Śnieg, deszcz, wiatr ścinający z nóg, mgły i praktycznie brak widoczności. W tym roku – zaskoczenie. Na starcie słonecznie – tak już bywało, ale na mecie również słonecznie! Jak na Babią Górę warunki były komfortowe – ponad 30 stopni w cieniu. Walka do końca, ale Piotr Koń nie dał szans pozostałym … Piotr Biernawski i Robert Faron przybiegli jako kolejni. Kontem oka wszyscy spoglądali na Łukasza Sagana. Co zrobi nasz eksportowy Ultras startujący w EMBA – na razie zachowawczo. Kobiety: Iwona Kik nie pozostawiła złudzeń pozostałym zawodniczkom.

Chaszczok (fot. Krzysztof Nagacz)

(fot. Magdalena Bogdan)

MĘŻCZYŹNI

  1. Piotr Koń
  2. Piotr Biernawski
  3. Robert Faron

KOBIETY

  1. Iwona Kik
  2. Iwona Januszyk
  3. Anna Skalska

Sprinty na czas, czyli 750 metrów zmieniające rzeczywistość!

20 m rozbiegu, żeby nabrać prędkości i … ściana. Spróbujcie w domu co się dzieje po zderzeniu ze ścianą nawet po pięciometrowym rozbiegu :). Tutaj to wszystko trochę się rozciągnęło w czasie. Po 20 sekundach meta zaczyna się oddalać i zaczynasz tracić nadzieję, ale nie ma czasu na marudzenie, bo biegi startują co 5 minut!

Sprinty (fot. Krzysztof Nagacz)

Po ostatnim sprincie mało kto utrzymał się na nogach!

Stawka się wywracała. Po trzech biegach Robert Faron pożegnał się z wygrywaniem. W ostatnim biegu Ci co walczyli na początku żegnali się chyba ze wszystkim … Zachęcamy do przestudiowania wyników :). Niektórzy pokonywali ostatni podbieg 2 razy dłużej niż pierwszy! To chyba jeden z najkrótszych biegów górskich na świecie i od razu 5 edycji.

Meta sprintów (fot. Krzysztof Nagacz)

Pierwszy miał formułę OPEN i mógł w nim wystartować każdy uczestnik Festiwalu Biegów Alpejskich. Pozostałe były skierowane tylko dla zawodników Etapowego Maratonu Biegów Alpejskich.

Bieg na Mokry Kozub

Po sprintach nie wszyscy mieli ochotę pojawić się na starcie kolejnego etapu, ale odpaść po 10 km i 750 m to głupio.

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn