„To było szaleństwo!” – Magda Jaskółka o zawodach Tough Mudder

przez Administrator | Opublikowano 31 sierpnia 2016 10:37

Tough Mudder to odbywające się w kilkunastu miejscach na świecie biegi przełajowe z przeszkodami. Pokonanie kilkunastokilometrowej trasy to nie lada wyzwanie, jednak jak mówi Magda Jaskółka, uczestniczka zawodów, wydarzenie to, to przede wszystkim doskonała zabawa i fantastyczna przygoda.

Niespełna miesiąc pozostał kolejnego etapu jednego z najbardziej wymagających biegów przełajowych na świecie – Tough Mudder presented by Merrell. Już 24 września w Londynie kilkuset amatorów mocnych wrażeń stanie na starcie, by zmierzyć się z wymagającym, mierzącym kilkanaście kilometrów torem przeszkód. Jednak pamiętać należy, że udział w tym wydarzeniu to przede wszystkim świetna zabawa. Tu bowiem najważniejsze jest koleżeństwo i praca zespołowa – niektórych przeszkód nie można pokonać samemu – a czas nie ma tu znaczenia. Zamiast miejsca na podium zdobyć można kufel zimnego piwa, t-shirt i pomarańczową opaskę. Lubisz wyzwania, błoto nie jest Ci straszne? Tough Mudder to zawody dla Ciebie! Jeśli wciąż wahasz się czy wziąć udział w biegu przeczytaj wywiad z Magdą Jaskółką założycielką Power Training, grupy trenerów przygotowujących do zawodów wyczynowych, a także uczestniczką Tough Mudder w Niemczech.

Tough Mudder

Tough Mudder

Tough Mudder presented by Merrell (5)

Pierwsze wspomnienie związane z biegami przełajowymi?

Magdalena Jaskółka: To było szaleństwo! 4 lata temu biegi tego rodzaju nie były w naszym kraju popularne. Nikt nie wiedział, co to jest, ani czego się spodziewać. My również. Zaryzykowaliśmy, bo lubimy uprawiać sport w niestandardowy sposób i to był strzał w dziesiątkę. Już po pierwszych kilometrach w błocie wiedzieliśmy, że to nasze naturalne środowisko. Od tego czasu właściwie nie startujemy w biegach ulicznych.

Skąd dowiedzieliście się o zawodach Tough Mudder?

W obecnych czasach to nie powinno być zaskoczeniem – wszystkie potrzebne informacje znaleźliśmy w Internecie.

Nie przeraziły Was te zawody? Dlaczego zdecydowaliście się na udział?

Każdy, kto interesuje się biegami z przeszkodami wie, co to Tough Mudder. Można powiedzieć, że to taki branżowy obiekt pożądania. Gdy spróbowaliśmy swoich sił w pierwszych błotnych zawodach, w Polsce były zaledwie dwie imprezy tego typu. Zrobiliśmy więc „research”, co w tym temacie dzieje się na świecie i wtedy przepadliśmy – Tough Mudder zdecydowanie wybijał się atrakcyjnością tras i jakością przeszkód. Od tego momentu wiedzieliśmy, że musimy wziąć w nim udział!

Jakie były Wasze pierwsze wrażenia związane z Tough Mudder?

Przede wszystkim poraził nas rozmach imprezy. W zawodach brało udział kilka tysięcy osób, a mimo to organizacja była dopięta na ostatni guzik. Jednoczenie panował totalny luz i atmosfera dobrej zabawy. Trzeba pamiętać, że to nie jest wyścig, nie ma pomiaru czasu, a wszyscy tam obecni chcą po prostu przeżyć przygodę. Na każdym kroku było to widoczne i odczuwalne. Byliśmy też pod dużym wrażeniem przeszkód, które przerastają poziomem zaawansowania te znane nam z polskich biegów z przeszkodami.

Jakie były największe wyzwania, którym musieliście stawić czoła?

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn