Masz mocną lampkę rowerową? Dowiedz się, jak ją ustawić

przez Administrator | Opublikowano 10 marca 2017 12:01

Jak świecić, by nie oślepiać innych? Nieprawidłowo ustawione lub zbyt mocne oświetlenie roweru może stanowić zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.

Wybierając lampkę wiele osób zdaje się kierować zasadą: im mocniejsza, tym lepsza. Trzeba sobie jasno powiedzieć – moc nie jest tu najważniejsza. Znaczenie ma także konstrukcja, sposób montażu oraz ustawienie sprzętu.

Patrz przed siebie, świeć pod koła

Problem oślepiania w dużej mierze dotyczy popularnych „czołówek”. Zakładane na kask lampki pozwalają znakomicie oświetlić przestrzeń na dużym dystansie, a przy tym świecić zawsze tam, gdzie akurat patrzymy. Jest to jednak sprzęt, który można wybrać, szykując się na polną szosę lub do lasu. Zgodnie z przepisami, czołówka będzie nieodpowiednia do jazdy miejskiej. Dlaczego? Lampka rowerowa nie może być umieszczona na wysokości wyższej niż 1500 mm (i zapewniać widoczność z odległości co najmniej 150 metrów).

Ale nawet do lasu trzeba umieć czołówkę wybrać. Inne sprawdzą się na wyprawie wspinaczkowej, a inne przy wieczornej rowerowej przejażdżce. – W tym ostatnim przypadku kluczowa jest konstrukcja lampki – regulowany o 90° kąt głowicy pozwala na ukierunkowanie światła we właściwym kierunku i jest gwarancją, że świecimy na drogę – mówi Cyprian Lemiech, ekspert ds. oświetlenia przenośnego w firmie Mactronic. Inna przydatna funkcja kryje się pod skrótem ADS – Advanced Dimming System pozwala płynnie regulować jasność. Pozwala ona szybko i łatwo dopasować moc świecenia do panujących warunków i wydłużyć czas pracy na baterii.

Konstrukcja ma znaczenie

Oślepianie innych nie dotyczy jednak tylko oświetlenia czołowego, ale niestety często także tego na kierownicy. Dlatego regulując ustawienie lampki należy pamiętać, by świeciła przed i pod kołem. Strumień światła nie może być skierowany bezpośrednio na wprost.

Warto też szukać lampek, których konstrukcja z założenia kwalifikuje je do jazdy miejskiej. Co może je wyróżniać? – To może być inteligentny wzór wiązki światła, które pada daleko, ale nisko, wprzód i bezpośrednio przed rowerowym kołem. Wybierając lampki zwróćmy też uwagę na dodatkowe cechy konstrukcji – przypominająca daszek górna granica odcięcia da komfort widzenia nam samym, a wcięcia po bokach pozwolą doświetlać pobocze – dodaje Cyprian Lemiech. To udogodnienie nie tylko poprawiające bezpieczeństwo, ale i komfort poruszania się – w przypadku pozbawionych „daszka” modeli na kierownicy występuje jasny punkt, który znacznie utrudnia widzenie samemu właścicielowi lampki.

Rozsądek w parze z prawem

Należy pamiętać, że przepisy nie pozostawiają wątpliwości: poruszając się rowerem musimy wyposażyć się w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej z przodu oraz co najmniej jedno światło odblaskowe i jedno pozycyjne z tyłu (oba czerwone, to ostatnie może migać). Brak wskazanego oświetlenia może skończyć się mandatem. Jednak to nie kara pieniężna, ale troska o własne bezpieczeństwo powinno przekonać wszystkich do wyboru odpowiedniego oświetlenia – również takiego, które nie przyczyni się do oślepiania innych i które wbrew najlepszym intencjom nie wprowadzi dodatkowego zagrożenia.

Oświetlenie roweru – czym się kierować?

Strony: 1 | 2

Tagi

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn