„Spotkane w ciszy” – wystawa w Dolinie Roztoki

przez Administrator | Opublikowano 03 stycznia 2017 14:24

Tatrzańskie schronisko PTTK w Dolinie Roztoki zaprasza na wystawę pt. „Spotkane w ciszy” prezentującą zdjęcia autorstwa wybitnego polskiego przyrodnika i filmowca Włodzimierza Puchalskiego. Fotogramy, pochodzące z kolekcji Muzeum Niepołomickiego, przedstawiają zarówno tatrzańskie zwierzęta i rośliny jak i inne trofea Puchalskiego z jego „bezkrwawych łowów” uchwycone na fotograficznej kliszy.

Ptaki (fot. Włodzimierz Puchalski)

Wystawa prezentowana w schronisku skrytym w środku tatrzańskiego lasu, u podnóża Tatry Wysokich, nadaje zdjęciom wyjątkowej ekspresji. Czarno-białe kadry, w których udało się Puchalskiemu uchwycić ułamek niedostępnego zwykle dla ludzkiego oka dzikiego życia pozwalają widzowi na głębsze odkrycie piękna nieskażonej przyrody, z którą obcuje zarówno w górach jak i w każdym innymi miejscu nieoswojonym przez człowieka.

fot. Włodzimierz Puchalski

Nie przez przypadek, to właśnie w Roztoce, zagościły zdjęcia Włodzimierza Puchalskiego. A artykule opublikowanym w roku 1953 w następujący sposób opisał on swój pobyt w tym górskim schronisku:

Gdy po kilkudniowej śnieżycy zaświeciło słońce, rzucając miliard iskier na stoki tatrzańskie, wybraliśmy się – trop w trop za zwierzyną – na bezkrwawe łowy. Przewodnikiem był znakomity tatrzański taternik i wytrawny myśliwy – Władek Suleja. Ja zaś – uzbrojony w aparat fotograficzny – byłem głównym strzelcem.

Nocowaliśmy w schronisku w Roztoce. O północy, gdy leżeliśmy pogrążeni w najgłębszym śnie, niespodziewanie rozległy się hałasy, stukanie i ciężkie kroki. Obudzeni w tak nachalny sposób, nie kryliśmy się ze złą opinią o przybyszach:

– A cóż tam za banda się tłucze po nocy, czyż nie wiedzą, że teraz obowiązuje cisza? – zapytałem Władka.

– To pewnie jacyś turyści!

Na zewnątrz znowu coś zastukało i posłyszeliśmy wyraźne ciężkie stąpania na werandzie. Władek uchylił okno i oczom naszym ukazał się niecodzienny widok: dziwni to zaiste turyści stali w księżycowej poświacie przed schroniskiem – czworonożni i rogaci! Kilkanaście jeleni! Jedne stały, inne rozłożyły się na werandzie, a jedna sztuka – tuż przed moim oknem – lizała szybę. Najwyraźniej widziałem duże, ciemne oczy, wilgotne nozdrza, z których buchały białe obłoczki pary i szlachetny rysunek rogów na tle roziskrzonej przestrzeni nieba i śniegu. Nigdy nie zapomnę tego niezwykłego widoku. Nazajutrz przez biel śnieżną ciągnęła się sieć licznych śladów.

Dopiero po kilku dniach udało nam się je podejść, ale bardziej zawdzięczamy to przypadkowi niż własnej przemyślności czy zgrabności: opad olbrzymich śniegów utrudnił jeleniom do tego stopnia możliwość poruszania się, że bez trudu – na nartach – doszliśmy do stada na odległość kilkunastu kroków. Zwierzęta starały się umknąć, brnąc z wysiłkiem po brzuchy w zaspach – my jednak zdążyliśmy zebrać obfite, fotograficzne trofea.

***

Z początkiem ferii zimowych ogłoszony zostanie konkurs fotograficzny, towarzyszący wystawie, na najlepsze zdjęcie przyrodnicze. Dla autorów najlepszych prac przewidziano wyjątkowe nagrody. Wszystkie szczegóły dostępne będą na stronie schroniska www.schroniskoroztoka.pl od 16 stycznia. Serdecznie zapraszamy wszystkich do udziału i wspólnej zabawy!

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn