Czy biegacz to turysta? Bieg Rzeźnika poza Bieszczadzkim Parkiem Narodowym

przez Administrator | Opublikowano 24 maja 2016 16:41

27 maja odbędzie się 13. Bieg Rzeźnika w ramach Rzeźnickiego Festiwalu Biegowego. W tym roku zawody zyskały na sławie w mediach, a to przede wszystkim przez zamieszanie związane z trasą biegu – nie otrzymano zgody na organizację biegu na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Legendarny bieg

Bieg Rzeźnika to zawody niezwykle trudne, malownicze, będące spełnieniem marzeń wielu górskich biegaczy. Dystans 78 kilometrów wiódł dotychczas trasą Komańcza – Cisna – Smerek – Berehy Górne – Ustrzyki Górne.

Bieg Rzeźnika 2013 (fot. Bartosz Rzemek)

Bieg Rzeźnika 2013 (fot. Bartosz Rzemek)

Początki biegu wzięły się właściwie z przypadku, jak mówił w wywiadzie dla Outdoor Magazynu współorganizator i inicjator biegu, Mirosław Bieniecki:

Pierwszy Bieg Rzeźnika to był efekt zakładu między grupą przyjaciół o to czy uda się w ciągu jednego dnia przebiec czerwony szlak bieszczadzki. Jaka była stawka zakładu – o tym krążą legendy. Faktem jest, że na starcie stanęło 10 osób, z czego bieg ukończyło 9. W drugiej edycji, w 2005 roku, na starcie stanęło już 47 osób, a 1/5 z nich nie ukończyła biegu.

Obecnie Bieg Rzeźnika, to marka sama w sobie, na starcie stanie 750 par. Część trasy biegu prowadzi przez Bieszczadzki Park Narodowy i o to rozchodzi się cały problem.

Brak zgody Bieszczadzkiego Parku Narodowego

19 maja Mirosław Bieniecki ogłosił na Facebooku:

Rzeźnicy i Rzeźniczki, miłośnicy Biegu Rzeźnika, przyjaciele

Z przykrością informuję, że po latach partnerskich układów z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym w tym roku nie otrzymaliśmy zgody na organizację Biegu Rzeźnika w takim kształcie jak dotychczas. Dzisiaj po południu otrzymaliśmy informację, że minister Andrzej Szweda-Lewandowski podtrzymał decyzję wice-dyrektora BdPN, pana Tomasza Winnickiego. Wygrały argumenty, że “turyści, którzy w tych dniach wyruszą na wędrówki górskie, oczekując spokoju i kontaktu z dziką przyrodą, będą zmuszeni wymijać się na wąskich ścieżkach z przebiegającymi lub przechodzącymi co chwilę zawodnikami co jest dla wielu nie do zaakceptowania. Poza tym (…) biegacze generalnie mniejszą uwagę zwracają na nawierzchnię szlaku i jego otoczenie (…) a opłata za bilety nie jest w stanie zrekompensować zniszczeń, jakich dokonują biegacze [w Parku]”. Zamiast biegać, Park zachęca turystów “do spokojnych wędrówek po wyznaczonych ścieżkach, zwiedzania poznawczego i edukacyjnego służącego obserwacji przyrody i kontemplacji naturalnych krajobrazów”.

Na szczęście Bieszczady to coś więcej niż Bieszczadzki Park Narodowy. Jutro opublikujemy zmienione trasy tegorocznych biegów (Rzeźnika Ultra, Rzeźnika na Raty i Rzeźnika/Rzeźnika HC. Rzeźniczek pozostaje bez zmian). Na pewno będą one równie atrakcyjne jak te, do których się przyzwyczailiśmy. Zadbamy także o to, żeby charakteryzował je podobny stopień trudności. Tyle. Myślałem, żeby nagrać ten komunikat w formie filmu, ale za bardzo mi się głos łamie, gdy o tym mówię.

Dziękujemy za pomoc wszystkim tym, którzy wstawili się za nami w Parku i u Ministra Środowiska. Z naszej strony zapewniamy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, żebyście wyjechali z Bieszczad zmęczeni ale i zadowoleni z biegów, w których weźmiecie udział.

Organizatorzy Biegu Rzeźnika złożyli pismo do dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego o zgodę w marcu tego roku, czyli dosyć późno. 23 maja w rozmowie z Piotrem Maślakiem na antenie radia TOK FM Mirosław Bieniecki dodał:

W tym roku nie dogadaliśmy się, myśmy trochę za późno złożyli papiery, nie jest jasno określone na jakich zasadach dyrektor parku wydaje zgodę. Dogadując się przez te wiele lat, poczyniliśmy założenie, że skoro my nic nie zmieniamy, to też nie powinno się wiele zmienić, no ale okazuje się, że w parku są też jakieś tarcia i do głosu doszli ludzie, którzy uznali, że Bieg Rzeźnika jest za duży, że jest to impreza zbyt wielka dla parku.

Biegacz to też turysta?

Bieniecki odniósł się także do argumentacji dyrekcji Parku, że biegacze stanowią zagrożenie dla przyrody i przeszkadzają turystom:

To, że biegacze mniejszą uwagę zwracają na otoczenie, to jest też całkowicie nietrafiona diagnoza. Biegacze, którzy przyjeżdżają na Bieg Rzeźnika, oglądać Bieszczady, podziwiać Bieszczady, też je kontemplować – co sugeruje Park, że powinni robić turyści – to są ludzie naprawdę o wysokiej świadomości ekologicznej, i którzy, moim zdaniem, mniejsze czynią zniszczenia dla szlaku niż przeciętny turysta. Na swoim własnym przykładzie – jeżeli idę plecakiem przez daną trasę, to na pewno jestem bardziej ingerujący w przyrodę niż przebiegając tę trasę. Z plecakiem spędzam tam parę godzin, muszę się zatrzymać, zjeść, siąść, spędzić w Parku sporo czasu, biegnąc po prostu przebiegam przez ten Park. (…) Średnie tempo poruszania się naszego biegacza na terenie Parku, to jest cztery kilometry na godzinę, 15 minut na kilometr. Jesteśmy takimi samymi turystami, tylko ubranymi może inaczej, ubranymi lekko.

Organizatorzy Biegu Rzeźnika odwołali się do Ministra, powołując się m.in właśnie na to, że biegacze też są turystami i ściśle przestrzegają regulaminu parku. Jak przyznaje Mirosław Bieniecki, odwołanie poparł Marszałek Województwa, Wojewoda, Wójt Gminy Cisna, Polska Organizacja Turystyczna, a także lokalna społeczność. Ostatecznie Minister utrzymał w mocy decyzję dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego, argumentując:

Z uwagi na bezpieczeństwo uczestników biegu i odwiedzających Park w tym czasie turystów oraz konieczność ochrony przyrody Bieszczadzkiego Parku Narodowego dyrektor wprowadził ograniczenia dotyczące liczby uczestników Biegu, względem lat ubiegłych, w stosunku do złożonego przez organizatora wniosku. Należy podkreślić, że Fundacja Bieg Rzeźnika, organizator biegu, w grudniu 2015 r. rozpoczęła nabór na imprezę bez jakichkolwiek uzgodnień z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym, względem zwiększenia liczby uczestników i wydłużenia, tras w stosunku do roku poprzedniego. Dopiero po zamknięciu naboru, po wielokrotnych monitach dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego, w marcu 2016 r. organizator wystąpił do Dyrektora Parku z wnioskiem o wyrażenie zgody na organizację Biegu, stawiając Dyrektora przed faktem dokonanym. Propozycja organizatora Biegu znacznie przekraczała zeszłoroczne liczby uczestników Biegu Rzeźnika.

Wniosek Fundacji Bieg Rzeźnika Dyrektor Parku konsultował z Radą Naukową Bieszczadzkiego Parku Narodowego, która wyraziła negatywne stanowisko odnośnie jego organizacji, proponując jeszcze większe ograniczenie liczby uczestników niż decyzja dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Odwołanie Fundacji Bieg Rzeźnika od decyzji dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego nie zawierało żadnych merytorycznych podstaw pozwalających Ministrowi Środowiska na zmianę rozstrzygnięcia. Argumenty podniesione przez dyrektora Bieszczadzkiego Park Narodowego w uzasadnieniu decyzji, zdaniem Ministra Środowiska były merytorycznie słuszne i poparte odpowiednim materiałem dowodowym (monitoring stanu przyrody Parku, monitoring ruchu turystycznego, informacja o kosztach ponoszonych na remonty i utrzymanie szlaków turystycznych oraz utrzymanie sanitariatów). Łączny koszt remontu szlaków turystycznych w okolicy Tarnicy w latach 2014 – 2015 wyniósł ok 1 mln zł. Organizator ponosił koszty zakupu biletów wstępu do Bieszczadzkiego Parku Narodowego dla uczestników Biegu, natomiast rokrocznie występowały trudności z egzekwowaniem opłat za wstęp do Parku i za parkowanie pojazdów od osób towarzyszących biegaczom. Sam bieg jest przedsięwzięciem komercyjnym i potencjalnie dochodowym dla organizatora, a organizacja imprezy na terenie Parku powodowała minimalizację kosztów. Organizator biegu składając wniosek o wyrażanie zgody na organizację imprezy sportowo-rekreacyjnej w parku narodowym, nie wylegitymował się zgodą na organizację imprezy masowej, która nakłada na niego szereg obowiązków.

Ponadto z doświadczeń z ubiegłych lat wynika, że organizator biegu nie przestrzega ustalonych reguł, bowiem w 2015 r. wbrew zakazowi przebywania uczestników biegu na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego nocą, rejestratory zanotowały obecność ok. 215 osób, w godzinach 2-4 w nocy. Stale wzrasta także liczba uczestników biegu, co nie pozostaje bez wpływu na przyrodę Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Warto także podkreślić, że rocznie w Polsce odbywa się 146 biegów górskich w tym także w parkach narodowych, np. Maraton Karkonoski (Karkonoski Park Narodowy), Bieg Granią Tatr (Tatrzański Park Narodowy), Maraton Gór Stołowych (Park Narodowy Gór Stołowych), Festiwal Biegów Alpejskich, Górska Triada (Babiogórski Park Narodowy). We wszystkich parkach narodowych trasy biegów oraz liczba uczestników są ustalane uprzednio (przed rozpoczęciem organizacji i naboru na imprezę) w uzgodnieniu z poszczególnymi parkami narodowymi.

Mając na uwadze tradycję organizacji Biegu Rzeźnika, w porozumieniu z Państwowym Gospodarstwem Leśnym Lasy Państwowe wyznaczane są alternatywne trasy Biegu o podobnym stopniu trudności na terenie zarządzanym przez Lasy Państwowe.

Mirosław Bieniecki w rozmowie z TOK FM założył jednak, że nie chodzi tu o merytoryczne argumenty:

Gdyby chodziło o samego Dyrektora Parku, to bylibyśmy się w stanie tutaj dogadać i zmieniłby zdanie, a jeżeli chodzi o Wicedyrektora, to nie wiem, trudno jest mi z nim rozmawiać. Nie byłem się w stanie skontaktować z nikim z Ministerstwa Środowiska żeby dotrzeć tam z własną opinią, żeby móc porozmawiać z którymś z wiceministrów. Ta decyzja, wydaje mi się, została podjęta siłą inercji, było już uzasadnienie, żeby nas zatrzymać czy ograniczyć, więc po prostu zostało to uzasadnienie skopiowane do decyzji ministra, bez brania pod uwagę wszystkich czynników społecznych, bez wniosków od społeczeństwa lokalnego, które tutaj padały.

Nowa trasa Biegu Rzeźnika

Bieg Rzeźnika, to tylko jeden z wielu biegów w ramach Rzeźnickiego Festiwalu Biegowego, który trwa już od 21 maja. Za nami Rzeźnik Ultra, trwa Rzeźnik na Raty, przed nami – poza Biegiem Rzeźnika i Biegiem Rzeźnika Hardcore – dwa mniejsze biegi: Rzeźniczek i Rzeźniczątko. W sumie organizatorzy liczą się z 2750 biegaczami, uczestniczącymi w tej wielkiej imprezie.

Bieg Rzeźnika 2013 (fot. Bartosz Rzemek)

Bieg Rzeźnika 2013 (fot. Bartosz Rzemek)

Już teraz została przedstawiona wstępna, nowa trasa, zmodyfikowana na odcinku, gdzie dawniej wbiegano do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Obecne przewyższenia dla Biegu Rzeźnika to: 3690D+/3450D-, zaś dla Biegu Rzeźnika Hardcor to: 4380D+/4290D-.

Nowa trasa prezentuje się następująco:

  • Start z Komańczy przez Przełęcz Żebrak do Cisnej (czyli I etap) bez zmian.
  • Pierwszy punkt kontrolny i przepak w Cisnej na Orliku (32 km). Punkt z piciem i dostępem do worków z rzeczami.
  • Cisna – Jasło – Fereczata – czerwony szlak do Drogi Mirka (czyli część etapu II bez zmian)
  • Uwaga, na Drodze Mirka po zbiegu z Fereczatej skręcamy w prawo zamiast w lewo i biegniemy.
  • Drugi punkt kontrolny i przepak zlokalizowany około 49 km na stokówce przed podejściem na Paportną. To dawny punkt Smerek z jedzeniem, piciem i dostępem do worków z rzeczami.
  • Paportna – Rabia Skała – szlakiem granicznym do Okrąglika i w dół do Przełęczy nad Roztokami.
  • Trzeci punkt kontrolny bez przepaku na Przełeczy nad Rozotkami (65 km). To dawny punkt Berehy z wodą!
  • Dalej granicznym przez szczyt Czernin do Balnicy.
  • Meta w Balnicy – 79,7 km.
  • Z mety w Balnicy zawodnicy będą zwożeni Bieszczadzką Kolejką Leśną do Cisnej.

Hardcore: Balnica, dalej do stokówki przy rzece Solince a potem na północ w stronę drogi 897 do wejścia na Chyrlatą. Przez Hyrlatą dobiegamy do Roztok Górnych a stamtąd do Lisznej. Przy Majdanie stokówką do czerwonego szlaku. Czerwonym szlakiem w dół do Cisnej. Meta Hardocra zlokalizowana jest w Cisnej (102 km).

Trasa może jeszcze ulec zmianie, zawodnicy powinni więc pilnie śledzić informacje organizatorów na stronie: www.biegrzeznika.pl

 

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn