Trzeci fragment książki „Niewidzialne granice” Kiliana Jorneta

przez Administrator | Opublikowano 11 kwietnia 2016 11:55

Pozostało już zaledwie parę dni do premiery drugiej książki hiszpańskiego biegacza długodystansowego i skialpinisty Kiliana Jorneta – „Niewidzialne granice”. Prezentujemy kolejny fragment publikacji, która ukaże się 13 kwietnia. Poprzednie fragmenty znajdują się TUTAJ. Zapraszamy do lektury!

 

***

Kilian Jornet, „Niewidzialne granice”, fragmenty

niewidzialne-granice_front_1000px

Czas na dal bhat. Pema siada razem z nami, ale tego wieczoru milczy. Dopiero po kolacji prosi mnie o pożyczenie książki, którą czytam – angielskie tłumaczenie Stu lat samotności, które znalazłem w Katmandu – i biegnie do kuchni. Rozkładam mapę Thomasa i zaczynam wyobrażać sobie, jak przemierzam poszczególne zbocza i warstwice.

Analizuję trasę, którą musimy pokonać w najbliższych dniach, kiedy będziemy już przyzwyczajeni do wysokości, a pogoda stanie się dla nas łaskawa. I szukam najbardziej atrakcyjnych zajęć na jutro, pojutrze…

– Ci pseudoalpiniści… I ci dziennikarze, którzy to publikują… – narzeka Aleksandr, kładąc na stole stosunkowo nowy numer pewnego amerykańskiego magazynu. – Jakby nie było ludzi, którzy robią coś naprawdę ciekawego…

– W naszych czasach ciekawe rzeczy, czyli rzeczy inne, nie zyskują popularności; są zbyt trudne do zinterpretowania, wymagają czasu. Dzisiaj to, co popularne, jest spektakularne – odpowiada Thomas. – A spektakularne jest to, co można łatwo zinterpretować, to, co zostało przemielone, to, co posiada cyfry, sprawozdania… Bez sprawozdań nie mamy dzisiaj czasu na osądy.

– Szkoda, że alpinizm też dotarł do takiego miejsca. Alpinizm był sztuką, która w końcu zamieniła się w sport… Wykorzystały to gwiazdy, i słusznie, pokonując łatwe trasy, podczas gdy ci z elity stali się pustelnikami mimo swoich osiągnięć. I to nasza wina, ponieważ tego nie tłumaczyliśmy albo chcieliśmy spędzać więcej czasu na wspinaniu się bądź szukaniu nowych ścieżek niż mówieniu o naszych wspinaczkach i o tym, jak to zrobiliśmy.

– A co to jest elita alpinizmu? – pytam niczego nieświadomy. – W zawodach jest łatwo, jest elita, zawodnicy popularni oraz folklor – mówię z ironią. – Mamy zegarek, który nie może oszukiwać, interpretacja zostaje zepchnięta na dalszy plan przez klasyfikację, a obnażone ego przez chronometr.

– Alpinizm jest sztuką i jest to sztuka bardzo podobna do sportu: to szukanie doskonałości. Ale dlaczego szukamy tej doskonałości? – pyta Thomas i natychmiast odpowiada sam sobie: – Kiedy dajesz z siebie wszystko, co możesz, biegając najszybciej, jak potrafisz, wspinając się i podejmując przy tym największe ryzyko, mogą istnieć tylko dwa powody: miłość albo strach. Ze strachu przed śmiercią zapisano jedne z najpiękniejszych stron historii alpinizmu i nie wolno zapominać, że dla wielu państw stanowił on jeszcze jeden sposób prowadzenia wojny. Ze strachu skomponowano również jedne z najznakomitszych utworów w historii. Nie trzeba nawet mówić, że w sztuce miłość napędza wszystko. W sporcie bardzo często działa sama miłość. A w alpinizmie, kiedy chciano wynieść ego ponad czyjąś miłość, dzieło zaczynało się psuć. To historia człowieka, historia sportu i koniec końców, historia alpinizmu. Elita, historia są determinowane przez to, co najpopularniejsze, a to, co najpopularniejsze, zawsze jest sukcesem; w wielu przypadkach nie ma znaczenia, w jaki sposób go osiągnięto.

– Ale istnieje przecież etyka! – odpowiada energicznie Aleksandr. – Styl alpejski! Samotna wspinaczka, ciągle w górę, bez lin ani obozów… Elita zawsze musi szukać granic stylu alpejskiego, ale wydaje się, że poza środowiskiem alpinistów nikogo nie obchodzi styl, ponieważ nie można go wycenić.

– Zgoda, lecz styl polega jedynie na pewnych regułach wymyślonych przez ludzi, by wytyczyć jakieś granice dla całej aktywności i ją sklasyfikować. Ale skoro sami strzelamy sobie w stopę… – mówi zamyślony Thomas. – Istnieją style w malarstwie, w muzyce… W sporcie na wysokim poziomie etyka oznacza równość.

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn