Głębia marzeń odkryta. Niepełnosprawny Przemek Kowalik zjechał do jaskini Studnisko

przez Administrator | Opublikowano 18 października 2016 13:30

Na chwilę zapomniałem o tym, że mam wózek. To było niesamowite uczucie! – mówił Przemek Kowalik po zjeździe do najgłębszej jaskini na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Przemek Kowalik ma 43 lata i od kilkunastu porusza się na wózku. W ramach projektu „POWER TEAM: Głębia marzeń” zjechał, w asyście kilkuosobowego zespołu wspinaczy i ratowników, do głębokiej na ponad 75 m Jaskini Studnisko w Górach Sokolich.

Przemek Kowalik zjechał do jaskini Studnisko (fot. Iwona Paszkowska)

Przemek Kowalik zjechał do jaskini Studnisko (fot. Iwona Paszkowska)

Gdy zaczęliśmy działania, Przemek mógł powiedzieć: „Chłopaki, nie dam rady, przerywamy”. Nie raz zdarza się, że nawet ktoś w pełni sprawny, kto nie miał wcześniej do czynienia z jaskiniami, wycofuje się, widząc ciemną przestrzeń pod sobą. To normalne – tłumaczy Łukasz Szwarczyński, pomysłodawca i koordynator działań jaskiniowych. Przemek nie zawahał się jednak ani przez moment. – Kiedy przekroczyliśmy wąski otwór jaskini, poczuł wiat we włosach i powiedział: „Grzejemy na dół!” – relacjonuje Szwarczyński.

To właśnie dostanie się do jaskini i sprawne minięcie wąskiego otworu z wózkiem inwalidzkim było najtrudniejsze w całej operacji. Później Przemka czekał powietrzny zjazd przez środek głównej komory jaskini, aż na jej dno. – Gdy zawisnąłem na linie w ciemności, na moment zapomniałem, że mam wózek. To niesamowite uczucie. Na dole jest zupełnie inny świat, przepiękny – mówi Przemek Kowalik. – Ale najważniejszy jest przekaz: każdy z nas może wszystko, jeśli tylko nie zostaniemy sami. Wtedy marzenia się spełniają – dodaje.

Przemek Kowalik zjechał do jaskini Studnisko (fot. Iwona Paszkowska)

Przemek Kowalik zjechał do jaskini Studnisko (fot. Iwona Paszkowska)

img_9043-1

img_9096-1

img_9128-1

Przedsięwzięcie zorganizowała kilkuosobowa grupa przyjaciół i znajomych Przemka. W akcję mocno zaangażowali się także strażacy z OSP Olsztyn.

POWER TEAM to 8-osobowa niezależna drużyna. Chcieliśmy pokazać, że wspólnymi siłami, bez sponsorów, można realizować marzenia. Siła ludzi, którzy chcą razem działać w myśl wspólnej idei nie ma sobie równych – podkreśla psycholog Joanna Skorupska-Górska, współorganizatorka wydarzenia.

img_9275-1

img_9338-1

img_9349-1

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn